Projekt podatku od palenia i picia

Po jednej koronie od każdej butelki alkoholu oraz paczki papierosów

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

1555
Czeska minister zdrowia Marie Souczkova opracowała projekt specjalnego funduszu finansującego zakup najnowocześniejszej aparatury dla szpitali i najbardziej kosztowne operacje.

Fundusz powstałby w wyniku obłożenia każdej sprzedanej paczki papierosów i butelki alkoholu specjalnym podatkiem w wysokości jednej korony (ok. 14 groszy).

Souczkova oczekuje, że przekonanie posłów do tej propozycji nie będzie łatwe, choć uważa, że jest możliwe. Projekt popiera premier Vladimir Szpidla.

"Jest oczywiste, że koszty leczenia palaczy są wysokie, zwłaszcza w ostatniej fazie, kiedy mają raka płuc - powiedział szef rządu. - Papierosy kupują jedynie palacze, byłoby to więc szczególne opodatkowanie zachowującej się ryzykownie grupy obywateli".

Minister zdrowia nie kryje, że specjalny podatek może przyczynić się także do zmniejszenia w Czechach liczby nałogowych palaczy.

Pod koniec ubiegłego roku w 10-milionowych Czechach papierosy paliło 38 procent mężczyzn i 25 proc. kobiet. Jeszcze przed dwudziestu laty paliło 50 proc. populacji męskiej i ok. 20 proc. kobiet.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

triple og (niezweryfikowany)

sam jaram szlugi, ale nie mialbym nic przeciwko temu zeby cos takiego bylo w Polsce. jednak nasi posłowie wolą obcinać koszta, zamykać kopalnie i wogle wkurwiać ludzi na maxa zamiast zacząć trobić coś moądrego
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Tripraport

Set: trip miał się odbyć 2 dni wcześniej ale pogoda nie dopisała, nastawienie pozytywne, otwartość na przygodę, chcę przeanalizować swoje postępowanie i życie bez konkretnych spraw. Ostatnio mam bardzo zawile myśli i zatracam się w nich czego nie lubię. Bedzie to miało wpływ na tripa. Setting: polanka z niskimi drzewkami z widokiem na las, dom.

11:00 Blotter wkładam pod język, bez smaku. 2 godziny wcześniej zjadłem śniadanie jak zawsze i wziąłem zimny prysznic. To mój pierwszy raz z taką dawką. Mam wielkie oczekiwania, nawet się nie denerwuje, jestem podekscytowany. Obserwuje swoja dziewczynę (mojego trzeźwego trippsittera) jak przyrządza obiad, wygląda pysznie ale czuję ze i tak go nie zjem.

11:30 Czuję, się ze coś się dzieje, czuję że coś nadchodzi. Ciało jest tak jakby bardziej odczuwalne. Myśl, że za kilkanaście minut będę w innym stanie świadomości bardzo ekscytuje.

  • Dekstrometorfan
  • DXM
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Odklejka

Wszystko jest wszystkim, czyli psychoza nad psychozami

Tak, to kolejny raport częściowo o DXM, jednak inny niż wszystkie. Jeśli ktoś kojarzy moje jazdy z kosmitami, naprawianiem linii czasowych i byciem innymi ludźmi to gwarantuję, że tu będzie jeszcze grubiej, niż w tych wszystkich przygodach razem wziętych. Opowieść jest dość długa i żeby zrozumieć czemu znalazłem się na tym dziwnym stanie przeplatającym Sigma Plateau, 3 z 4 Plateau, stupor, konfuzję, akinezję i chuj wie co jeszcze, muszę najpierw przedstawić pokrótce co zmieszałem przez poprzednie 20 godzin.

  • Powój hawajski

Substancje: Argyreia Nervosa (hawaiian baby woodrose; powój hawajski), MJ, ususzone liście Leonotis Nepetifolia (lion\'s tail)


Doświadczenie: MJ, hasz, LSD, grzyby, powój hawajski, yopo, lion\'s tail, DXM, feta, extasy (raz)... i pewnie coś jeszcze, czegom nie spamiętał;-)


Set&Setting: moja kawalerka, sobotni wieczór, chęć ponownego wypłynięcia na głębokie wody własnej (pod)świadomości:-)




  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pozytywne przeżycie
  • Psylocybina

Ekscytacja, ale depresja, ale perfekcyjne nastawienie, bo od lat marzyłam o grzybkach!!!

To było 19 czerwca 2021 roku. Popołudnie. Z zamiarem pójścia w tripa, uprzednio zamierzywszy kupić jeszcze w sklepie sok porzeczkowy dla podkręcenia rezultatów, ziemniaki i coś tam jeszcze, zjadłam garść świeżo ususzonych łysiczek kubańskich szczepu "Ecuador". Całą obfitą garść. Nie wiem, ile tam było – nie ważyłam. Nadmieniam, że to był mój dopiero drugi trip, znakiem czego nie znałam jeszcze niebotycznie kolosalnie olbrzymiej mocy psylocybiny. Zadebiutowałam bowiem z jednym grzybkiem, trzy dni wstecz. Tak więc, nie umiejąc pływać, rzuciłam się na głęboką wodę.