Nie wystarczy mówić narkotykom nie

Ethan A. Nadelmann dyrektor Centrum Lindesmith w Nowym Jorku o nowej ustawie narkotykowej.

Anonim

Kategorie

Źródło

Polityka

Odsłony

3262

Ethan A. Nadelmann dyrektor Centrum Lindesmith w Nowym Jorku


Nie wystarczy mówić narkotykom nie


Kwestia narkotyków i narkomanii w debatach amerykańskich polityków bywa często podnoszona w kontekście troski o nasze dzieci. Nie należy się dziwić, w końcu żaden rodzic nie pozostaje obojętny na los swego dziecka, tym bardziej zaś kiedy w grę wchodzą poważne zagrożenia. Nie wierzę jednak, by ci politycy w moim kraju, którzy tak radykalnie bronią surowych represji karnych jako jedynej skutecznej ich zdaniem metody walki z narkotykami, kierowali się czystym humanitaryzmem. Są po prostu wyznawcami sztywnej, antynarkotykowej ideologii będącej jednym z elementów ich skrajnie konserwatywnej postawy i liczą, że dzięki takim poglądom zyskają więcej poparcia i wpływów. Podejrzana jest taka troska o dzieci, która przejawia się we wsadzaniu za kratki młodych ludzi za posiadanie paru skrętów z marihuaną. W więzieniach amerykańskich za przestępstwa związane z narkotykami siedzi pół miliona osób, co nie przeszkadza, że w Ameryce o wiele szybciej niż w Europie wzrasta używanie kokainy i ecstasy.

Amerykańscy zwolennicy penalizacji narkotyków ignorują opinie naukowców, lekarzy i ekspertów od rozwiązywania problemów społecznych, którzy opowiadają się za pragmatycznym podejściem i reformą prawa w tym zakresie. Zamiast edukacji proponują hasło po prostu powiedz nie . Zamiast podjąć wysiłek zrozumienia uwarunkowań społecznych i kulturowych sprzyjających popularności narkotyków w różnych grupach wiekowych i środowiskach, ograniczają się do wojowniczej retoryki, dzięki której nikt nie posądzi ich o miękkie podejście do prawa .

Teraz polski parlament zaostrzył wasze prawo antynarkotykowe. Najwyraźniej polscy politycy biorą przykład z amerykańskich liderów antynarkotykowej krucjaty optujących za karną represją i strategią zakazów. Nie wiem, dlaczego amerykańskie doświadczenia w tej dziedzinie miałyby być lepsze do zastosowania w Polsce niż europejskie. Wiele krajów Europy liberalizuje swoje prawodawstwo w dziedzinie narkotyków. Już nie tylko Holandia, z której przez lata kpili sobie nasi rygoryści, czy Szwajcaria, ale także Niemcy, Portugalia, a nawet Francja wybierają drogę pragmatyczną, więcej uwagi przywiązują do edukacji, profilaktyki i leczenia niż do karania. Politycy w tych krajach zrozumieli, że z kryminalizacji narkotyków o wiele więcej jest szkód niż korzyści. Polscy parlamentarzyści zdają się tego nie dostrzegać. Bez wielkiej przesady można powiedzieć, że zachowują się w tym względzie jak lemingi, dziwne zwierzątka, które biegną w stadach przez wiele mil, by na końcu wędrówki rzucać się gremialnie w przepaść.

Centrum Lindesmith powstała w 1994 r. dzięki pomocy Georgea Sorosa amerykańska organizacja pozarządowa zajmująca się doradztwem, edukacją i organizacją badań w zakresie narkotyków.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina

Wieczór/noc w domu, ojciec twardo spał, matka w osobnym pomieszczeniu przed komputerem

Prolog

  • Dekstrometorfan

nazwa substancji: DXM


poziom doświadczenia użytkownika: DXM pierwszy raz, poza tym feta, XTC, ganja, #, bieluń, Gałka, tussipect, pseudoefedryna.


dawka, metoda zażycia: 30 tab. Acodinu (450 mg DXM) "doustnie" :D


set & setting: ciekawy efektów


efekty (duchowe jak i rekreacyjne): póki nie wstałem z miejsca zajebiste :D


  • Lorazepam
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tramadol
  • Uzależnienie

wolny dzień spędzany w pustym domu, dobry humor, parodniowy ciąg na mefie. Dostępne wszelkie gatunki muzyki.

Bohaterowie: Cichy Bob, Kucharz i chwilowo dziewczyna Cichego.

Substancje: Mefedron: 930 MG, Tramal: 200 MG, PineApple Express: 500MG, Noctofer - 2 MG, 1 pigułka Amph-I-Bia ***

WPROWADZENIE:
TripRaport ten zrodził się z postu w wątku "Tu nawijasz!", po prostu zmefiony miałem ochotę go napisać. Więc jest.

  • 6-APB
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Przed kwasem trochę strachu (jak za pierwszym razem), przed 6-abp wielka chęć spróbowania. Ludzie bardzo w porządku, milutko, prawie cieplutko w domu ;)

Tamtej nocy braliśmy nie to, co wpisałam jako substancję wiodącą. Ale ona jest ważniejsza (choć to może wydawać się nieco dziwne).
Ogólnie tamta noc miała być kwasowym tripem, ale niestety mnie się nie udało. I nie, nie dlatego, że nie wzięłam… tylko to nie było to. Ale o tym zaraz.
               

Godzina 18, zarzucamy LSD. Ja z kolegą na pół – reszta po całym kartonie. Chłopaki mówią, że trzeba czekać na pierwsze akcje jakieś 40 minut, więc siedzimy i czekamy.
               

randomness