Wielki odwyk

Od zeszłego roku w Niemczech obowiązuje zakaz palenia w miejscach publicznych Jakie konsekwencje społeczne pociągają za sobą nowe przepisy i komu przynoszą korzyści?

Alicja

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

944
Od zeszłego roku w Niemczech obowiązuje zakaz palenia w miejscach publicznych Jakie konsekwencje społeczne pociągają za sobą nowe przepisy i komu przynoszą korzyści?

Więcej ludzi kończy z nałogiem?

Przyszłość papierosów wisi na włosku. Palacze pomyślą dwa razy, nim wyjdą na lodowate powietrze albo powędrują do odległej palarni. Biuro Sabine Bätzing, pełnomocnika niemieckiego rząd do spraw narkotyków, wychodzi z założenia, że Niemcy palą teraz mniej, co jest dobrym początkiem, by całkowicie wyzbyć się nałogu. Na razie brakuje statystyk potwierdzających te prognozy. Martina Pötschke-Langer, kierująca Zakładem Prewencji Nowotworów w Niemieckim Centrum Badań nad Rakiem mówi, że w USA, Włoszech i Irlandii stwierdzono spadek konsumpcji wyrobów tytoniowych. W krajach, w których obowiązuje zakaz, statystyczny pracownik wypala dziennie w miejscu pracy o trzy papierosy mniej niż przedtem. Niemieckie szpitale i ośrodki pomocy donoszą o rosnącym zainteresowaniu terapiami antynikotynowymi.

Czy już nigdzie nie wolno palić?

Każdy land wprowadził własne odstępstwa od przepisów. W Berlinie można nadal palić w muzeach, szpitalach i zakładach karnych, natomiast nie wolno sięgać po papierosa w restauracjach. Z kolei w Nadrenii-Palatynacie palenie w restauracjach jest dozowlone do 15 lutego, a w Turyngii nawet do 1 lipca. W Saksonii i Saarze można zaciągać się dymem na wyższych uczelniach. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim zrobiono wyjatek dla centrów handlowych, a w Badenii-Wirtembergii wolno zakurzyć na lotnisku. Jednak palaczom brakuje wprowadzenia jeszcze jednego odstępstwa od przepisów: zakaz palenia ciągle obowiązuje w namiotach piwnych na Oktoberfest.

Kto korzysta na zakazie?

Monachijskie przedsiębiorstwo Michaela Marescha opracowuje systemy elektronicznej kontroli dostępu do banków. Firmie powodzi się w tej chwili wyjątkowo dobrze. U szefa piętrzą się zlecenia od właścicieli restauracji, którzy wykorzystują lukę w przepisach deklarując swój lokal jako klub palaczy. Prawo wejścia do środka ma tylko ten, kto włoży kartę klubową do czytnika zamontowanego przy drzwiach. Także firma Solarux z dolnosaksońskiego Bissendorf od stycznia tego roku odnotowuje wyraźny wzrost zleceń. Z uznaniem właścicieli knajp spotkały się zwłaszcza ścianki działowe ze szkła i aluminium, potrzebne do urządzenia pomieszczeń dla palących. (...)

Zakaz palenia zwalcza kompleksy?

Rzadko kiedy tak łatwo można kogoś poznać. Gdy siedząc w barze zauważymy, jak gotowa do kopulacji istota znika na dworze na papierosa, wystarczy podążyć jej śladem. Miłośnicy anglojęzycznych skrótów szybko wymyślili słowo "smirting" oznaczające flirtowanie i palenie. Twierdzą, że papierosek "przed" smakuje o wiele lepiej niż "po". Nie wiadomo, ile par związało się na całe życie, a ile na jeden przelotny flirt. Wiedzą o tym najlepiej widzowie w kinach, w których obowiązuje zakaz palenia. Kinomani wybierają najchętniej miejsce tuż przy wejściu. Tam mogą obserwować smirtingujące pary w gratisowym pokazie miłosnej pantomimy.

Czy prominentów obowiązują inne przepisy?

