Grupa państw Unii blokuje projekt KE zaostrzający walkę z dopalaczami

Według źródeł dyplomatycznych "szanse na przerwanie trwającego od niemal dwóch lat impasu są bardzo małe". - Trudno jest zobaczyć w tej chwili światełko w tunelu - powiedział PAP anonimowy unijny dyplomata tłumacząc, że "presja takich krajów jak Polska, Grecja, Hiszpania, Włochy czy Litwa w kierunku porozumienia nie przyniosła do tej pory rezultatu".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

onet.wiadomości

Odsłony

488

Według źródeł dyplomatycznych "szanse na przerwanie trwającego od niemal dwóch lat impasu są bardzo małe". - Trudno jest zobaczyć w tej chwili światełko w tunelu - powiedział PAP anonimowy unijny dyplomata tłumacząc, że "presja takich krajów jak Polska, Grecja, Hiszpania, Włochy czy Litwa w kierunku porozumienia nie przyniosła do tej pory rezultatu".

Kością niezgody między krajami członkowskimi UE jest podstawa prawna, której KE użyła w zaproponowanej nowelizacji obecnie obowiązujących przepisów, ustanowionych w 2005 roku. Blok państw na czele z Niemcami sprzeciwia się, by nowe rozwiązania prawne były oparte na art. 114 traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Artykuł ten dotyczy działań zmierzających do zbliżenia przepisów państw członkowskich w sprawach rynku wewnętrznego.

- Zanim KE przedstawiła propozycję zmian, Niemcy, Francja, Irlandia i inne państwa członkowskie wprowadziły własne narodowe przepisy dotyczące walki z dopalaczami. Teraz Berlin, Paryż czy Londyn obawiają się, że w przypadku przyjęcia przepisów ogólnounijnych będą zmuszone do zmiany własnych rozwiązań, które ich zdaniem, dobrze działają - powiedział unijny dyplomata.

Polska i inne kraje opowiadające się za jak najszybszym porozumieniem w sprawie dopalaczy przekonują, że takie podejście jest bardzo krótkowzroczne. - Narodowe przepisy nie są w stanie zablokować importu dopalaczy z Azji czy ich przepływu pomiędzy poszczególnymi państwami członkowskich. Bez rozwiązań ogólnounijnych nie jesteśmy w stanie zahamować napływu tych wysoce szkodliwych substancji do krajów członkowskich - dodał rozmówca PAP.

- Stajemy na głowie, by przerwać istniejący impas. Mamy nadzieję, że problem zostanie ponownie przedyskutowany przez kraje członkowskie wczesną jesienią - zapewnił.

KE przedstawiła we wrześniu 2013 roku projekt przepisów, które mają umożliwić skuteczniejszą walkę z dopalaczami. Zgodnie z propozycją nowe substancje psychoaktywne będą mogły zostać wycofane z unijnego rynku w ciągu sześciu miesięcy. Obecnie ta procedura trwa około dwóch lat. W poważnych przypadkach, gdy w grę wchodzić będą silnie szkodliwe substancje, można będzie natychmiast zakazać ich sprzedaży na okres jednego roku.

Po wykryciu nowej substancji psychoaktywnej Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA) oceniać będzie, jak bardzo jest ona niebezpieczna. Jeśli oceni, że narkotyk jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia i życia ludzkiego, KE wprowadzi zakaz jego sprzedaży na rynku konsumenckim, a także ograniczy jego stosowanie dla celów przemysłowych, np. w przemyśle farmaceutycznym. Z kolei państwa członkowskie będą miały rok na wprowadzenie kar za obrót taką substancją, tak jak w przypadku nielegalnych narkotyków. W sytuacji, gdy nowa substancja psychoaktywna stanowi umiarkowane zagrożenie, KE ograniczy obrót na rynku konsumenckim, zaś w przypadku niskiego ryzyka - nie podejmie żadnych działań.

