REKLAMA




Likwidacja dwóch laboratoriów produkujących amfetaminę

Składane laboratorium - nieźle. Policja nie ma najmniejszych szans na zredukowanie produkcji nawet o 0,1%. Walka z wiatrakami. Lepiej by dali spokój i zaczeli ścigać złodziei i morderców, bo jak na razie to marnują pieniądze podatników.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP, JP

Odsłony

3165

Magazyn narkotyków i dwa laboratoria produkujące amfetaminę, w tym jedno z aż siedmioma liniami produkcyjnymi - zlikwidowali w okolicach Warszawy policjanci z Centralnego Biura Śledczego - poinformował Klaudiusz Kryczka z Komendy Głównej Policji.

"W wyniku akcji przeprowadzonej w piątek i sobotę zatrzymano pięć osób i znaleziono 5 kg amfetaminy, odczynniki i sprzęt do produkcji narkotyków" - relacjonował Kryczka.

Funkcjonariusze CBŚ weszli w piątek do narkotykowego magazynu w Koczargach Starych koło Babic, tuż po tym gdy przywieziono do niego beczkę z odczynnikami.

W budynku, obserwowanym od pewnego czasu przez policję, znaleziono ponad 2 kilogramy amfetaminy, sprzęt do jej produkcji oraz kilkaset litrów różnych odczynników. Zatrzymano 32-letniego Mariusza M. oraz Wiesława K. wraz z dwiema towarzyszącymi im kobietami. Przy 32-latku znaleziono sfałszowane dokumenty i podrobiony dowód osobisty.

Znalezione na miejscu dowody doprowadziły funkcjonariuszy do Sielunia koło Różana. W tej małej miejscowości, w piętrowym budynku starej pieczarkarni, znajdowało się laboratorium z aż siedmioma kompletnymi liniami produkującymi amfetaminę na - jak ocenił Kryczka - przemysłową wręcz skalę.

Oprócz drobnych ilości amfetaminy w proszku, policjanci znaleźli trzy litry amfetaminy w płynie (w ostatniej fazie produkcji otrzymuje się z niej tyle samo gotowej amfetaminy w proszku). Odkryli też kilkaset litrów różnych odczynników. Od połowy 2003 r. wyprodukowano prawdopodobnie w tym miejscu około 0,5 tony czystej amfetaminy.

Idąc dalej tropem przestępców policjanci zatrzymali w Jaktorowie k. Grodziska Mazowieckiego Bogdana Sz. poszukiwanego od połowy ub. roku. Przestępca wypłoszony przez policjantów z CBŚ próbował uciec przez okno. Został jednak zatrzymany.

W garażu funkcjonariusze znaleźli przyczepkę samochodową przystosowaną do przewożenia składanego laboratorium do produkcji amfetaminy. Laboratorium było złożone i przygotowane do przewiezienia w inne miejsce.

Prokuratury Okręgowa w Warszawie wnioskuje do sądu o areszt dla Bogdana Sz. i Mariusza M. Obu postawiono zarzuty wytwarzania narkotyków (amfetaminy) na dużą skalę. