REKLAMA




Mamy cię! Jak policja na całym świecie podchodzi do kwestii osobistego posiadania narkotyków

Global Drug Survey 2017 ma zbadać, jak traktuje nas policja w zależności od kraju, w jakim przyszło nam mieszkać. Weźcie udział - naszym zdaniem warto.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TalkingDrugs
Dr. Adam Winstock & Dr. Caitlin Hughes

Odsłony

474

Wpadka z narkotykami może być doświadczeniem bardzo stresującym. Bycie notowanym za posiadanie narkotyków może zrujnować karierę i zamknąć wiele możliwości. Oznacza także poświęcenie czasu i pieniędzy policji i wymiaru sprawiedliwości dla uzyskania bardzo niepewnych korzyści.

Dodatkowym aspektem tego problemu jest to, że prawa narkotykowe nie są wobec wszystkich egzekwowane jednakowo — rola uprzedzeń rasowych jest znacząca, gdy przychodzi do wymierzania kary, odmienne sankcje wiążą się nawet z posiadaniem różnych wersji tych samych narkotyków. Jednym z bardziej wyrazistych przykładów tego ostatniego zjawiska jest sytuacja w Stanach Zjednoczonych, gdzie posiadanie cracku rokuje decydowanie gorzej, niż posiadanie kokainy proszku kokainy, jeśli chodzi o możliwy wyrok – w tym pierwszym wypadku szansa na skazanie jest 18 razy większa*.

W zależności od kraju różnią się środki, jakie władze podejmują w celu wyłapywania osób łamiących zakaz posiadania narkotyków, jedne kraje w większym stopni stawiają na wykrywające je psy, inne na prowadzone przez drogówkę narkotesty. Znaczne jest także, co oczywiste, międzynarodowe zróżnicowanie egzekwowania samych kar za posiadanie. Może one przybierać różne formy, od policyjnej obojętności, przez legislacyjny odowiednik klapsa lub nieformalne ostrzeżenie, po nakaz stawienia się sądzie, pojawienie się rejestrze notowanych, karę grzywny, więzienia lub jeszcze gorzej.

Przy takim zróżnicowaniu jest to raczej dziwne, że brak właściwie solidnych, globlanych analiz różnic i podobieństw w podejściu do polityki narkotykowej. W dużym stopniu bez odpowiedzi powstaje np. pytanie: Jakie kraje rutynowo stosują psy do wykrywania narkotyków? Albo: jak często osoby używające narkotyków są zatrzymana i przeszukiwane ze względu na narkotyki?

Jest to istotna luka w wiedzy, jedna z tych, że Global Drug Survey na rok 2017 będzie się starało wypełnić.

We współpracy z dr Caitlinem Hughesem, kryminologiem i ekspertem ds. polityki antynarkotykowej z australijskiego Universitetu Nowej Południowej Walii, zamierzamy przeprowadzić pierwszy międzynarodowy przegląd, dotyczący: częstotliwości policyjnych interwencji związanych z narkotykami w różnych częściach świata; charakteru i dotkliwości tych spotkań; czynników, które u osób używających narkotyków korespondują z częstotliwością bycia zatrzymywanymi przez policję, do których należeć mogą na przykład wiek, płeć czy rasa.

Kluczowe pytania, które zadamy, będą dotyczyły m.in. tego, czy respondentom zdarzyło się w ciągu ostatniego roku spotkać policjantów z psami wykrywającymi narkotyki w dowolnym miejscu, z wyłączeniem lotnisk (na przykład na festiwalu muzycznym); czy byli zatrzymywani i przeszukiwani pod kątem narkotyków; wreszcie — czy byli aresztowani za ich posiadanie. Przyjrzymy się również alternatywom karania, pytając respondentów, czy zdarzyło im się być zatrzymanymi z narkotykami i otrzymać jedynie ostrzeżenie lub skierowanie na terapię.

Zrozumienie, jak prawa narkotykowa realnie egzekwowane są na całym świecie w czasach ogromnych zmian politycznych i technologicznych, jest niezwykle istotne, jako środek mogący skłonić rządy do rozważenia zmian swojego podejścia i pomóc im w określaniu środków najbardziej sprawiedliwych i humanitarnych oraz identyfikacji charakteru i wymiaru zasobów, jakie należy zainwestować, by prowadzić skuteczną politykę narkotykową.

Wobec prawa wszyscy ludzie powinni być równi. Wiemy jednak, że to, zapisano w książkach i ustawach i co powinno mieć miejsce, często różni się od rzeczywistości codziennie doświadczanej przez tysiące ludzi.

Jeśli więc kiedykolwiek byliście obwąchiwani przez psa lub przeszukiwani przez policję i zastanawialiście się: "Czy to coś, co może zdarzyć się każdemu?" lub "Co by się teraz działo, gdybym mieszkał w innym kraju?" możecie teraz poświecić kilka minut, aby podzielić się swoimi doświadczeniami, żebyśmy mogli powiedzieć światu, jak policja na całym globie radzi sobie z narkotykami.

By wypełnić ankietę, przejdź: https://surveys.globaldrugsurvey.com/s3/GDS2017

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Wieczór po bardzo dobrym dniu, świetne samopoczucie. Mieszkanie grupy przyjaciół

Witam wszystkich. Przeżycia z tripa miały miejsce w roku 2012, ale postanowiłem podzielić się nimi, jako że dopiero niedawno odkryłem to forum i najlepiej czyta mi się właśnie jazdy na badzie - te zmagania ludzi z ich umysłem na skrzywionej fazie, więc i ja chcę podzielić się moją historią z nim związaną. Trip był na tyle nieprzyjemny, że pomimo upływu 2 lat wciąż doskonale go pamiętam.

Czerwiec 2012, Londyn

  • Grzyby halucynogenne


Doświadczenia: Mary Jane praktycznie Non Stop, chyba że jestem na studiach (czyli na detoxie). Pare razy XTC, LSD no i grzyby. Grzyby dokładnie jadłem 4 razy w ilosciach od 30 do 75.





Ten artykuł opisuje moje drugie spozycie tego psychodelika.Ten trip przypadł na 12.11.2004.




  • 6-APB
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Przed kwasem trochę strachu (jak za pierwszym razem), przed 6-abp wielka chęć spróbowania. Ludzie bardzo w porządku, milutko, prawie cieplutko w domu ;)

Tamtej nocy braliśmy nie to, co wpisałam jako substancję wiodącą. Ale ona jest ważniejsza (choć to może wydawać się nieco dziwne).
Ogólnie tamta noc miała być kwasowym tripem, ale niestety mnie się nie udało. I nie, nie dlatego, że nie wzięłam… tylko to nie było to. Ale o tym zaraz.
               

Godzina 18, zarzucamy LSD. Ja z kolegą na pół – reszta po całym kartonie. Chłopaki mówią, że trzeba czekać na pierwsze akcje jakieś 40 minut, więc siedzimy i czekamy.
               

  • Dekstrometorfan

Nazwa substancji : Bromowodorek Dekstrometorfanu (DXM), dawka ok. 450 mg (półtora butalki Acodin'u 300) doustnie ;-).

Set&setting: własne mieszkanie, bez osob towarzyszących, stan ducha spokojny, pozytywnie

nastawiony.

Poziom doświadczenia: Alkohol na początku od impry do impry, pozniej średnio 5x/tydzień

przez rok (tak, uzależnia ;-)) MJ ok. 10 razy w życiu. Czyli doświadczenie zerowe w sferze

dragów (grzeczny chłopiec ? ;-)). Pierwszy raz coś "psycho".

randomness