Parlament Europejski już w marcu 2014 roku zajął stanowisko w sprawie propozycji KE oraz uchwalił mandat na negocjacje z krajami członkowskimi. Eurodeputowani w większości poparli zaproponowane przez KE rozwiązania. Po wyborach w maju 2014 roku PE odnowił swój mandat negocjacyjny oraz powołał polskiego eurodeputowanego Michała Boniego na sprawozdawcę z ramienia komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych; Boni zastąpił Jacka Protasiewicza.

Zgodnie z najnowszym raportem EMCDDA z 2014 roku co tydzień na unijnym rynku pojawiają się dwa nowe dopalacze. W ubiegłym roku system wczesnego ostrzegania zarejestrował 101 zgłoszeń nowych substancji, co stanowi znaczny wzrost w stosunku do 2013 roku, kiedy to na unijnym rynku pojawiło się 81 dopalaczy. Łącznie EMCDDA monitoruje obecnie ponad 450 nowych substancji psychoaktywnych.

Według badania Eurobarometru z 2011 roku 5 proc. młodych ludzi w UE zażyło taką substancję przynajmniej raz w życiu; najwięcej takich osób było w Irlandii - 16 proc., a także w Polsce, na Łotwie i w Wielkiej Brytanii - blisko 10 proc.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

c12 (niezweryfikowany)

<p>Takie EMCDDA może okazać się bardziej wiarygodne od polskich polityków (patrz wpisywanie alfy-pvp do IV-P a hometa do I-P).</p><p>"<em>w przypadku niskiego ryzyka - nie podejmie żadnych działań</em>."</p><p>Jeżeli naprawdę niebezpieczne/uzależeniające substancje będą banowane, a psychoaktywne ale nieuzależniające nie, to jest to światełko w tunelu do racjonalnej polityki narkotykowej ;)</p><p>Tylko w tej radzie muszą zasiadać kompetentni ludzie, którzy widzieli na oczy osoby uzależnione i wiedzą co naprawdę uzależnia.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

set: cudowna atmosfera końca wakacji, zostało parę dni, niedługo wszycy mieliśmy się rozjechać do miejsc gdzie studiujemy lub pracujemy, wakacje spędziliśmy bardzo zabawowo i chcieliśmy je mocno i wesoło zakończyć, zjedliśmy małe szatany w dobranym towarzystwie ludzi którzy znają się od lat i zawsze swietnie się rozumieją




  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Wynajęty domek na zielonym zadupiu, nastawienie 110% pozytywne

 

Uczestnicy – M (poznany na Ozorze), P (dziewczyna M, same story), L (kumpel P i M), E (z którym już swoje wyćpałem :D). No i ja.

 

  • Inne
  • Tripraport

Noc, pierwszy tydzień kwietnia, ciepło i bez deszczu. Dom, pobliski las, naturalne otoczenie .

  Napisanie tego tekstu wpadło mi do głowy wczoraj paląc dzojnta ,pomyślałem ,że skoro mam wolny weekend i nic nie mam do roboty to posiedze przy piwku i blancie i zrobie to co zawsze chciałem - napisze trip raport;P Mam nadzieje ,że uda mi się opisać wszystko dość klarownie .Postran sie nie rozpisać za bardzo i opisze tylko te efekty ,które dają najlepszy opis tego co czułem .Nie uznaje tego za bad trip ,bardziej ciekawa nauka która pomogła mi inaczej spojrzeć na otaczający mnie świat, ludzi i mnie samego. Miłego czytania .

  • Alprazolam

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o Alprazolamie od razu zacząłem kombinować w

jaki sposób zdobyć receptę. Zapisałem się do przychodni u mnie na uczelni i

wyciągnąłem karte do lekarza rodzinnego. Na pytanie "co panu dolega?"

odpowiedziałem, że nie mogę spać. Babka zapytała czy brałem wcześniej coś na

bezsenność, powiedziałem, że Afobam, a ponadto wykazałem się fachową wiedzą

mówiąc ile to kosztuje, co zawiera i ile jest tabletek w jednym opakowaniu.