REKLAMA




Każdy kieliszek alkoholu przybliża Cię do raka

Nawet jedno piwo wypijane codziennie może zrujnować przewód pokarmowy. Im więcej drinków wyskokowych dziennie, tym wyższe ryzyko. Tymczasem Europejczycy piją najwięcej alkoholu na świecie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zdrowie.pap.pl
Anna Piotrowska

Grafika

Odsłony

926

Alkohol ma działanie rakotwórcze. Nawet jedno piwo wypijane codziennie może zrujnować przewód pokarmowy. Im więcej drinków wyskokowych dziennie, tym wyższe ryzyko. Tymczasem Europejczycy piją najwięcej alkoholu na świecie.

Aż 20 proc. mieszkańców Unii Europejskiej powyżej 15. roku życia przynajmniej raz w tygodniu wypija co najmniej cztery drinki dziennie. Tym samym narażają się na nowotwory układu pokarmowego. Pokazali to ostatnio autorzy raportu opublikowanego przez European Union of Gastroenterology, międzynarodową organizację skupiającą stowarzyszenia medyczne zajmujące się zdrowiem układu pokarmowego.

Jak picie alkoholu przekłada się na ryzyko raka?

Do badania naukowcy założyli, że jeden drink zawiera 12.5 gr alkoholu (tyle mniej więcej jest go w małym słabym piwie lub bardzo małym kieliszku wina). Wyróżnili ponadto trzy kategorie sposobu picia:

mało: 0-1 drink dziennie;
średnio: 2-3 drinki dziennie;
dużo: 4 i więcej drinków dziennie.

Każdy z rodzajów picia daje się powiązać ze zwiększonym ryzykiem określonych nowotworów układu pokarmowego.

I tak: kiedy spożywamy mało alkoholu, rośnie ryzyko nowotworów przełyku, kiedy są to 2-3 drinki dziennie, zwiększa się zagrożenie rakiem jelita grubego, natomiast gdy spożywamy naprawdę dużo – nowotworu trzustki, żołądka i wątroby. W sumie owe pięć rodzajów raka odpowiada za jedną trzecią zgonów spowodowanych nowotworami na świecie (prawie 3 miliony zgonów rocznie).

Sześć faktów o alkoholu

  • jest związek między alkoholem a rozwojem nowotworu; nie wie o tym 90 procent społeczeństwa;
  • nadużywanie alkoholu odpowiada nawet za połowę wszystkich przypadków nowotworu wątroby w Europie;
  • ryzyko zachorowania na raka jelita grubego rośnie o 52 proc., jeśli pijemy więcej niż cztery drinki dziennie;
  • osoby, które piją dużo, mają dwukrotnie większą szansę na zachorowanie na raka żołądka niż ludzie pijący mało;
  • rak przełyku odpowiada za 27 proc. przypadków śmierci będących następstwem nowotworu wywoływanego alkoholem u mężczyzn;
  • pięć lub więcej drinków wypitych w trakcie jednej imprezy powoduje 3,5 proc. wzrost ryzyka zachorowania na raka trzustki.

Dlaczego alkohol sprzyja nowotworom?

Jak wynika z raportu United European Gastroenterology, dotychczasowe badania pozwoliły ustalić, że alkohol zwiększa ryzyko nowotworów układu pokarmowego na dwa sposoby: zarówno poprzez bezpośrednie uszkodzenia komórek, jak i na skutek szkodliwego oddziaływania jego metabolitów.

Metabolitem (produktem rozpadu) etanolu, czyli substancji szkodliwej występującej w drinkach, jest aldehyd octowy. Powstaje w wątrobie i jest uznawany przez International Agency for Cancer Research za substancję rakotwórczą. Jest też odpowiedzialny za objawy kaca. Szkodzi nie tylko wątrobie; można go także znaleźć w ślinie, co przekłada się na zwiększone ryzyko raka przełyku, krtani i gardła.

Palenie i picie – bardzo złe połączenie

Wiele z osób, które nadużywają alkoholu, pali również papierosy, co dodatkowo zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu układu pokarmowego, nie tylko dlatego, że spożywamy dwa rodzaje szkodliwych substancji.

Badacze sądzą, że alkohol ułatwia substancjom rakotwórczym zawartym w dymie papierosowym przedostawanie się do śluzówki górnych rejonów przełyku. W ten sposób ryzyko nowotworu wywoływanego przez alkohol i tytoń razem jest znacznie większe niż gdybyśmy zsumowali poszczególne ryzyka przypisywane oddzielnie paleniu tytoniu i spożywaniu napojów alkoholowych. Dodatkowo badania wykazały, że u pijących palaczy poziom aldehydu octowego w ślinie jest wyższy niż normalnie, co również odgrywa niebagatelną rolę w tworzeniu się komórek nowotworowych.

Jak i ile piją Europejczycy?

