Ministerstwo nie chce pomóc w leczeniu uzależnionych od heroiny: „Są ważniejsze sprawy”

Osoby uzależnione od heroiny od dawna zgłaszają się do ministerstwa z prośbą o wsparcie i łatwiejszy dostęp do terapii. Pierwszy wniosek został zgłoszony już w marcu poprzedniego roku. Efektów brak, a ministerstwo odpowiada: „To nie jest palący problem”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

natemat.pl
Karolina Wiśniewska

Komentarz [H]yperreala: 
Ostatni z przytoczonych problemów będzie z pewnością najpoważniejszym. Narkoman niby też człowiek, ale jednak ekskomunika to nie przelewki.

Odsłony

464

Osoby uzależnione od heroiny od dawna zgłaszają się do ministerstwa z prośbą o wsparcie i łatwiejszy dostęp do terapii. Pierwszy wniosek został zgłoszony już w marcu poprzedniego roku. Efektów brak, a ministerstwo odpowiada: „To nie jest palący problem”.

 

Refundacja substytutu

Uzależnieni apelują o dodanie do listy leków refundacyjnych leku Suboxone, będący substytutem heroiny. Charakteryzuje się mniej euforycznym, lecz przedłużonym działaniem. Zmniejsza zagrożenie zakażenia HIV i pozwala uzależnionym na względnie normalne funkcjonowanie. Póki co korzysta z niego blisko 2 tys. osób mieszkających głównie w Warszawie. – To za mało – przekonują.

Z drugiej strony, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) przekonuje, że refundacja leku nie jest taka prosta, chociażby ze względu na obowiązujące przepisy. Obecnie lek substytucyjny może wydać tylko pielęgniarka, lekarz lub pracownik specjalistycznej placówki uprawnionej do prowadzenia programu substytucyjnego. Pacjent, który chce przyjąć Subxone musi stawić się w konkretnym ośrodku, dawanie tego lekarstwa do domu jest niemożliwe.

Zysk głównie dla lekarzy

Inicjatorzy apelu skarżą się, że taka sytuacja jest komfortowa głównie dla lekarzy, którzy otrzymują większe wsparcie finansowe od NFZ, lecz jest uciążliwa dla samych chorych. Muszą przyjmować lek praktycznie codziennie, przez co nie mają możliwości chociażby chodzenia do pracy. – Nie może się zająć swoimi sprawami i trudno mu wrócić do normalnego życia – mówi Jacek Charmast, koordynator biura rzecznika praw osób uzależnionych. 

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, Krajowe Biuro ds. Narkomanii już w marcu ubiegłego roku przekazało ministerstwu propozycję zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, które pozwoliłyby na prowadzenie terapii substytucyjnej przez specjalnie przeszkolonych psychiatrów i na wydawanie substytutu w aptekach. Apel zyskał poparcie Monaru i innych organizacji zajmujących się pomocą uzależnionym od narkotyków. 

Ministerstwo na postulat jednak nie poczyniło w tym kierunku żadnych zmian. Dlaczego? – Bo nie jest to palący problem – zapewniał wiceminister Igor Radziewicz-Winnicki. W tej kadencji nie uda się już raczej nic zdziałać. Jednak, jak przekonują inicjatorzy akcji, do umożliwienia wydawania Suboxone w aptekach wystarczyłoby rozporządzenie ministra zdrowia. 

Ministerstwo podkreśla jednak, że w tej sprawie potrzebna jest dłuższa, merytoryczna debata. Istnieją też poważne obawy, że pomysł wywoła duży sprzeciw Kościoła.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>Cholerni idioci...</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting:

Paliłem w domu rodzinnym. Byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tej roślinki. Długo przygotowywałem sie do spotkania z czymś niesamowitym, mającym większa nawet moc niż grzyby. Sporo czytałem o szałwii wieszczej. Przed seansem starałem się uspokoić oddech i myśli. Byłem również wierny poprzednim naukom szałwii, bowiem nie był to mój pierwszy raz. nauki szałwii było podobne, jak u innych osób próbujących ekstraktów z niej. Ich treść sprowadzała sie do zachowania swoistej tajemnicy i nierozpowiadania o niej osobom nieprzygotowanym.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Popołudniowy, czwartkowy chillout. Jutro tylko dwie informatyki w szkole więc postanowiłem zaszaleć. Miejsce: Miasto (apteka), mieszkanie przyjaciela 'H', mój pokój.

Tak więc szperając od paru dni na neuro o kodeinie postanowiłem w końcu się przełamać i zajrzeć do "aptekowej oferty".
18:30 wkraczam do apteki, rzucam krótkie acz stanowcze "Poproszę Antidol 15, 2 paczki". Kobieta nic nie mówiąc położyła na ladę dwie zgrabne paczuszki szczęścia. Zapłaciłem 14zł, włożyłem paczki do prawej kieszeni dresu oraz opuściłem to kliniczne miejsce.

  • Marihuana
  • Uzależnienie

Pierwszy raz

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Przyjemne wakacyjne popołudnie. Nic nie zapowiadało jednego z najważniejszych wydarzeń w moim życiu

8 lat temu, a ja i tak pamiętam to jakby było wczoraj.