Bułgaria: Akcyza na bimber

Bułgarskie media komentują planowane przez rząd Bułgarii podniesienie akcyzy na samogon.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1145
Bułgarskie media komentują planowane przez rząd Bułgarii podniesienie akcyzy na samogon. Ma to nastąpić w ramach przygotowanego już projektu przyszłorocznego budżetu. Gazeta "24 Czasa" pisze na pierwszej stronie, że za litr domowej rakii trzeba będzie zapłacić fiskusowi równowartość 4 złotych i 40. groszy. Chodzi o 40-procentowy trunek, wyprodukowany w wioskowej destylarni z własnego surowca, najczęściej winogron lub śliwek. Wolno będzie przy tym wyprodukować do 30 litrów rakii na rodzinę rocznie, a za większe ilości trzeba płacić podwójną akcyzę. Wyprodukowanych w ten sposób napojów alkoholowych nie wolno sprzedawać. Informacje o kolejnych próbach ograniczania domowego wyrobu alkoholu, uzasadnianego tym razem wymogami Unii Europejskiej, przyjmowane są w Bułgarii z przymrużeniem oka. W praktyce akcyzy za samogon nikt tu nie płaci, domową rakiję robią na wsi prawie wszyscy i można ją kupić na każdym bazarze.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzybki
  • Grzyby Psylocybinowe
  • McKennai
  • Pozytywne przeżycie

Urlop w naturze, wokół pustka, głusza. Kilometry od najbliższych siedzib ludzkich. Zmęczenie życiem i ciągłym pędem, chęć odpoczynku złapania ponownej równowagi.

 Mniej więcej do 19. roku życia 1 września kojarzy się z początkiem szkoły. Tak i ja żyłem przez ten okres życia przepisując 1 września plan lekcji ze szkolnej tablicy. Później studia i praca, zdobywanie zawodu – to co nazywamy karierą. Kredyty, problemy, awanse, pieniądze i więcej kredytów. Zmęczenie, brak sensu.

W takim momencie życia na przełomie sierpnia i września pojechałem z B. w góry. Piękne i co najważniejsze puste góry. Dzika puszcza, piękne karpackie doliny. Cisza.

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Lekkie zmęczenie, ale i ekscytacja po okresie renowacji komórek mózgowych. Kilku domowników obecnych, ale nie wchodzili mi do pokoju.

DXM- Tak, czy nie?

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Luźna niedziela w towarzystwie ukochanej i przyjaciół. Ciepłe i przytulne mieszkanie, stanowisko dowodzenia na podłodze z dużą ilością poduszek i kocem + kilka butelek wody .

 

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Noc, wolny pokój. Humor nie był ani zły ani dobry, nie miał zbyt wielkiego wpływu na doświadczenie.

Opisany tutaj trip miał miejsce właściwie niecały tydzień, po 'podróży' na której zażyłem 3 gramy wysuszonych grzybów. Czemu tak szybko? Żeby logicznie to sprostować, musiałbym opisać poprzedniego tripa, ale jakoś nie mam ochoty więc w skrócie powiem, że przed pierwszym razem bardzo chciałem wykorzystać doświadczenie wizualnie, co mi się nie udało gdyż nie byłem wtedy sam i większość tripa przeszło śmiechami i lataniem po mieszkaniu. Tolerancja zeszła, a po poprzednim tripie jakoś nie obawiałem się, że coś złego może się stać.