13.05.2008
Dziewczynka zmarła nagle, a sekcja zwłok wykazała, że była bita i faszerowana narkotykami.
Michala Pyke i jej partner John Rytting są oskarżeni o znęcanie się i okrucieństwo wobec 3-letniej córki Pyke. Dziewczynka zmarła nagle, a sekcja zwłok wykazała, że była bita i faszerowana narkotykami m.in. heroiną. Pyke zaprzecza temu, że podawała dziecku zakazane substancje. Winę zrzuca na partnera.
Poppy Widdison zmarła nagle w niewyjaśnionych okolicznościach. Jej matka wezwała karetkę, gdy zobaczyła, że córka nie oddycha i jest cała sina. Chwilę potem dziewczynka zmarła.
Lekarze odkryli na jej ciele odkryli liczne siniaki oraz zadrapania. Badanie toksykologiczne wykazało zaś, że dziecko podawano heroinę, metadon, ketaminę oraz diazepam. Śledczy ustalili, że matka faszerowała córkę narkotykami, by móc w spokoju uprawiać seks ze swoim chłopakiem.
Michala Pyke zaprzeczyła tym oskarżeniom. Policjanci odkryli jednak wiadomości, które wymieniała z chłopakiem. Wynika z nich, że para od dłuższego czasu narkotyzowała Poppy. Kiedy podwali Poppy tabletki diazepamu, mówili jej, że to cukierki.
Pyke przekonywała w sądzie, że to jej partner dawał Poppy narkotyki i leki uspokajające. Ona miała nie mieć o niczym pojęcia. Przyznała jednak, że powinna bardziej dbać o córkę – Nie zasłużyłam na nią. Nie byłam dla niej dobra – mówiła. Proces w sprawie znęcania się nad Poppy zakończy się prawdopodobnie na początku stycznia.
Czwartkowy wieczór , apartament matki rodzicielki zlokalizowany na piętrze 17. Zabezpieczone wyjście na balkon, ze względu na umiejscowienie na nadmiernie niebezpiecznej wysokości, decyzja podwarunkowana ogromną ilością aplikowanego medykamentu. Nastawienie jak najbardziej pozytywne, z lekką nutką niepewności, gdyż nie wiedziałem co może się wydarzyć, a dawka jest najwyższą obecnie na forum.
13.05.2008
Ilość: 1 kartonik
Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana
Wiek: 21 Waga: 76 kg
Substancja: DXM (pierwszy raz)
Dawka: 450 mg na ok. 60 kg wagi ciała
Doświadczenia: było to dawno i nieprawda ;)
Settings: słoneczny początek września, sam w domu
Set: raczej nieciekawy, ale nie chcę się o tym rozpisywać
Czy dane doświadczenie zmieniło mnie w jakiś sposób: mam nadzieję, że nie :)
Moje nastawienie było raczej pozytywne. Trochę wątpliwości co do substancji wynikających z opowiadań o bad tripach. Pogoda najlepsza moim zdaniem (początek wiosny) ciepło i słonecznie. Test przeprowadzałem sam.
Piękny poranek zwiastował jeszcze lepszy dzień. Byłem bardzo podekscytowany, czekałem na moje 25c od paru dni, a sms o jego dostarczeniu paczkomatu przyszedł już dzień wcześniej. Ja i mój kumpel (K) byliśmy umówieni w mieście na test specyfiku.