Zanieczyszczona heroina mogła być przyczyną śmierci trojga ludzi.

Anglia. Policja z okręgu Lothian i Borders przypuszcza, że partia heroiny krążąca w sprzedaży w Edinburgu, mogła zabić troje ludzi z Leith.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

2199

Dwoje mężczyzn i kobieta nie żyją a jeden osiemnastolatek jest nadal hospitalizowany. Rzeczniczka policji zaapelowała do narkomanów, aby zwracali większą uwagę na to, co biorą i w przypadku złego samopoczucia po zażyciu, szukali pomocy medycznej.

W czwartek rano znaleziono 41 letniego mężczyznę, martwego, we własnym łóżku zaś popołudniu znaleziono martwego 28 letniego mężczyznę. Oboje przed śmiercią zażyli heroinę. W środę zabrano do szpitala osiemnastolatka po zażyciu różnych narkotyków w tym heroiny. Młodzieniec nadal dochodzi do siebie. We wtorek martwego 20 latka znalazł jego przyjaciel. Śmierć nastąpiła w wyniku zażycia heroiny.

Rzeczniczka policji stwierdziła "Jesteśmy zaniepokojeni, że mieliśmy 3 przypadki zgonów po zażyciu heroiny, w tym samym czasie i miejscu, oraz jedno przedawkowanie. Przypuszczamy, że za śmierć tych osób odpowiada zanieczyszczona partia heroiny sprzedawana w tym czasie w mieście.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

xxxx (niezweryfikowany)

legalzie it now!
scr (niezweryfikowany)

&quot;Rzeczniczka policji zaapelowała do narkomanów, aby zwracali większą uwagę na to, co biorą i w przypadku złego samopoczucia po zażyciu, szukali pomocy medycznej.&quot; <br> <br>już to widzę! o narkomani! oddawajcie zakupiony towar do analizy laboratoryjnej! a nie prościej po prostu zalegalizować? dałoby to kontrolę nad produkcją i gwarancję czystości towaru. ludzie nie bali by się też prosić o wspomnianą pomoc medyczną. prohibicja jak widać narkotyków nie zwalczyła. <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-E
  • Mieszanki "ziołowe"

Kto: Osobnik męski gatunku homo-sapiens, 180cm w górę, 74kg wszerz, 20 na karku. Ładne parę lat ćpania za sobą i chęć spróbowania całej chemii i natury tegoż świata. ;)

Co: 30mg 2C-E + mix syntetyków w zielsku o smaku palonego kota zwany „Taifun”.

S&S: Spokojny dzień, dużo słońca i ciepło, topniejący wszędzie śnieg. Nastrój „nie mogę się doczekać aż to zjem! :D”. Lekka poranna zamułka po zbytnim upaleniu się ostatniej nocy.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

                Wraz z nastaniem świtu postanowiliśmy zarzucić wspólnie trzy kartony, którymi dysponowaliśmy. Wraz z moim stałym towarzyszem pizdy, położyliśmy sobie na językach trochę mniej niż po półtorej kwadracika. Nasza koleżanka brała kwas po raz pierwszy z tego względu daliśmy jej niecałą połówkę.  Z braku innych alternatyw zaczęliśmy się rozciągać przed sporym wysiłkiem zarówno fizycznym jak i umysłowym. Pół godzinna rozgrzewka obudziła w nas elastyczność godną profesjonalnych akrobatów.

  • Amfetamina

To bylo pewnego,pięknego,grudniowego dnia. Jak zwykle wstalam z wielka nie checią i wygramoliłam się do szkoły. Wpadłam do szatni przywitałam się ze znajomymi Pierwszym ich zdaniem wypowiedzianym w moim kierunku nie było słowo cześć, hej czy coś takiego było pytanie:Eeee mała kminisz coś...A ja oczywiście oczy jak 5 zł, ciśnienie takie - Pewnie - stwierdzilam szybko nawet bez chwili zastanowienia. Zrzuta była natychmiastowa. Wiedzieli że jak ze mna się kmini to towarek ma sie za pare minut...i poszlam zalatwilam.

  • DOC
  • Etanol (alkohol)
  • Tripraport

Zimowy dzień, który dość szybko zamienił się w wieczór, a potem noc i w końcu ranek. Początek w lesie, później w mieszkaniu kumpla, parku i ostatecznie w knajpie. Kondycja i ogólny nastrój - tego konkretnego dnia w miarę nieźle, choć w szerszej perspektywie bez szału. W podróży towarzyszyli mi: P i S, z którymi tripowałem już kilka razy, oraz H i J, z którymi odbyłem jednego delikatnego tripa dwa miesiące wcześniej.

Wstęp: Trip był testem nowej substancji, dlatego też zaczynałem ostrożnie. W czasie zbierania informacji o DOCu, natknąłem się na informację, że 3mg to zalecana dawka. Wywnioskowałem, że 2mg też powinno dać jakieś efekty, zapewniając jednocześnie komfort, który dobrze mieć kiedy bierze się coś po raz pierwszy. Zwłaszcza zimą w lesie. Z nielicznych opisów wynikało, że DOC jest dosyć podobny do LSD. Moje oczekiwania były zatem wysokie. Opis jak zwykle po długim czasie (3 lata).