93 proc. polskich nastolatków dostaje swój pierwszy alkohol dzięki dorosłym

Tylko 7 proc. zdobywa go samodzielnie. Z najnowszego badania CBOS "Postawy młodych wobec alkoholu" wynika, że najczęściej po raz pierwszy "czymś mocniejszym" częstują młodych ludzi dorośli znajomi albo członkowie rodziny. Tak jest w dwóch na trzy przypadki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PolsatNews
Komentarz [H]yperreala: 
"(...) w całej Polsce mają zostać dodatkowe wywieszone naklejki z informacją, że dana placówka nie sprzedaje alkoholu niepełnoletnim" No, to problem chyba można uznać za rozwiązany?

Odsłony

78

Pierwszy łyk piwa, kieliszek wina albo wódki to dla młodego człowieka przekroczenie bariery do świata dorosłych. To też owoc zakazany, bo wciąż słyszą, że alkohol jest "tylko dla pełnoletnich".

Jednak jak pokazuje badanie CBOS-u, dorośli Polacy częstują nim nastolatków np. podczas domowych uroczystości lub wakacyjnych wyjazdów. Odpowiedzialność za to ponoszą nie tylko członkowie rodziny. Winni są również sprzedawcy, którzy nie przestrzegają ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi.

Wszystko zaczyna się w domu

Według badań, stosunek młodych ludzi do alkoholu uzależniony jest od tego, w jaki sposób rodzice mówią o nim w domu i jak oceniają pijących i pijanych.

Największy problem jest tam, gdzie opiekunowie - zdaniem ekspertów - mają "liberalne" podejście do picia. Ponad 86 proc. nastolatków pochodzących z rodzin, w których jasno i wyraźnie nie zabroniono alkoholu, sięgnęło po puszkę piwa lub kieliszek.

Tam gdzie stanowczo zakazuje się jego spożywania, jest ich o 20 proc. mniej.

Koalicja branż

Ograniczyć dostępność napojów wyskokowych dla niepełnoletnich ma specjalnie zawiązana koalicja, która skupia podmioty z sektora handlu, gastronomii, branży paliwowej i przemysłu piwowarskiego.

Przystąpiły do niej: Polska Izba Handlu, Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, Naczelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług, Krajowa Rada Gastronomii i Cateringu, Polska Izba Paliw Płynnych, Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego oraz inicjator i koordynator tego przedsięwzięcia Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie.

W 100 tys. sklepów, barów i stacji benzynowych w całej Polsce mają zostać dodatkowe wywieszone naklejki z informacją, że dana placówka nie sprzedaje alkoholu niepełnoletnim.

Niemal co siódmy uczeń się upił

Według przeprowadzanego co cztery lata badania ESPAD („European School Survey Project on Alcohol and Drugs”) z 2015 r., którego celem jest monitorowanie używania przez młodzież szkolną substancji psychoaktywnych (papierosy, alkohol, narkotyki, "dopalacze") młodzież najczęściej sięga po piwo, rzadziej są to mocniejsze napoje alkoholowe typu wódka czy wino.

Niepokojący jest natomiast fakt upijania się przez młodzież. 13 proc. uczniów młodszych oraz 20 proc. starszych przyznało, że przynajmniej raz w życiu upiło się do takiego stopnia, że wystąpiły zaburzenia równowagi, mowy lub nie pamiętało, co się z nimi działo.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe

wewnętrzny i zewnętrzny spokój, dom, pora zimowa. Nastawienie: chęć lekkiego zresetowania codzienności w mózgu i zabawy swoją wyobraźnią.

Pierwszy karton przyjęty o 22:40, drugi o 23:40, podróż trwała do ok. 05:00 (intensywniejsze efekty to właśnie 5 godzin).

Nie wiem z jakiego powodu nikt jeszcze nie opisywał 25C-NBOMe na NG, więc co mi szkodzi, ja to zrobię pierwszy. Specjalnie nie mierzyłem zbyt dokładnie czasu działania, ponieważ chciałem o nim zapomnieć i jak najdłużej cieszyć się osiągniętym stanem.

  • AM-2201
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport
  • Tytoń

Szczerze mówiąc, tym razem miałem ochotę po prostu się naćpać. Nastrój miałem taki sobie i byłem tego dnia nieco zrzędliwy.

Na początek zaznaczam, że ten raport pewnie nie wniesie wiele nowego w kwestii DXM, z racji tego, że całe zastępy gimbusów wcinają białe krążki jak kartofle, ale z racji na nieco inne użycie i magiczne działanie czosnku, trip był nieco inny niż "klasyczny" trip po Aco. Zatem do rzeczy:

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Set: oczekiwanie przeżycia czegos magicznego, eksploracji numinotycznych wymiarów rzeczywistości, spotkania bóstw archetypowych, narodzin z wody i ducha. Sam teonanacatl postrzegany sakramentalnie, jako święty enteogen, nootrop transformujący wnętrze. Setting: mieszkanie przyjaciela, elementy wystroju przeniesione ode mnie z pokoju, a więc zgodne z moimi myślokształtami - stare lampiony rozświetlone podgrzewaczami, który poza tym ogólna liczba wynosiła 50, posążek buddy, stare pojemniki w kolorze mosiądzu. Ja ubrany w krótkie spodenki i zwykły granatowy t-shirt i obwieszony szamańskimi branzoletkami i naszyjnikiem. W pobliżu kasztan od przyjaciólki i pewien kolorowy motyl z origami – coś funkcjonującego jako łączniki z opiekunami. Muzyka była indiańsko-buddyjska. Był dostęp do łazienki i dwa łóżka. Opiekuni sesji – para ukochanych, najlepsi przyjaciele – diada zapewniająca mi żeńską jak i męską energię opiekuńczości. Ze sobą wzięty egzemplarz "Świętych zwierciadeł" Greya w razie w i notatnik. Jako pożywienie dwa soki owocowe w kartoniku i 2 paczki gum.

Z racji specyficznej formy tripu nie pamiętam go zbyt dobrze. Ten raport będzie konglomeratem szczątkowych wspomnień, opisem peryferyjnych okoliczności i przemyśleń wspartych na zdobytej latami wiedzy opartej na doświadczeniach enteogenicznych i multum bezustannie czytanej fachowej literatury na ten temat, której zbiór załączę na fotografii. 

  • 2C-E
  • Pierwszy raz

Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.

Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.