REKLAMA




Wolne Konopie: propozycje Palikota to bełkot

Ruch Palikota szedł do wyborów z Inicjatywą Wolne Konopie, która postuluje liberalizację prawa narkotykowego. Jednak teraz w stosunkach między partnerami pojawił się kryzys. Niektórzy działacze Wolnych Konopi zarzucają politykowi, że „oszukał wyborców”, a jego propozycje zmian w prawie to „bełkot” – dowiedział się portal tvp.info.

redakcja

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Wiktor Ferfecki
Komentarz [H]yperreala: 
"Odwracamy się od tych polityków lewicy, którzy jeżdżą jaguarami, piją szampana i jedzą kawior" - mówił Palikot, który sam jest najbogatszym polskim posłem i lata prywatnym samolotem. - "Sięgamy po ludzi ideowych".

Grafika

Odsłony

2966

Ruch Palikota szedł do wyborów z Inicjatywą Wolne Konopie, która postuluje liberalizację prawa narkotykowego. Jednak teraz w stosunkach między partnerami pojawił się kryzys. Niektórzy działacze Wolnych Konopi zarzucają politykowi, że „oszukał wyborców”, a jego propozycje zmian w prawie to „bełkot” – dowiedział się portal tvp.info.

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje obecnie karę za posiadanie nawet nieznacznej ilości narkotyków. Jej liberalizacja była jednym z głównych motywów kampanii Janusza Palikota. Polityk już w kwietniu rozpoczął rozmowy na temat współpracy z Inicjatywą Wolne Konopie. W połowie września podpisał z nią porozumienie, a jej działacze ostatecznie trafili na listy Ruchu Palikota (zazwyczaj na siódme miejsca).

Część z nich czuje się jednak pokrzywdzona. „Porozumienie Janusza Palikota z Inicjatywą Wolne Konopie jest w istocie nieporozumieniem, w które (…) wmanipulowani zostali przede wszystkim Wyborcy!” – napisali na swojej stronie internetowej. Jeszcze ostrzejsze zarzuty pojawiły się w wydawanej przez Wolne Konopie gazetce „IdeaListka”. Przedstawione przez Palikota propozycje zmian w prawie nazwali „wyborczym bełkotem”. W gazetce oberwało się też pełnomocnikowi Ruchu Palikota ds. polityki narkotykowej Steliosowi Alewrasowi. Został w niej określony mianem „ch…owego pełnomocnika”.

– Janusz zaproponował wprowadzenie do ustawy antynarkotykowej przepisu, zakładającego odstąpienie od karania osób posiadających środki odurzające na „własny, niekomercyjny użytek”. Do jednego worka wrzucił więc marihuanę i tzw. twarde narkotyki. To bubel prawny – wyjaśnia jeden z liderów Wolnych Konopi Jędrzej Sadowski.

– Ruch Palikota zupełnie zignorował projekt ustawy naszego autorstwa, który był konsultowany w biurze analiz Sądu Najwyższego i w biurze prokuratora generalnego. Palikot nie zgodził się też na naszą propozycję zorganizowania w przededniu ciszy wyborczej konferencji prasowej na temat naszego projektu – zaznacza.

Co o sprawie sądzą działacze Ruchu Palikota? Zdaniem wiceszefa partii Artura Dębskiego, współpraca z Wolnymi Konopiami układa się dobrze. – Odbyłem dzisiaj 20-minutową naradę z przedstawicielami Wolnych Konopi. Na sobotę planujemy spotkanie z działaczami z całej Polski. Wydaje mi się, że Wolne Konopie podzieliły się na dwie frakcje, z których tylko jedna formułuje jakieś zarzuty – dodaje.

