Wrocław: Strażnik miejski podejrzany o handel marihuaną

W poniedziałek wieczorem Ireneusz P. został zatrzymany, a we wtorek po przesłuchaniu zwolniony do domu. Prokurator postanowił zawiesić go w obowiązkach służbowych.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1241
- Pracuje u nas od siedmiu lat w oddziale patrolowo-interwencyjnym - mówi rzeczniczka straży miejskiej Dagmara Turek-Samól. - Niczym specjalnym w pracy się nie wyróżniał, ale też nie było do niego żadnych zastrzeżeń. Informację o jego zatrzymaniu przez policję dostaliśmy we wtorek wieczorem. Ale na razie nie znamy żadnych szczegółów. Wiemy tylko, że chodzi o marihuanę.

Udało się nam dotrzeć do podejrzanego strażnika.

- To wszystko pomówienia - zapewnia. - Nie znaleziono przy mnie żadnych narkotyków. Zarzuty opierają się na zeznaniu jednej osoby. Nie ma w nich nawet mowy, ile ich sprzedałem.

- Od jak dawna miał pan rozprowadzać narkotyki?

- Zarzut dotyczy jednej transakcji, rzekomo przeprowadzonej w poniedziałek - mówi Ireneusz P.

Rzecznik dolnośląskiej policji Ryszard Zaremba: - Mogę tylko powiedzieć, że w poniedziałek o 20 został zatrzymany funkcjonariusz straży miejskiej, postępowanie prowadzi komisariat Krzyki.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

29 września 2001

  • Dimenhydrynat

Zaczynam pisać ten artykuł w godzinę po zarzuceniu 20 tablet Avio.........jak na razie bez rezultatu. :{

Czwartek, godz. 23.41. Zastanawiam się czy nie lepiej wyjść na miast i zobaczyć czy ten "lek" naprawdę działa , ale boję

się troszkę, że będąc na jeździe ktoś mi z tulipana w potylice nie przyłoży........zaczekam 15 minut i spadam. Machnę krótki

spacerek i zobaczymy czy świat jeszcze istnieje.Objawy? Lekka senność i znużenie. NIc , czego nie możnaby było się

dowiedzieć z ulotek w opakowaniach.



  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Jak najbardziej poprawny

Decyzja o wzięciu "słynnego" LSD nie była łatwa, lecz mój poziom autoświadomości nie dawał mi większego wyboru. Moje życie staneło w martwym punkcie, a dzięki marihuanie wreszcie przejżałem na oczy. Ale to temat na inną historię. Postanowiłem przekroczyć kolejną granice wiedzy poprzez zażycie sławnego LSD, które rzekomo pozwala geniuszom rozwinąć skrzydła a upadłym aniołom funduje mentalne piekło na ziemi. Cel był jasny, albo stane się nowym lepszym człowiekiem, albo utone gdzieś w odmętach szaleństwa. Jak widać moje oczekiwania względem tej substancji były bardzo wygurowane.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza

Wieczór w mieszkaniu znajomego, względna cisza, komfortowe odizolowanie od świata zewnętrznego. Nastawienie pozytywne, jak prawie zawsze w życiu, z nutą ekscytacji związanej z eksploracją nowych potencjałów, którą uspokoiłem wyciszając się przed rozpoczęciem doświadczenia.

Tripowa przedmowa: