Alkoholowy problem Polski. Jesteśmy w niechlubnej czołówce

Polska jest w unijnej czołówce pod względem liczby reklam alkoholu w telewizji. Przekładają się one na zachowanie młodych ludzi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

mamdziecko.interia.pl

Odsłony

189

Polska jest w unijnej czołówce pod względem liczby reklam alkoholu w telewizji. Przekładają się one na zachowanie młodych ludzi.

Liczba reklam piwa w Polsce znacznie przekracza średnią europejską. W ciągu 10 miesięcy 2017 roku przekroczyła 780 tys., a w ciągu 16 lat - blisko 4 mln. Rośnie też czas antenowy przeznaczany na reklamy piwa zarówno w telewizji publicznej, jak i prywatnej. Te wzrosty przekładają się na większe spożycie złotego trunku, szczególnie wśród młodzieży - podkreśla dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Dlatego jego zdaniem reklamy piwa należałoby wyeliminować w ogóle z życia publicznego, zarówno z tradycyjnych mediów, jak i mediów społecznościowych.

Nowelizowana ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi ma ograniczyć reklamę piwa tylko do godzin 23.00-6.00 (zamiast od godz. 20.00, jak dotychczas). Zdaniem dyrektora PARPA to zbyt mało.

- W Polsce prawnie dozwolona jest reklama piwa, ale niestety jest tak, że inne alkohole są również reklamowane, w związku z tym problem reklamy powinien być potraktowany kompleksowo. Problem jest duży, bo reklama ma przemożny wpływ na zachowanie młodych ludzi, którzy uczą się przez obserwowanie środowiska i to, co serwuje im się w mediach - podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że pod względem liczby reklam alkoholu w telewizji Polska zajmuje miejsce w unijnej czołówce. Udział takich spotów w całości emitowanych reklam wyższy jest tylko w Chorwacji, Rumunii, Bułgarii i Czechach, a łączna liczba reklam alkoholowych wyższa jest tylko w Wielkiej Brytanii.

Łącznie w ciągu ostatnich 16 lat (od 2001 roku prawo umożliwia reklamowanie piwa) wyemitowano 3,8 mln spotów. W ciągu 10 miesięcy 2017 roku było ich ponad 780 tys., a ich udział w reklamach ogółem wyniósł 3,21 proc. Jeszcze w 2010 roku było to 1,21 proc. Dom mediowy Starcom podaje, że wydatki firm piwowarskich na promocję w telewizji systematycznie rosną i w ubiegłym roku sięgnęły 112 mln zł.

- Bez względu na to, w jakich porach te reklamy są emitowane, młodzi ludzie je oglądają. Rzecz w tym, że reklamy w moim przekonaniu należałoby wyeliminować w ogóle z życia publicznego, i to zarówno w nadajnikach typu telewizja, jak i w mediach społecznościowych. To istotne, ponieważ liczba reklam emitowanych w Polsce przekracza wszelkie europejskie osiągnięcia, skutki tego niestety już mamy - mówi Krzysztof Brzózka.

Choć przedstawiciele branży alkoholowej przekonują, że reklamy nie są skierowane do dzieci i młodzieży, to najmłodsi mają z nimi kontakt. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że dziesięcioletnie dzieci doskonale orientują się w markach piw, a ich wiedza jest w tym zakresie większa niż w przypadku marek chipsów czy ciastek.

- Młodzi ludzie w okresie rozwojowym mają swoje problemy, wątpliwości dotyczące siebie, swojej pozycji w grupie. Poprzez reklamy pokazujemy młodzieży, jak łatwo być pięknym, uśmiechniętym, zadowolonym, mieć sukces towarzyski, dobrze się czuć w otoczeniu, być rozmownym. Pokazujemy, że wystarczy sięgnąć po kufel piwa - podkreśla dyrektor PARPA.

Zdaniem eksperta konieczne jest nie tylko całkowite zabronienie reklam napojów alkoholowych w telewizji, lecz także w mediach społecznościowych. Zwłaszcza że najmłodsi są tam bardzo aktywni. Potrzebne są jednak odpowiednie przepisy.

- Jeżeli zostawimy ściganie reklam organom publicznym, państwowym i każdemu emitentowi mielibyśmy wytaczać proces, to będzie to nieskuteczne. Liczba reklam ukazujących się w mediach społecznościowych jest przeogromna i śledzenie każdego przypadku jest po prostu niemożliwe - mówi Krzysztof Brzózka. - Ale tak jak możliwe jest nałożenie filtrów dotyczących przemocy czy pornografii przez media społecznościowe, tak samo jest możliwe nałożenie filtrów dotyczących reklam alkoholu.