Średnio przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej spożywa dwa drinki dziennie – wynika z raportu United European Gastroenterology.

Przy czym do wyliczeń w raporcie przyjęto, że standardowy drink zawiera 12,5 grama czystego alkoholu – tyle mniej więcej zawiera małe słabe piwo czy 100 ml wina. Wspomniane dwa drinki, a zatem dwa małe piwa czy jeden duży kieliszek wina dziennie wystarczą, by zwiększyć ryzyko wystąpienia raka jelita grubego o 21 procent.

Najwięcej spośród mieszkańców 28 krajów UE piją Litwini – 3,2 drinka dziennie. W pierwszej piątce państw, gdzie dorośli piją najwięcej, znalazły się także Czechy, Rumunia, Bułgaria i Chorwacja. Są to kraje dawnego bloku wschodniego, gdzie tradycja konsumpcji alkoholi wysokoprocentowych jest szczególnie silna.

Na dole stawki paradoksalnie znalazły się kraje basenu Morza Śródziemnego: Malta (1,3 drinka dziennie), Włochy (tyle samo) i Grecja (1,5). Z pozoru może się wydawać to zaskakujące, zwłaszcza w przypadku Włochów, którzy często piją wino do obiadu czy kolacji. Jak jednak zwracają uwagę autorzy raportu, w krajach śródziemnomorskich spożywa się przede wszystkim niewielkie ilości alkoholi niskoprocentowych, podczas gdy na północy - destylaty o większej mocy, co ma bezpośrednie przełożenie na liczbę występujących nowotworów.

Z polskich badań wiemy z kolei, że Polacy piją stosunkowo rzadko, ale bardzo dużo jednorazowo. Nie należy zatem cieszyć się, że w zestawieniu UEG Polska wygląda na „przyciętniaka” – 10. miejsce wskutek spożywania 2,1 drinka dziennie.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 6-APB
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Przed kwasem trochę strachu (jak za pierwszym razem), przed 6-abp wielka chęć spróbowania. Ludzie bardzo w porządku, milutko, prawie cieplutko w domu ;)

Tamtej nocy braliśmy nie to, co wpisałam jako substancję wiodącą. Ale ona jest ważniejsza (choć to może wydawać się nieco dziwne).
Ogólnie tamta noc miała być kwasowym tripem, ale niestety mnie się nie udało. I nie, nie dlatego, że nie wzięłam… tylko to nie było to. Ale o tym zaraz.
               

Godzina 18, zarzucamy LSD. Ja z kolegą na pół – reszta po całym kartonie. Chłopaki mówią, że trzeba czekać na pierwsze akcje jakieś 40 minut, więc siedzimy i czekamy.
               

  • Etanol (alkohol)
  • Mieszanki "ziołowe"

Doświadczenie - mieszanki ziołowe, pixy na piperazynach i ketonach, dekstrometorfan, salvia divinorum, azotyn amylu, dimenhydrynat, amanita muscaria, zioła etnobotaniczne, marihuana, bromo-DragonFLY, mefedron, haszysz, 2C-C, 2C-E, LSA, pFPP, metedron, kodeina, 4-HO-MET, bufedron

Info o mnie - 21 lat, 74 kg, 176 cm

S&S – ogród znajomego przed domem, ławeczka, grill i te sprawy, następnie szalona podróż samochodem po mieście by zakończyć cały trip nad stawem. Czas akcji 31 Lipiec/1 Sierpień

  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Pierwszy raz

Noc. W swoim pokoju :)

Od jakiegoś czasu czytałem o tym mix'ie. Z Avio się nigdy nie bawiłem, a z DXM moja najwyższa dawka to właśnie 450mg, więc szału nie ma. Halucynacje po tym podobno są wyśmienite (a może jednak nie...), więc nie zaszkodzi spróbować :D Biorę w nocy, mając lekko oświetlony pokój led'ami, więc jest fajny półmrok. Dodam, że 3 godziny przed wzięciem wypiłem sobie taniego energetyka z Tesco za 3zł, żeby nie usnąć :D Podobno kofeina w rozsądnych dawkach zmniejsza ryzyko bad tripa i rozluźnia. W większych jest nie zalecana wg. wikipedii z dxm (zresztą jak każdy stymulant).

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Piękna noc, wspaniale oświetlony park, moje mieszkanko. Nastawienie bardzo pozytywne, wielka ciekawość, chęć odkrycia czegoś nowego.

Start:
28 marca 2013, godzina 22:50 - wypicie roztworu ~30mg 4-ho-met. Playlista ustawiona, cały pokój przygotowany do tripowania.

T +0:10
Wyszedłem z M. na dwór, jesteśmy strasznie ciekawi jak to na nas zadziała. Mówię mu że w razie bad-tripa mamy siebie próbować wyciągnąć z dołka.

randomness