Z Januszem Palikotem współpracuje wciąż jeden z liderów Wolnych Konopii Andrzej Dołecki. Inni najbardziej znani działacze znaleźli się jednak w opozycji. Oprócz Jędrzeja Sadowskiego jest wśród nich m.in. współzałożyciel tej inicjatywy Tomasz Obara. Zasłynął w styczniu tym, że jako sejmowy lobbysta próbował wręczyć marszałkowi Grzegorzowi Schetynie placek przyozdobiony liściem konopi. – Mimo zastrzeżeń do współpracy z Januszem Palikotem, nie chcemy z niej rezygnować. Z jego strony spotkało nas wiele miłych gestów, które dobrze wróżą na przyszłość – podkreśla jednak Jędrzej Sadowski.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>Janusz zaproponował wprowadzenie do ustawy antynarkotykowej przepisu, zakładającego odstąpienie od karania osób posiadających środki odurzające na „własny, niekomercyjny użytek” -</p><p>&nbsp;no i ku**a bardzo dobrze, użytkownicy maruhuany mają nie iść do więzienia a posiadacze choćby LSD tak?</p><p>&nbsp;Co za hipokryzja....</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>chuj z wami wszystkimi : palikotami i wolnymi konopiami. nie wiem jak u was ale moje konopie są wyzwolone.</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p>
sober (niezweryfikowany)
<p>Dlatego ja ostatnio podziękowałem za współpracę Wolnym Konopiom, bo zrobił się z tego jeden wielki burdel. Poza tym nigdy nie chciałem mieszać się w politykę, zależało mi na zdroworozsądkowym aktywizmie, który w moim odczuciu powinien objawiać się w przeróżnych formach edukacji społeczeństwa na temat cannabis. Niestety, jak to w życiu bywa, moje wyobrażenia nie pokryły się z rzeczywistością.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>surprise surpise</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>myślicie że Palikot ma szanse co kolwiek takiego wprowadzić w życie, nie ma opcji i naiwniakiem jest ten który wierzył w to przed wyborami jak i ten kto teraz ma jakieś nodzieje. Nie mniej jednak jest okazja do debatowania i dialogu o marihuanie ....co kiedyś moze da jakieś plony.</p>
rafa (niezweryfikowany)
<p>zbierze się debili i głosują na palikota.Teraz będzie benzyna po 7 ,vat 25 i jeszcze wiele dobrego.Barany zapomnijcie o legalizacji,palcie se i jebać czy karalne czy nie.</p>
anonim (niezweryfikowany)
<p>Do komentują ego z redakcji [h]:</p><p>&nbsp;</p><p>Zauważ, że Palikot nigdy nie pobierał pensji poselskiej. Wszystkiego dorobił się sam, a nie pasorzytując na podatnikach.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
na razie nie ma nikogo lepszego niż Palikot - Ludzie!!!, dajcie mu szansę!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Obudziłem sie rano około godziny 9 u mojej byłej już(ufff) dziewczyny C, ogarnelismy mieszkanko, zjedlismy po jednej kanapce z twarogiem, popiłem około pół litrem soku porzeczkowego (inhibitor Mao<3) i czekalismy na naszego ziomeczka (B.) po niedlugiej chwili zapukał do drzwi i wszedł do nas z podekscytowanie i nastawieniem na przyjemny trip ( nigdy w zyciu nie brał zadnych narkotyków oprócz THC) spakowalismy wczoraj nazbierane kapelusze wolnosci i ruszylismy w strone przystanku autobusowego

Po około 5 minutach od wyjścia z autobusu od razu zajęliśmy się konsumpcją moich ulubionych łysic <3 Jakos inaczej zapamiętałem ich smak, był raczej łagodny i neutralny, teraz aplikacja kapeluszy wolności sprawiła mi lekki trud, lecz cała porcja zniknęła praktycznie na raz, zapita wodą (Jedynie mojej dziewczynie C.) sprawiło to delikatny trud, wypluła wszystko, lecz namówiłem ją do po prostu szybkiego połknięcia (hehehe). zaczynamy przechadzkę po lesie, mój ziomeczek (nazwijmy go B.) bardzo dobrze zna ten las, wiec idziemy w pewnym kierunku, czyli miejscem pogrzebu mojej i C.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Miks

nastawienie pozytywne, oczekiwanie na chillout, totalną głupawę, a może nawet jakieś kreatywne akcje. po zażyciu: chwilowa euforia pomieszana z natłokiem problemow

Niejednokrotnie miałem doczynienia z marihuaną, nigdy natomiast nie doświadczyłem fajnej fazy. Zazwyczaj kończyło się na braku fazy lub totalnej, niemiłej zamule. Zawsze natomiast zachwycają mnie smaki i to chyba o nich bedzie w tym tripie najwiecej.

Dzień wolny, 2g które od dawna czekały na swoją kolej. Jako jedyny z 3 osobowej ekipy kiedykolwiek paliłem, dbam o to, by nowi przezyli to jak najlepiej.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

Ogólne nastawienie jak najbardziej pozytywne oraz ekscytacja przed spontanicznym tripem. Setting nie wyglądał już tak kolorowo - komplet domowników w mieszkaniu, aczkolwiek z racji względnie późnej pory jedynie siostra pozostała na posterunku.

 Główna akcja miała miejsce w nocy z 22 na 23 sierpnia. Dzień minął mi na mniej lub bardziej udanych przygotowaniach do kampanii wrześniowej. Po nauce odczułem potrzebę relaksu, więc szybka mobilizacja i ekipa na wieczorne piwko zmontowana. Po wypiciu i spaleniu blanta powoli każdy udaje się do domu. Ja nie czuję się do końca ukontentowany, więc postanawiam wprowadzić w życie plan dysocjacyjnego tripa. Podczas drogi do domu odczuwam ekscytacje i podniecenie porównywalne z tym z pierwszych lotów.

  • DMT
  • Miks

Powalczone dzień wcześniej. Mało energii, ale obiecałem bratu tripa, więc musiało być dobrze, bo z Orfeuszem mam najlepsze podróże. Gralnia.

   Witam. Obawiam się, że może być chaotycznie, bo dużo wszystkiego i pisane zaraz po wymyśleniu całej historii (to znaczy na następny dzień po czterech godzinach snu). Także tego... Zapraszam do lektury.