No cóż, czasami niektórzy znani palacze pozwalają sobie na publiczne hołdowanie nałogowi. Odosobniony wyjątek stanowi były kanclerz Helmut Schmidt. Nadal dostaje popielniczkę, niezależnie od tego, czy siedzi w restauracji, czy w studiu telewizyjnym. Dobrze wiedzie się palącym aktorom, bo niemieckie sceny teatralne mają własne przepisy, a palenie uważa się za element wolności sztuki. Hamburski senator Udo Nagle zadeklarował swoje biuro jako palarnię. Prominenci lobbujący we własnym interesie nie dają tak łatwo za wygraną. Niedawno noblista Günter Grass stwierdził, że zakaz palenia w pociągach ICE stanowi wielkie zagrożenie dla zdrowia. Przez niego zmuszony jest do ciągłej ucieczki, a nowy niemiecki purytanizm prowadzi do spychania ludzi na margines i narażania na katar.

Zakaz palenia zmniejsza obroty?

Według badania przeprowadzonego przez instytut badań marketingowych CHD Expert po wprowadzeniu zakazu palenia 43 proc. restauracji odnotowało zmniejszenie liczby gości. Szczególnie duży spadek przeżyły klasyczne bary piwne. Dwie trzecie ich właścicieli uskarżało się na brak klientów. Sześć procent barów zdołało pozyskać nowych klientów. W środowisku wolnym od dymu chętniej przebywają zwłaszcza rodziny i kobiety. Wiąże się z tym zmiana nawyków picia: 40 proc. właścicieli restauracji odnotowało spadek sprzedaży napojów alkoholowych oraz wzrost konsumpcji wody mineralnej i soków. Zrzeszenie Gastronomiczne poinformowało, że mimo wszystko zakaz palenia nie spowodował zamknięcia ani jednego lokalu.

Knajpy zamienią się w kluby palaczy?

Wielu restauratorów dostrzega szansę obejścia zakazu w przekwalifikowaniu swoich lokali na kluby palaczy. Aby tak się stało, muszą jednak spełnić wszystkie wymogi formalne. Oznacza to, że członkostwo musi mieć trwały charakter. Tak więc ten, kto przekształca swój lokal w klub palaczy, straci niestety przypadkową klientelę. Przy okazji daje się zauważyć również pozytywne efekty. Monachijska knajpa "Albatros" przeznacza dla organizacji pozarządowej Wioski Dziecięce SOS roczną składkę w wysokości dwóch euro od osoby. Również berlińska restauratorka Barbara Palm przemianowała swój bar "Heide 11" na klub palaczy. Uważa, że dzięki temu zwraca większą uwagę na właściwy dobór klientów. – Dokładnie sprawdzamy każde nowe podanie o przyjęcie w poczet członków. Większość naszych gości ma około pięćdziesiątki i czułaby się nieswojo, gdyby nagle pojawiła się u nas "frakcja w adidasach".

Wszyscy przyklejają sobie plastry antynikotynowe?

Związek Niemieckich Izb Aptekarskich nie dysponuje jeszcze danymi na temat wzrostu sprzedaży produktów wspierających walkę z nałogiem. Firma Insight Health zajmująca się badaniami marketingowymi prognozuje, że popyt z pewnością wzrośnie. W 2007 roku obrót produktami antynikotynowymi wzrósł o prawie jedną trzecią, do 32,4 mln euro. Analitycy liczą, że zakaz palenia zwiększy tę sumę do ponad 40 mln euro. Wyraźne sygnały rynkowe odbiera także producent leków Novartis, oferujący paletę produktów przeciwnikotynowych pod marką Nicotinell. Doświadczenia Włoch i Hiszpanii pokazują, że wśród okazyjnych palaczy większą popularnością cieszy się 24-godzinny plaster niż pastylki.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
niepalącym. Niepodoba mi się to iż taki palacz chodzi ulicą i kopci naokoło.
k-j (niezweryfikowany)
kto zarabia na zakazie palenia? ten kto go lobbowal najbardziej- knocerny farmaceutyczne. w UK pomoce w rzucaniu palenia sa za darmo, jesli przepisze je lekarz, ale jednak ktos za nie placi- panstwo. Pfizer czy GlaxoSmithsKlein robia na tym zakazie wiecej kasy niz koncerny tytoniowe przed zakazem.
Anonim (niezweryfikowany)
Günter Grass nie zyje od paru lat -_-
Anonim (niezweryfikowany)
Już dawno hitler chciał w ogóle zakazać palenia....
Anonim (niezweryfikowany)
Günter Grass ma 81 lat i jak najbardziej jest żywy.
Anonim (niezweryfikowany)
[quote=Anonim]Günter Grass ma 81 lat i jak najbardziej jest żywy.[/quote] Oj to sorry cos mi sie pomylilo ;)
Anonim (niezweryfikowany)
Wprowadzanie zakazu palenia w miejscach publicznych nie powoduje zmniejszenie palenia,no może za wyjątkiem miejsc publicznych.Ale odnosi to całkiem odwrotny skutek. Przed wprowadzeniem tego zakazu ,zostały wcześniej podniesione ceny papierosów. Ludzie uzależnieni będą dalej palili ,kiedy nie będą mogli w knajpie to po prostu do niej nie pójdą ,a posiedzą sobie w domu. To że inforumuje się społeczeństwo o tym że państwo myśli o swoich poddanych ,wcale nie oznacza że o nich się tak naprawde martwi. No może za wyjątkiem kiedy nie płacą podatku.
Zajawki z NeuroGroove
  • Oregano
  • Oregano
  • Pierwszy raz

