Fuck the Club! - czyli gdzie zaprowadził mnie maHOMET..
Były kiedyś analogiczne projekty, które troszkę rozeszły się po kościach - teraz wreszcie się udało! W nowej, ulepszonej odsłonie uruchamiliśmy pod nazwą Kuchnia [H]yperreala projekt, którego celem jest stworzenie alternatywnej, niecenzurowanej wiki dotyczącej substancji psychoaktywnych.
O tym, że ta oficjalna ma w tym względzie spore braki i prowadzi niekompatybilną z naszymi potrzebami politykę nie trzeba chyba nikogo specjalnie przekonywać? Wystarczy spojrzeć, jak często trzebione są z niej informacje dotyczące metod zażywania substancji, ich dawkowania, otrzymywania/pozyskiwania i podobne. Nasz własny hyperrealny projekt będzie wolny od tego typu niedostatków - ponieważ będzie tworzony przez Was. Odnośnik znajdziecie wyżej, obok logo [H], do zalogowania się posłuży Wam login i hasło z forum.
Zapraszamy! Pierwsze artykuły już sukcesywnie się pojawiają - może kolej na Was, by podzielić się wiedzą?
wakacyjny wyjazd, pozytywne nastawienie, w otoczeniu przyjaciół, lasy i polany
Fuck the Club! - czyli gdzie zaprowadził mnie maHOMET..
Czas jakiś temu byłam uzależniona od fety. Od pierwszego razu jechałam na tym ze trzy lata i to niemal codziennie. Po jakimś
czasie dopadły mnie porządne doły, zaczęłam pisać
dziwne "wiersze" i odcinać się od ludzi. W końcu udało mi się
przestać brać. Ale to nie był koniec. Po kilku miesiącach się
dopiero zaczęło. Najpierw bałam się ludzi. Unikałam wychodzenia
z domu. Potem chodziłam jak w transie, nie byłam w stanie
normalnie myśleć. Byłam przekonana, że ludzie słyszą moje myśli.
wszystko opiszę w tripie
Od małego miałem problemy ze sobą, a właściwie z rodziną. Napierdalali mnie ojciec, matka, siostra, brat, i w chuj osób w szkole. Bałem się wszystkiego i wszystkich, a wystarczyło żeby ktoś krzyknął i prawie sikałem w majtki. Szukałem miłości, akceptacji i ciepła. Chciałem pomagać, a czasami jak widziałem jak komuś dzieje się krzywda czułem niemal fizyczny ból. Byłem jednym z tych gości, którym zabieraliście kanapki, podstawialiście nogę w szkole na korytarzu, laliście w pysk, wyrzucaliście rzeczy do kibla w akademiku. Pizdą.