Europosłowie chcą bardziej surowych przepisów ws. dopalaczy

Europosłowie chcą m.in. usprawnienia systemu wczesnego ostrzegania i lepszej ochrony przed szkodliwymi substancjami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rynek Zdrowia/PAP
Jowita Kiwnik Pargana

Odsłony

129

Komisja PE przegłosowała w czwartek (17 listopada) raport zmieniający dotychczasowe rozporządzenie UE ws. nowych substancji psychoaktywnych, tzw. dopalaczy. Europosłowie chcą m.in. usprawnienia systemu wczesnego ostrzegania i lepszej ochrony przed szkodliwymi substancjami.

Zmiany mają na celu usprawnienie analiz i ocen ryzyka dotyczących dopalaczy, a tym samym zapewnienie lepszej ochrony przed negatywnymi skutkami zażywania tych substancji.

Europosłowie chcą, by procedury przeprowadzane były sprawnie, co pozwoliłoby szybciej wykrywać niebezpieczne substancje. W tym celu należy szybciej i skuteczniej identyfikować szkodliwe dopalacze, monitorować ich pojawianie się na rynku i wcześnie ostrzegać o związanym z nimi ryzyku.

Zwłaszcza państwa członkowskie zobowiązane są do informowania pozostałych krajów Wspólnoty w przypadku pojawienia się nowych substancji psychoaktywnych na ich rynku. Zdaniem eurodeputowanych dopalacze powinny być definiowane jako nowe narkotyki lub nowe środki psychotropowe. Postulują ponadto, by traktować je bardziej surowo, uznając je nie tylko za zagrożenie dla zdrowia, ale i życia człowieka.

Czwartkowe głosowanie w komisji Parlamentu Europejskiego ds. wolności, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) to już druga w ciągu trzech lat próba zmiany przepisów w sprawie dopalaczy.

Wcześniejszy pakiet dotyczący nowych substancji psychoaktywnych został zaprezentowany przez Komisję jeszcze w 2013 roku. Jego celem było wprowadzenie przepisów, które umożliwią usunięcie dopalaczy z europejskiego rynku. Parlament przyjął stanowisko do rozporządzenia oraz dyrektywy w 2014 r., jednak rozwiązania zaproponowane przez KE nie zostały pozytywnie przyjęte przez Radę UE.

UE od kilku lat stara się wprowadzić skuteczne regulacje, które pomogą usunąć z rynku niebezpieczne substancje psychoaktywne. Sprawa jest pilna, tym bardziej że kraje członkowskie odnotowują znaczny wzrost liczby pojawiających się na rynku dopalaczy.

Dotychczas kwestie związane z dopalaczami regulowało rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z 2006 r. o Europejskim Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA), jednak okazało się niewystarczające w walce z nowymi substancjami. Komisja zaproponowała zmianę tego rozporządzenia w zakresie wymiany informacji, systemu wczesnego ostrzegania oraz procedury oceny ryzyka w odniesieniu do nowych substancji psychoaktywnych i tego właśnie dotyczyło czwartkowe głosowanie.

Europosłowie mają nadzieję, że to pierwszy krok w skutecznej walce z dopalaczami. Kolejnym będzie wydanie na poziomie unijnym aktu zobowiązującego państwa członkowskie do wycofania danej substancji z rynku.

- Dzisiejsze głosowanie otworzyło drogę do przyjęcia przepisów dotyczących dopalaczy na poziomie unijnym. Zapewnią one szybkie przeprowadzanie analizy i oceny ryzyka potencjalnie niebezpiecznej substancji i w razie wykazania, że jest ona niebezpieczna, państwa członkowskie będą zobowiązane do wycofania jej z rynku - powiedział europoseł PO Michał Boni, sprawozdawca raportu.

- Parlament jest gotowy do negocjacji z Radą. Mamy nadzieję, że nowe rozwiązania zostaną przyjęte w pierwszej połowie przyszłego roku i tym samym zapewnią lepszą ochronę konsumentów przed dopalaczami - dodał Boni.

Oceń treść:

Average: 8 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Apselan
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Przed wjebaniem piguł byłem nieco zestresowany, bo to mój pierwszy raz z pseudoefką i nie wiedziałem czego się mogę w praktyce spodziewać. Oprócz tego wszystko było w najlepszym porządku.

Siema dziwki i dilerzy! Dziś podzielę się z wami tym jakie wrażenia wywołała na mnie pseudoefedryna. To pierwszy raz kiedy jej spróbowałem, sporo o tym wcześniej czytałem. Zarówno samej teorii, jak i raportów innych użytkowników i muszę przyznać, że zaciekawiło mnie jej działanie. Mniejsza o to, cały mój dzisiejszy dzień wyglądał mniej więcej tak:

 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: urlop, trwające od kilku dni radosne podniecenie w związku z tripem, w szerszej perspektywie - trochę standardowych, siedzących gdzieś z tyłu głowy problemów, nic wielkiego Setting: sobota, schyłek lata, lekko zasnute chmurami niebo. Puste mieszkanie, pobliskie jezioro wraz z okalającym je lasem, tramwaj

21:32. Stoję na maleńkim balkoniku w bloku z wielkiej płyty i palę papierosa. Stara rura ze mnie - myślę sobie - skoro o tej godzinie po urodzinowych gościach został tylko zapach łychy, paczka po bibułkach i tytoń wdeptany głęboko w ruski dywan. 

I ten zupełnie niepozorny, starannie poskładany kawałeczek folii aluminiowej, zatknięty zapobiegawczo w suchym i chłodnym miejscu, gdzieś między jajkami a kostką masła. 

  • Artemisia absinthium (absynt, piołun)

ABSYNT - Czar zielonego trunku

JAKOB HEIN, Die Welt



  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

dobre nastawienie przychiczne, chęć przeżycia przygody na kwasie i sprzyjająca ku temu okazja z powodu wolnej chaty przyjaciela

Jakoś kilka tygodni temu zakupiłem cztery blotery LSD: po jednej dla mnie, dwóch przyjaciół i jednej przyjaciółki. Jeden z kumpli akurat wtedy miał na całą noc wolną chawirkę, więc szybko nadarzyła się okazja, żeby ten kwas przetestować. Początkowo kupujemy czteropak i idziemy do domu, gdzie połykamy blotery, które koło 20 wszystkim już się dobrze rozpuściły. Oglądamy Brickleberry i trochę się denerwujemy, bo upływa sporo czasu, a efektów nadal nie widać. Mija 40 minut i odczuwam potworny bodyload.