Co grozi dziecku pijącej Cugier-Kotki?

Ostrzeżenia o szkodliwości picia alkoholu w ciąży na butelkach z piwem, winem, czy wódką nie znalazły się tam bez przyczyny. Już najmniejsza ilość alkoholu może spowodować poważne uszkodzenie płodu. Nawet szampan i piwo, które wypiła Anna Cugier-Kotka przed rozprawą sądową w zeszłym tygodniu.

lotos

Kategorie

Źródło

Barbara Mińska
dziennik.pl

Odsłony

1887
Ostrzeżenia o szkodliwości picia alkoholu w ciąży na butelkach z piwem, winem, czy wódką nie znalazły się tam bez przyczyny. Już najmniejsza ilość alkoholu może spowodować poważne uszkodzenie płodu. Nawet szampan i piwo, które wypiła Anna Cugier-Kotka przed rozprawą sądową w zeszłym tygodniu. Picie alkoholu w ciąży może doprowadzić do poronienia. Nawet najmniejsza ilość piwa, czy szampana może mieć ogromny wpływ na płód - może powodować niedorozwój zarówno fizyczny, jak i psychiczny. Badacze dowiedli również, że dzieci matek pijących w ciąży są znacznie mniej inteligentne. Najbardziej narażony na wpływ alkoholu jest mózg płodu - picie matki może spowodować obumarcie części komórek mózgowych. Picie alkoholu w ciąży powoduje kurczenie się naczyń pępowinowych, co uniemożliwia normalny przepływ tlenu i substancji odżywczych do płodu, a to powoduje niedotlenienie i niedożywienie, co owocuje niedorozwojem dziecka i jego niską wagą urodzeniową. Dzieci kobiet, które w ciąży nie stroniły od alkoholu, często rodzą się z Zespołem Alkoholowym Płodu FAS (Fetal Alcohol Syndrome). Maluchy cierpiące na ten zespół nie rozwijają się prawidłowo, mają zdeformowane twarze i nie rosną tak, jak normalne dzieci. Są też upośledzone umysłowo - znacznie gorzej się uczą, są opóźnione i nie potrafią nawiązywać kontaktów z ludźmi. Naukowcy ostrzegają, że alkohol pity w czasie ciąży uszkadza główne narządy (w szczególności mózg) i zaburza liczne procesy neuro- i biochemiczne prowadząc do większych uszkodzeń embrionu i płodu niż używanie jakichkolwiek narkotyków. Dlatego lekarze radzą, by w czasie ciąży unikać nawet symbolicznych ilości alkoholu takich jak lampka wina do obiadu.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

i dla tego moja matka powinna zgnic przez ten alkohol.
Gej_Anonim (niezweryfikowany)

a co ... glupi jestes ?? .. na Math Question z kalkulatorem odpowiadales ? ;]
Gej_Anonim (niezweryfikowany)

a co ... glupi jestes ?? ... na Math Question odpowiadales z kalkulatorem ?? ;]
Anonim (niezweryfikowany)

nie wiesz jakie mam przez to ze ona chlala problemy to sie nie odzywaj
Anonim (niezweryfikowany)

To po chuj otwierasz paszcze pierwszy? Starzy cię zpaskudzili to się nie afiszuj bo nie ma się czym chwalić, a żałować cię też nikt nie będzie!
nabitalufka (niezweryfikowany)

Czytałam gdzieś kiedyś, że ćpanie kokainy w czasie ciąży jest mniej szkodliwe dla płodu niż alkohol. Więc radziłabym Cugier-Kotce zamiast alkoholu zaserwować sobie działeczkę koksiku, ale to jej sprawa czy chce sobie i dziecku zaszkodzić bardziej lub mniej...
Anonim (niezweryfikowany)

Ty pojebana jestes!Tyle
Anonim (niezweryfikowany)

moja stara jarala marichunae w czasie ciazy, przed porodem i po . . jara do dzis i jest zakonserwowana jak mumia! a czy TWOJ STARY pali trawe??????????????????????????????????
Torpeda (niezweryfikowany)

Moj Pali ;) ale matka juz nie;/
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Przeżycie mistyczne

Szybkie zakupy w aptece, wyprawa do przyjaciółki i gnicie z nią, potem konfrontacja z rodzicielką i swój pokój

 Na samym wstępie dodam, że to był mój pierwszy raz z benzydaminą i nie tego się spodziewałam po Tantum Rosie. Znaczy to pasowało do opisywanych efektów, ale mogłabym je ubrać w inne słowa.

T=-17:20

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

W sumie brak oczekiwań, humor bardzo dobry, spokój we własnym pokoju, noc

Dzisiejszy trip-raport będzie dość długi, tak jak i długie jest pasmo potencjału mózgu ludzkiego i spektrum możliwości tego, co można doświadczyć. Za każdym razem mówię sobie "Chcę więcej" i za każdym razem zaskakuje mnie substancja, którą biorę. Czasem pozytywnie, czasem negatywnie. I mam tak, że zawsze się dziwię, ileż jeszcze zaskoczenia na mnie czeka. Ale zawsze po tripie znowu pojawia się chęć na "więcej". Tym razem jednak tak mnie poskładało, że w pewnym momencie obiektywnie stwierdziłem "Za dużo bodźców. Za dużo wszystkiego. Chcę mniej!".

  • MDMA (Ecstasy)

Substancja: ecstasy

Poziom: zaawansowany




  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Warszawa. Sobota. Klub. Impreza. Gwiazda z zagrani... chuj z nią. Mefedron. 

21:45 - zamawiam Ubera pod hotel, czekamy, lekka pizgawa, ale humory dopisują, czekaliśmy dość długo na ten wieczór

22:05 - zbliżamy się w okolice klubu, wysiadamy jakieś 200m od niego. W trakcie drogi wyciągam blanta. Żwawym krokiem kierujemy sie w strone miejsca docelowego. Kurwa. Za szybko. Kolonia stop. "Możemy na chwile usiąść?". Dokończyłem co miałem, przepaliłem mentolowym papierosem, lecimy. Dosłownie. Przynajmniej ja.