Set: Wewnętrznie jestem spokojny i w miarę wypoczęty. Jest też uczucie, abym nie jadł tyle oregano, tylko coś normalnego i abortował tripa, zapewne dlatego, że jestem na czczo i nie jadłem wczoraj kolacji ze zmęczenia. Jest ze mną Ajlo i nasza Psinka, lecz tripuję sam. Setting: Jesteśmy rozbici namiotem w najbardziej naturalnym zakątku, do którego mogliśmy dotrzeć na piechotę od domu. Obok wału, zaraz przy rzecze, jak najdalej od jakichkolwiek zabudowań i konstrukcji ludzkich, dokładnie w tym samym punkcie, w którym zakończyliśmy naszego poprzedniego tripa - na pregabalinie. Jest rano, zaraz po obudzeniu się.

Substancja: Oregano, ~17,5 g. Zostało ono wyhodowane i wysuszone na działce, nie wiem jak dawno temu. Dlatego też celowałem w górną granicę dawki zalecanej na forum, 20g, lecz nie byłem w stanie dojeść wszystkiego, no i minimalną ilość rozsypałem.

 

Set: Wewnętrznie jestem spokojny i w miarę wypoczęty. Jest też uczucie, abym nie jadł tyle oregano, tylko coś normalnego i abortował tripa, zapewne dlatego, że jestem na czczo i nie jadłem wczoraj kolacji ze zmęczenia. Jest ze mną Ajlo i nasza Psinka, lecz tripuję sam.

 

  • 4-HO-MET
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Poprzedniej nocy brałem 600mg DXM byłem trochę zmęczony i nie miałem za bardzo ochoty na kolejny trip. Mimo wszystko zdecydowałem się na to, bo chciałem przekonać się jak to będzie.

Nigdy wcześniej przed tym doświadczeniem nie miałem Bad Tripa. Co prawda drugie starcie z DXM nie należało do najprzyjemniejszych, ale nie było tak źle. Godzin podawał nie będę, bo nie pamiętam za dobrze, a zrestą nie mają one większego znaczenia.

Rano wypiłem litr 25% soku porzeczkowego i wziąłem 300mg DXM. Czekając na pierwsze efekty czytałem e-booka na tablecie. Po ponad godzinie obraz zaczął być nieostry, a ja mi było bardzo przyjemnie. 50mg M4-HO-METa rozprowadziłem po jamie ustnej i przytrzymałem z 10 min.
Zacząłem się ubierać z zamiarem wyjścia do lasu.

  • Mefedron
  • Metedron
  • Pierwszy raz

strasznie podły nastrój, własny pokój, cisza i spokój

Mam bardzo podły nastrój od kilku dni. Nie chce mi się żyć, wszystko mnie irytuje, cały czas myślę o samobójstwie. Po katastrofie w mojej firmie, która miała miejsce ponad pół roku temu wpadłem w długi i kłopoty bez rozwiązania. Trzeba było pomyśleć coś o poprawieniu sobie nastroju bo już sam ze sobą nie mogłem wytrzymać.

Ponieważ sprawdzona maryśka śmierdzi w całym domu, pomyślałem o mefedronie. Maryśka co prawda jest dla mnie najlepszym sposobem na stres ale chciałem oszczędzić domownikom jej zapachu.

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Oczekiwanie na dobrą zabawę, lekki strach, że umrę,

Dzień tripa - 27/10/2017 ( Piątek )

Waga: około 50kg

Tego dnia byłem z paroma ziomkami, nazwijmy ich X , D i F ( z nas wszystkich DXM braliśmy tylko ja i X)

randomness