08.06.2011
Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.
Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zwróciła się do Ministerstwa Edukacji Narodowej z apelem o działania edukacyjne dotyczące substancji psychoaktywnych i dopalaczy . Pismo w tej sprawie zostało skierowane do ministerstwa 12 marca 2026 roku . Jak podkreślono, jest to ponowny apel, ponieważ wcześniejsze wystąpienie z 2 czerwca 2025 roku nie doczekało się odpowiedzi. RPD wskazuje na potrzebę wzmocnienia profilaktyki w szkołach oraz włączenia tematyki zagrożeń związanych z dopalaczami do szerszych działań edukacyjnych.
W swoim wystąpieniu Monika Horna-Cieślak zwraca uwagę na powracający trend sięgania przez młodych ludzi po dopalacze i nowe substancje psychoaktywne .
Jak napisała:
Z rosnącym niepokojem odnotowuję kolejne doniesienia medialne alarmujące o powracającej wśród dzieci i młodzieży modzie na dopalacze. Prawdopodobnie szeroka dostępność tych nielegalnych substancji – sprzedawanych m.in. poprzez Internet – oraz ich relatywnie niska cena sprawiają, że środki zastępcze oraz nowe substancje psychoaktywne zyskują coraz większą popularność, także wśród młodych ludzi.
Zdaniem RPD dostępność dopalaczy w internecie oraz ich stosunkowo niska cena sprawiają, że młodzież coraz częściej eksperymentuje z tymi substancjami.
Dane wskazują na rosnącą liczbę zatruć substancjami psychoaktywnymi wśród dzieci i młodzieży .
Według statystyk liczba takich przypadków wyniosła:
Łącznie w Systemie Monitorowania Informacji o Środkach Zastępczych i Nowych Substancjach Psychoaktywnych (SMIOD) w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia dopalaczami .
Najwięcej zgłoszeń pochodziło z województw:
Z kolei osoby do 18. roku życia stanowiły 16,52 proc. wszystkich przypadków interwencji medycznych .
Rzeczniczka Praw Dziecka podkreśla, że choć dane nie pozwalają dokładnie określić skali zjawiska, to problem pozostaje poważny.
Jak zaznaczyła:
Mając na uwadze przytoczone dane, nie sposób wprawdzie oszacować rzeczywistej skali obserwowanego zjawiska. Nie można również jednoznacznie ocenić, czy odnotowany wzrost liczby zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w przeciągu ostatnich trzech lat to jedynie chwilowa tendencja, czy zapowiedź nowego, niepokojącego trendu. Niewątpliwym jest jednak, że problem dopalaczy w tej grupie wiekowej pozostaje wciąż aktualnym i poważnym wyzwaniem zdrowotnym i społecznym.
Zdaniem RPD sytuacja ta powinna wzbudzić większe zainteresowanie instytucji odpowiedzialnych za zdrowie publiczne i edukację młodzieży .
Według Moniki Horny-Cieślak konieczne jest podjęcie ogólnopolskich działań profilaktycznych dotyczących dopalaczy i substancji psychoaktywnych .
RPD podkreśla, że szkoły powinny odgrywać kluczową rolę w edukacji młodych ludzi. Wśród proponowanych działań pojawiają się m.in.:
Celem takich działań ma być zwiększenie wiedzy o zagrożeniach związanych z używaniem nowych substancji psychoaktywnych i dopalaczy .
4 osoby brały to, co ja, dwie tylko jarały. Pokój w małym mieszkanku, muzyka z laptopa, na początku Carbon Based Lifeforms, później nie ogarniałam i puszczałam swoją na słuchawkach. Wczesny, jasny wieczór. Na początku nie byłam przekonana, ale jak zajarałam, to się wyluzowałam. Nawet nie byłam jakoś specjalnie podekscytowana. Po prostu wciągnęłam i dałam się ponieść. Świeciło ciepłe, wieczorne światło, bardzo ciepło było. Czasem wręcz zbyt duszno, zwłaszcza jak towarzysze zaczęli jarać fajki.
08.06.2011
Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.
Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.
Oto pisany w drugi dzień po zazyciu opis tripu(?) po benzydaminie: