Misiewicz: Autor "GW" uzależniony od heroiny

Rzecznik szefa MON Bartłomiej Misiewicz na swoim profilu na Twitterze wypomniał Tomaszowi Piątkowi, dziennikarzowi "Gazety Wyborczej", że ten przed laty przyznał się do uzależnienia od heroiny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Grafika

Odsłony

648

Rzecznik szefa MON Bartłomiej Misiewicz na swoim profilu na Twitterze wypomniał Tomaszowi Piątkowi, dziennikarzowi "Gazety Wyborczej", który jest autorem artykułu o związkach szefa MON Antoniego Macierewicza z byłym TW SB Robertem Jerzym Luśnią, że ten przed laty przyznał się do uzależnienia od heroiny.

W reakcji na pytania użytkowników Twittera, dlaczego Misiewicz sięga po taki argument, który nie ma związku z treścią artykułu Piątka rzecznik MON spytał czy "w przypadku procesu o ochronę dóbr osobistych za nieprawdziwe info GW będzie się zasłaniać niepoczytalnością redaktora?".

"Mogę jeszcze dodać, że T. Piątek z GW napisał autobiograficzną książkę o swoim problemie z narkotykami i zażywaniu ich nawet w pracy..." - to kolejny wpis rzecznika MON dotyczący tej kwestii.

MON dementuje jakoby Macierewicz miał utrzymywać jakiekolwiek kontakty z Luśnią, po tym jak sąd lustracyjny wydał wyrok w jego sprawie.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

doktor_koziełło
"dziennikarstwo" wyborczej to przykład strasznego i plugawego kurewstwa. Te szmaty są gorsze niż pisowcy.
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

 

Kto powiedział że trip raport musi być napisany przez jedną osobę? Pomimo delikatnego chaosu, który ciężko ominąć w tekście tego typu, uważam że to ciekawy sposób na opisanie działania danej substancji. Tekst współtowarzysza tripa został więc wątpliwie okraszony moimi dopiskami, enjoy.

 

  • Dekstrometorfan


Nazwa Substancji:

Dekstrometorfan





poziom doswiadczenia:

Ja ktorys raz z rzedu[~20], A. po raz pierwszy





Dawka:

[tylko] 300mg - doustnie





Set & Setting:

Blok, 2 piętro:)






  • 3-MeO-PCP
  • Przeżycie mistyczne

Jak pobity pies z syndromem sztokholmskim.

  Ciąg dalszy serii niefortunnych zdarzeń. Wlokąc się jak cień człowieka w bladym świetle poranka, nie widziałam zwisającego nad moją głową sejfu. Wielki Misiokłaczek tylko oczekiwał odpowiedniej chwili, żeby spierdolić mi go na głowę. A wydawało się, że skład i twardość gleby wystarczająco poznałam na własnej skórze w ostatnim odcinku. Nie ma tego złego, coby na gorsze nie wyszło.

  • Bad trip
  • LSD-25

Samotna wyprawa.

Witam. To opowiadanie opisuje historię, która mogłaby się zdarzyć, ale zapewne jest tylko fikcją literacką;-)

randomness