Kim jest statystyczny Polak używający "rekreacyjnie" narkotyków?

6,4 proc. osób poszukiwało pomocy medycznej bezpośrednio po zażyciu narkotyku, w związku z ostrym zatruciem. Nie chodzi jednak o tzw. margines społeczny. Statystyczny Polak używający substancji psychoaktywnych to kobieta w wieku 27 lat, mieszkająca w dużym mieście, mająca średnie wykształcenie i pracująca na pełny etat – wynika z badania przeprowadzonego przez zespół pod kierownictwem dr Gniewka Więckiewicza z Katedry Psychiatrii Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu, działającej w strukturach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Tagi

Źródło

cowzdrowiu.pl

Komentarz [H]yperreala

Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz zawartych tez.

Odsłony

1269

6,4 proc. osób poszukiwało pomocy medycznej bezpośrednio po zażyciu narkotyku, w związku z ostrym zatruciem. Nie chodzi jednak o tzw. margines społeczny. Statystyczny Polak używający substancji psychoaktywnych to kobieta w wieku 27 lat, mieszkająca w dużym mieście, mająca średnie wykształcenie i pracująca na pełny etat – wynika z badania przeprowadzonego przez zespół pod kierownictwem dr Gniewka Więckiewicza z Katedry Psychiatrii Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu, działającej w strukturach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Narkotyki zażywają nie tylko osoby, które określamy jako narkomanów. Na dyżurach w szpitalach nie brakuje osób, które sięgają po takie substancje np. kilka razy w roku. Wśród uczestników badania:

  • 6,4 proc. poszukiwało pomocy medycznej bezpośrednio po zażyciu narkotyku, w związku z ostrym zatruciem np. amfetaminą.
  • 41,7 proc. ankietowanych korzystało z pomocy psychiatrycznej, niekonieczne z powodu zażywania substancji psychoaktywnych
  • 17,5 proc. myślało o tym, by sięgnąć po pomoc w związku z ich używaniem,
  • 9 proc. badanych w związku z zażywaniem narkotyków weszło w konflikt z prawem.

- Badanie miało na celu przybliżenie polskim lekarzom psychiatrom, kim jest przeciętny polski użytkownik substancji psychoaktywnych, ponieważ większość badań dotyczących tego tematu ogranicza się do danych uzyskanych od pacjentów poradni leczenia uzależnień, podczas gdy uczestnicy naszego badania być może nigdy do niej nie trafią, ponieważ używają narkotyków w sposób może nie odpowiedzialny, bo trudno tu mówić o odpowiedzialności, ale ograniczający ryzyko wystąpienia szkód zdrowotnych – powiedział dr Gniewko Więckiewicz podczas czwartkowej konferencji prasowej w Katowicach.

Badanie przeprowadzono w listopadzie i grudniu ubiegłego roku, już po raz drugi (pierwsze zrealizowano pod koniec 2020 r.), metodą ankiety internetowej. Objęło 1117 osób, z których wszystkie zadeklarowały, że zażywały substancje psychoaktywne. Najmłodsza miała 13 lat, najstarsza 62, średni wiek to 27 lat. Kobiety stanowiły 50,2 proc. badanych. – Większość respondentów to osoby o orientacji heteroseksualnej, pozostające w związku nieformalnym, mające średnie wykształcenie, mieszkające w dużym mieście i pracujące na pełen etat – relacjonuje dr Więckiewicz podkreślając, że badanie nie jest reprezentatywne dla ogółu polskiego społeczeństwa, bo nie uwzględnia w ogóle osób niezażywających narkotyków.

Króluje marihuana

Osoby poniżej 18. roku życia stanowiły 3 proc. badanych. Najczęściej ankietowani sięgali po marihuanę (86,2 proc.), ecstasy (52,6 proc.) i grzyby halucynogenne (32 proc.). Kolejne miejsca przypadły LSD i amfetamina. Większość badanych zażywa więcej niż jedną substancję.

Średni wiek pierwszego kontaktu z substancjami psychoaktywnymi to 17 lat. Najczęściej ankietowani używali narkotyków raz na kilka miesięcy lub nawet rzadziej (blisko 35 proc. badanych), w grupie znajomych i przyjaciół, w domu, a substancje dostarczali im najczęściej właśnie znajomi i przyjaciele. Na drugim biegunie są ankietowani zażywający narkotyki więcej niż 10 razy w miesiącu – takie osoby stanowiły 19,1 proc. badanych.

Największa grupa (41,7 proc.) wydaje na substancje psychoaktywne do 100 zł miesięcznie, osoby przeznaczające na ten cel 100-200 zł miesięcznie stanowiły 15,8 proc. badanych, zaś 200-300 zł – 10,4 proc. Z kolei 9 proc. wydawało na narkotyki powyżej 500 zł, a 16,7 proc. podało, że dostaje narkotyki za darmo.

77,5 proc. nie kontroluje nigdy składu zażywanego narkotyku, choć – jak zaznacza dr Więckiewicz – proste narkotesty są dostępne legalnie w internecie. Paski wybarwiają się na różne kolory, dzięki czemu można się dowiedzieć, jakie substancje mamy przed sobą. – Pamiętajmy, że to substancje sprzedawane poza obrotem farmaceutycznym, a więc nie wiadomo, co zawierają, a mogą to być różnego rodzaju zanieczyszczenia – wskazał naukowiec.

Skutki zażywania substancji psychoaktywnych

9 proc. badanych w związku z zażywaniem narkotyków weszło w konflikt z prawem, 17,5 proc. myślało o tym, by sięgnąć po pomoc w związku z ich używaniem, 6,4 proc. poszukiwało pomocy medycznej bezpośrednio po zażyciu narkotyku, w związku z ostrym zatruciem. Największa grupa badanych musiała jej szukać po spożyciu amfetaminy.

41,7 proc. ankietowanych korzystało z pomocy psychiatrycznej, niekonieczne z powodu zażywania substancji psychoaktywnych – najczęstszym powodem zgłoszenia się do psychiatry były zaburzenia depresyjne. Tak było w przypadku 51,3 proc. ankietowanych. – W ciągu 2 lat od poprzedniego badania liczba osób szukających takiej pomocy podwoiła się. Jestem przekonany, że wpływ na to ma sytuacja geopolityczna – wojna na Ukrainie, długi okres pandemii, nie bez wpływu jest sytuacja ekonomiczna, przekładająca się na sytuację materialną badanych – uważa dr Więckiewicz.

- Bardzo wiele zależy od substancji, ale większość badanych musi się liczyć z uzależnieniem. Albo fizycznym - te substancje wpływają na metabolizm organizmu, z czasem dochodzi do tego, że się ich potrzebuje, albo uzależnieniem psychicznym, w którym kompensujemy substancjami psychoaktywnymi niedobory w życiu prywatnym, są one formą odreagowania. Ważne ryzyko zdrowotne to możliwość wystąpienia zaburzeń sercowo – naczyniowych, największe podczas zażywania metamfetaminy i kokainy, choć są już też doniesienia mówiące, że to ryzyko zwiększa też marihuana, tu z kolei trzeba pamiętać o ryzyku wynikającym z samego procesu palenia. Warto pamiętać, że substancje psychoaktywne to nie cukierki, jeśli ktoś decyduje się je przyjmować, powinien znać ryzyko – podsumowuje psychiatra.

Oceń treść:

Average: 9.8 (4 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Interesujący temat, zwłaszcza zwrócenie uwagi, że użytkownicy środków psychoaktywnych to nie tylko osoby zgłaszające się do poradni leczenia uzależnień. Nie jest to co prawda żadnym zaskoczeniem, ale uważam, że warto to podkreślać. Narkotyki, czy jak tam ktoś woli nazywać wszystko co zmienia nastrój, zagościły w polskiej przestrzeni społecznej na dobre. Oczywiście każdy może robić ze swoim życiem co zechce ale rodzima profilaktyka zachowań ryzykownych jest na poziomie... Nie, nie jest na żadnym poziomie; jej po prostu nie ma bo to co się robi trudno nazwać profilaktyką. Dlatego też nie jest dziwne, że tak wiele osób decyduje się na różne eksperymenty. Warto powtarzać takie badania, poszerzać, pogłębiać, docierać do jak największej grupy. Nawet jeśli takie badania nie będą reprezentatywne to i tak wiele mówią. Gratulacje dla doktora.

Gla (niezweryfikowany)

Nowiny.. a i tak Rób co chcesz, wręcz esperanto daje plusik za bonusik... Bawcie się w kotka i myszkę a ludziom dajcie żyć.. znudziły nam się te tantalowskie zabawy..

Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

Z narkotykami mam już do czynienia od dłuższego czasu – zioło, feta, tabsy...jednak zawsze korciło mnie, żeby spróbować czegoś mocniejszego – najlepiej z opiatów – jak morfina czy heroina. Kiedy tylko okazało się że kumpel ma butelkę morfiny pozostałą po nieżyjącej już babce nie zastanawiałam się dłużej. Tego dnia wybrałyśmy się wraz z koleżankami do niego koło godziny 12, ponieważ jego ojca nie było wtedy już w domu. Po drodze zaopatrzyłyśmy się w pięciomililitrowe strzykawki.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Zmuła, znudzienie, ospanie, nie chęć

Zaczeło się tak - Bliska mi osoba kupiła lek sobie lek na bóle, z kodą. Jednak z niego nie korzystała, bo wywoływał u niego alergie czy coś takiego, więc pomyślałem, że się nie sprzyda. Minusem tego leku jest jego musujaca forma, jednak gdzies na H odnalazłem opis ekstrakcji, zeby chociaz troche przepuścic paragówna. Wypiłem troche białego roztworu, FUJ! obrzydliwe. Całosci wyszło 150 mg kodeiny, jednak zarzyłem tylko ok. 100 mg,  bo reszta wywoływała u mnie odruch wymiotny. Po zarzuceniu kilka minut, miałem ochote zejść piętro niżej posiedzieć z babcią.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie w bloku.Sobotni ranek. Grudzień. Dużo czasu. Myśl o zapaleniu dla relaksu.

Z góry uprzedzam, że nikt nie uwierzy w to co jest poniżej napisane. W ogóle to nic w życiu ani nie piłem ani nie ćpałem ani nie jarałem. Wszystko sobie ubzdurałem i nic podobnego się nie wydarzyło, a nawet jeśli to dawno i nie prawda. A ja jestem tylko waszym wyobrażeniem i kto to widział żeby jaranie MJ dawało takie skutki. Więc jak macie zgłaszać itd. to darujcie sobie dalszą lekturę.

T+00: Wyciągam lufkę, zapalam świece, bo ma większy ogień od zapalniczki. Smaże szkiełko dokładnie z jednej strony, z drugiej, czekam aż wystygnie odwracam tyłem do przodu i ten sam zabieg.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza

Wieczór w mieszkaniu znajomego, względna cisza, komfortowe odizolowanie od świata zewnętrznego. Nastawienie pozytywne, jak prawie zawsze w życiu, z nutą ekscytacji związanej z eksploracją nowych potencjałów, którą uspokoiłem wyciszając się przed rozpoczęciem doświadczenia.

Tripowa przedmowa: