Ryby uzależnione od metamfetaminy, czyli jak nasze ścieki zmieniają zwierzęta

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

swiatoze.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

69

Leki, używki czy narkotyki, które zażywamy, nie są możliwe do przefiltrowania w pełni. Wydalane przez nas pozostałości po nich trafiają wraz ze ściekami do rzek, zamieszkałych przez zwierzęta. Jak się okazuje, może to wywierać duży wpływ na ich funkcjonowanie, a nawet możliwości przeżycia.

Szokujące wyniki eksperymentu czeskich naukowców

Badacze poddali eksperymentowi 120 ryb. Połowa z nich (grupa kontrolna) przez osiem tygodni żyła w niezanieczyszczonej wodzie, zaś drugą połowę w takim samym przedziale czasowym hodowano w zbiorniku, którego woda skażona była obecnością narkotyków o stężeniu spotykanym w czeskich rzekach.

Następnie przeniesiono pstrągi potokowe żyjące w zbiorniku z zakażoną wodą do takiego, w którym dopływ miała zarówno woda przefiltrowana, “czysta”, jak i ta zawierająca określoną dawkę amfetaminy. Okazało się, że osobniki z pierwszego akwarium, czyli tym bez substancji psychoaktywnych, nie wykazywały zainteresowania tą częścią zbiornika, do której dopływała skażona woda.

Sytuacja wyglądała zupełnie inaczej w przypadku pstrągów, które przez osiem tygodni miały styczność z narkotykiem – te o wiele chętniej podpływały do takiej wody. Co więcej, zaobserwowano, że zarówno w tkance ich mózgu, jak i zachowaniu zachodziły wyraźne zmiany. Zwierzęta stały się dużo mniej aktywne i często traciły zainteresowanie jedzeniem, czy kojarzeniem w pary. Warto też podkreślić, że w środowisku naturalnym, ryby uzależnione od narkotyków mogą gromadzić się w pobliżu ujścia ścieków do rzeki, co może stanowić dla nich zagrożenie.

Zażywane przez nas leki zmieniają ryby

Niedawno w czasopiśmie Nature Sustainability ukazał się artykuł naukowy o podobnej tematyce. Tym razem jednak uwaga naukowców nie koncentruje się wyłącznie na narkotykach. Badacze wzięli pod lupę także skutki wydalanych przez ludzi składników farmaceutyków, które przedostają się wraz ze ściekami do rzek.

Jeden z autorów badania, Michael Bertram, adiunkt na Szwedzkim Uniwersytecie Nauk Rolniczych, w wypowiedzi dla The Guardian ujawnił, że do środowiska w dużym stopniu przenikają między innymi takie substancje, jak: leki przeciwlękowe, antydepresyjne i przeciwpsychotyczne, kofeina, kokaina, metamfetamina oraz inne narkotyki. Niektóre z wymienionych są nastawione na wywołanie zmian biologicznych. Tym samym nie pozostają też obojętne dla środowiska. Mogą powodować dramatyczne wręcz skutki w kontekście funkcjonowania zamieszkujących je organizmów.

Przykładowo, zbadano pod tym kątem zachowanie okonia europejskiego. Ten po zażyciu składników zawartych w antydepresantach może utracić swój naturalny strach przed drapieżnikami. Z kolei naukowcy z Uniwersytetu Umea, podczas jednego z przeprowadzonych eksperymentów – opisanego i opublikowanego w Science – zaobserwowali, że substancje z leków przeciwlękowych sprawiły, że ryby te chętnie odłączały się od grupy i żerowały w samotności, co w warunkach naturalnych może stanowić dla nich duże zagrożenie. Stawały się przy tym także bardziej agresywne.

Ekologiczne leki?

W obliczu zagrożeń powodowanych coraz większą ilością dostarczanych do ekosystemów substancji, w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy naukowców i osób skupionych wokół ochrony środowiska, postulujących produkcję leków ekologicznych.

Chodzi o to, aby zreformować cykl życia produkcji leków, by stał się on mniej szkodliwy dla środowiska. W tym celu, jak głoszą naukowcy, należałoby przeszkolić farmaceutów, pracowników ochrony zdrowia oraz weterynarzy z zakresu wpływu leków na ekosystem.

Ponadto postulują między innymi: przebadanie leków pod kątem wywieranych przez nie skutków na naturę oraz wprowadzenie zmian w procesie ich produkcji. Chodzi o modyfikacje, dzięki którym leki łatwiej rozkładałyby się po użyciu. Badacze podnoszą także kwestie rozwijania technologii oczyszczania ścieków, aby docelowo było ono bardziej skuteczne i zdolne do wychwytywania niektórych z substancji przed wpadnięciem do rzeki.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

?> nazwa substancji: LSD (+mj)

?> poziom doświadczenia: KWAS pierwszy raz... a tak to: mj(za dużo :>), efedryna, dxm(nie dużo)

?> dawka: no jeden papierek, doustnie

?> set & setting: trip był jakis czas planowany, wiec bylem raczej psychicznie przygotowany i chętny doświadczyć czegoś nowego...

A o to mój ulubiony TR dotyczący Lejdi S:

Autor: Dr.Benway, 09.10.2007

Nie wierzyłem, że coś, co wygląda jak pomielone i zeschnięte wielbłądzie gówno jest w stanie w jakimś większym stopniu zaburzyć świadomość. Szawia jednak wyrwała mnie z butów i przez własną ignorancję zafundowałem sobie jednego z najintensywniejszych badtripów w życiu.

Doświadczenie: marihuana / hasz (8 lat intensywnej praktyki), alkohol, amfetamina (incydentalnie), eter, podtlenek azotu, grzyby (łysiczki), miksy powyższych

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Noc, wolny pokój. Humor nie był ani zły ani dobry, nie miał zbyt wielkiego wpływu na doświadczenie.

Opisany tutaj trip miał miejsce właściwie niecały tydzień, po 'podróży' na której zażyłem 3 gramy wysuszonych grzybów. Czemu tak szybko? Żeby logicznie to sprostować, musiałbym opisać poprzedniego tripa, ale jakoś nie mam ochoty więc w skrócie powiem, że przed pierwszym razem bardzo chciałem wykorzystać doświadczenie wizualnie, co mi się nie udało gdyż nie byłem wtedy sam i większość tripa przeszło śmiechami i lataniem po mieszkaniu. Tolerancja zeszła, a po poprzednim tripie jakoś nie obawiałem się, że coś złego może się stać.

  • Benzydamina

randomness