Każdy kieliszek alkoholu przybliża Cię do raka

Nawet jedno piwo wypijane codziennie może zrujnować przewód pokarmowy. Im więcej drinków wyskokowych dziennie, tym wyższe ryzyko. Tymczasem Europejczycy piją najwięcej alkoholu na świecie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zdrowie.pap.pl
Anna Piotrowska

Grafika

Odsłony

992

Alkohol ma działanie rakotwórcze. Nawet jedno piwo wypijane codziennie może zrujnować przewód pokarmowy. Im więcej drinków wyskokowych dziennie, tym wyższe ryzyko. Tymczasem Europejczycy piją najwięcej alkoholu na świecie.

Aż 20 proc. mieszkańców Unii Europejskiej powyżej 15. roku życia przynajmniej raz w tygodniu wypija co najmniej cztery drinki dziennie. Tym samym narażają się na nowotwory układu pokarmowego. Pokazali to ostatnio autorzy raportu opublikowanego przez European Union of Gastroenterology, międzynarodową organizację skupiającą stowarzyszenia medyczne zajmujące się zdrowiem układu pokarmowego.

Jak picie alkoholu przekłada się na ryzyko raka?

Do badania naukowcy założyli, że jeden drink zawiera 12.5 gr alkoholu (tyle mniej więcej jest go w małym słabym piwie lub bardzo małym kieliszku wina). Wyróżnili ponadto trzy kategorie sposobu picia:

mało: 0-1 drink dziennie;
średnio: 2-3 drinki dziennie;
dużo: 4 i więcej drinków dziennie.

Każdy z rodzajów picia daje się powiązać ze zwiększonym ryzykiem określonych nowotworów układu pokarmowego.

I tak: kiedy spożywamy mało alkoholu, rośnie ryzyko nowotworów przełyku, kiedy są to 2-3 drinki dziennie, zwiększa się zagrożenie rakiem jelita grubego, natomiast gdy spożywamy naprawdę dużo – nowotworu trzustki, żołądka i wątroby. W sumie owe pięć rodzajów raka odpowiada za jedną trzecią zgonów spowodowanych nowotworami na świecie (prawie 3 miliony zgonów rocznie).

Sześć faktów o alkoholu

  • jest związek między alkoholem a rozwojem nowotworu; nie wie o tym 90 procent społeczeństwa;
  • nadużywanie alkoholu odpowiada nawet za połowę wszystkich przypadków nowotworu wątroby w Europie;
  • ryzyko zachorowania na raka jelita grubego rośnie o 52 proc., jeśli pijemy więcej niż cztery drinki dziennie;
  • osoby, które piją dużo, mają dwukrotnie większą szansę na zachorowanie na raka żołądka niż ludzie pijący mało;
  • rak przełyku odpowiada za 27 proc. przypadków śmierci będących następstwem nowotworu wywoływanego alkoholem u mężczyzn;
  • pięć lub więcej drinków wypitych w trakcie jednej imprezy powoduje 3,5 proc. wzrost ryzyka zachorowania na raka trzustki.

Dlaczego alkohol sprzyja nowotworom?

Jak wynika z raportu United European Gastroenterology, dotychczasowe badania pozwoliły ustalić, że alkohol zwiększa ryzyko nowotworów układu pokarmowego na dwa sposoby: zarówno poprzez bezpośrednie uszkodzenia komórek, jak i na skutek szkodliwego oddziaływania jego metabolitów.

Metabolitem (produktem rozpadu) etanolu, czyli substancji szkodliwej występującej w drinkach, jest aldehyd octowy. Powstaje w wątrobie i jest uznawany przez International Agency for Cancer Research za substancję rakotwórczą. Jest też odpowiedzialny za objawy kaca. Szkodzi nie tylko wątrobie; można go także znaleźć w ślinie, co przekłada się na zwiększone ryzyko raka przełyku, krtani i gardła.

Palenie i picie – bardzo złe połączenie

Wiele z osób, które nadużywają alkoholu, pali również papierosy, co dodatkowo zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu układu pokarmowego, nie tylko dlatego, że spożywamy dwa rodzaje szkodliwych substancji.

Badacze sądzą, że alkohol ułatwia substancjom rakotwórczym zawartym w dymie papierosowym przedostawanie się do śluzówki górnych rejonów przełyku. W ten sposób ryzyko nowotworu wywoływanego przez alkohol i tytoń razem jest znacznie większe niż gdybyśmy zsumowali poszczególne ryzyka przypisywane oddzielnie paleniu tytoniu i spożywaniu napojów alkoholowych. Dodatkowo badania wykazały, że u pijących palaczy poziom aldehydu octowego w ślinie jest wyższy niż normalnie, co również odgrywa niebagatelną rolę w tworzeniu się komórek nowotworowych.