PARPA podaje, że od 2001 do 2016 roku całkowite spożycie alkoholu wzrosło o 40 proc. Jeszcze w 2001 roku Polak wypijał średnio 6,63 litra 100 proc. etanolu zawartego we wszystkich napojach alkoholowych (3,66 litra w piwie). W 2016 roku było to już 9,37 litra, z czego piwo wyniosło 5,7 litra (wzrost o blisko połowę).

Wzrost spożycia notowany jest także wśród młodzieży. Według badań, na które powołuje się PARPA, w jej przypadku przy reklamach skierowanych do młodych prawdopodobieństwo sięgnięcia po konkretne marki alkoholu było pięciokrotnie większe niż w przypadku tych osób, które reklam nie widziały.

- Średni wiek inicjacji alkoholowej w Polsce wynosi 12 lat. Rzecz w tym, żebyśmy nie wychowywali dzieci w kulcie sięgania po alkohol, kiedy mają jakiś problem życiowy albo dlatego że panuje taka moda. Warto pamiętać, że reklama tytoniu została zakazana i wśród młodych palenie przestaje być modne. I o to chodzi, o wytworzenie społecznej atmosfery, która podobnie jak w przypadku tytoniu będzie miała swój efekt w przyszłych zachowaniach młodych ludzi - podkreśla Krzysztof Brzózka.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz

Późny marcowy wieczór, mieszkanie, towarzystwo dwóch zaufanych ludzi. Ciekawość, chęć wyrwania się poza codzienność.

Prolog

Opisywane dalej doświadczenie miało miejsce w 2009 roku kiedy roślina ta była legalna. Ja rocznikowo miałem 24 lata i był to czas kiedy reprezentowałem stricte konsumpcyjne podejście do używek, ot, mam dostęp do czegoś nowego to przyjmę (podkreślam: konsumpcyjne, nie lekkomyślne). Do dziś wiele się zmieniło, bogatsze doświadczenie i podejście przede wszystkim, wspominam o tym i jako pierwszą raportuję tutaj szałwię bo chyba od tej rośliny, od tego właśnie doświadczenia zacząłem inaczej myśleć o substancjach.

Set&Setting:

  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Stan psychiczny: raczej zły, chęć uszczęśliwienia się Nastrój raczej neutralny, odprężenie Nastawienie pozytywne, poczucie : "I tak nic nie poczuję", W domu, wśród rodziny, głodny

Postaram się dokładnie odtworzyć moje myśli i to, co  robiłem.

Otóż pewnego sobotniego ranka obudziłem się w domku rodzinnym w Górach. Wyjechaliśmy na weekend, miałem masę wolnego czasu. W domu znalazłem opakowanie Claritine Active. Przeczytałem, że zawiera 120mg pseudoefedryny siarczanu. Stwierdziłem, że 2 tabletki to będzie odpowiednia dawka i zabrałem się do eksperymentalnej ekstrakcji. Przebiegała następująco:

  • Pseudoefedryna

No wiec pewnego dnia poczulem sie bardziej chory na grypke niz zawsze, skorzystalem wiec z okazji, skoczylem do apteki i oprocz gripexu, chcialem kupic tez tussi.. ale nie bylo, pewnie wszyscy kupuja hurtowo ;), byl natomiast sudafed, w cenie 12 zl (za 12 tabletek), ale czego sie nie nie robi dla dobra nauki.

W drodze powrotnej czytam ulotke, a tam mila informacja, jedna tabletka zawiera 60 mg ch.pseudoefedryny. Wiec, zdaje sie, 4 razy wiecej niz tussi.

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Przed wzięciem byłam raczej przybita, zdołowana, zmęczona. To był męczący tydzień i uciążliwy dzień. Nie miałam siły, byłam rozdrażniona. Tego dnia nie planowałam brać, miałam za sobą tydzień intensywnego grzania i serce powoli zaczynało odmawiać posłuszeństwa. Bolała mnie głowa, serce kołatało przy każdym pokonywaniu schodów, do tego nasilające się uderzenia w skroń i znacznie osłabiona wydajność płuc...

Swoje przeżycia z DXM zaczęłam około pół roku temu. Większość moich tripów zawsze wahała się pomiędzy drugim i trzecim plateau, jedynie raz doszłam do czwartego. Dawkowanie ograniczam zawsze do 150mg, ze względu na to, że mam 1,68m i ważę 42kg. Przez ostatni rok brałam ketoprofen, tramadol w silnym dawkowaniu. Do tego morfina i dwukrotna długa narkoza.

Wstęp

randomness