Jak i ile piją Europejczycy?

Średnio przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej spożywa dwa drinki dziennie – wynika z raportu United European Gastroenterology.

Przy czym do wyliczeń w raporcie przyjęto, że standardowy drink zawiera 12,5 grama czystego alkoholu – tyle mniej więcej zawiera małe słabe piwo czy 100 ml wina. Wspomniane dwa drinki, a zatem dwa małe piwa czy jeden duży kieliszek wina dziennie wystarczą, by zwiększyć ryzyko wystąpienia raka jelita grubego o 21 procent.

Najwięcej spośród mieszkańców 28 krajów UE piją Litwini – 3,2 drinka dziennie. W pierwszej piątce państw, gdzie dorośli piją najwięcej, znalazły się także Czechy, Rumunia, Bułgaria i Chorwacja. Są to kraje dawnego bloku wschodniego, gdzie tradycja konsumpcji alkoholi wysokoprocentowych jest szczególnie silna.

Na dole stawki paradoksalnie znalazły się kraje basenu Morza Śródziemnego: Malta (1,3 drinka dziennie), Włochy (tyle samo) i Grecja (1,5). Z pozoru może się wydawać to zaskakujące, zwłaszcza w przypadku Włochów, którzy często piją wino do obiadu czy kolacji. Jak jednak zwracają uwagę autorzy raportu, w krajach śródziemnomorskich spożywa się przede wszystkim niewielkie ilości alkoholi niskoprocentowych, podczas gdy na północy - destylaty o większej mocy, co ma bezpośrednie przełożenie na liczbę występujących nowotworów.

Z polskich badań wiemy z kolei, że Polacy piją stosunkowo rzadko, ale bardzo dużo jednorazowo. Nie należy zatem cieszyć się, że w zestawieniu UEG Polska wygląda na „przyciętniaka” – 10. miejsce wskutek spożywania 2,1 drinka dziennie.

Oceń treść:

Average: 7.3 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Użycie medyczne

Codzienna depresja

Grzybów nie jadłem już dość długo, więc, gdy udało mi się znaleźć nowego czarodzieja, byłem bardzo podekscytowany. Odliczyłem sobie "na oko" 2.5g i zaaplikowałem do ust. Uwielbiam ten smak, więc chrupałem je tak długo, aż całkowicie się rozpuściły.

Przyjaciółka obok, na swój pierwszy raz, dostała około 1.1g.

Dzięki grzybom udało mi się rzucić już trochę używek, zaś teraz chciałem zrobić coś ze swoją depresją. Grzybienie jest u mnie rzadkością i zawsze staram się w pełni wykorzystać ten potencjał.

  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie, pokój, przyciemnione światło, muzyczka (metal), godzina 20.

17.06.2008

  • Inne
  • Inne
  • Retrospekcja

Zawsze przygotowany psychicznie z kotwicami jak podczas lucid dreaming :)

Na wstępie zaznaczę, że nie będzie to opis tripa, a raczej próba rozłożenia na części składowe tego, co działo się podczas moich kilku przygód z al-ladem i wnioski nt. obiektywnego działania substancji (tj. bez prywaty). Miałem już wcześniej doświadczenie z tego typu substancjami, mianowicie 1p-lsd, które moim zdaniem nie umywa się do alladyna. Przynajmniej w moim przypadku, bo kończyło się na tym, że miałem dość drastycznych wahań nastroju i zawsze kończyłem tę przekombinowaną gonitwę myśli z pomocą klonazolamu.

  • Gałka muszkatołowa

O cudownych właściwościach

gałki muszkatowej dowiedziałem się oczywiście z hyperrealku. A ponieważ to tak

tania i powszechnie dostępna przyprawa, nie widziałem powodów, dla których

miałbym jej nie skosztować. Mając na uwadze zalecenia w wyborze gałki zwiedziłem

cztery sklepy spożywcze, zanim udało mi się kupić taką w całości(firmy „Kamis”).

Po upływie pół godziny miałem już starte na tarce trzy nasionka tej roślinki. Po

wsypaniu tych brązowych wiórków do szklanki wody substancja wyglądała gorzej niż

randomness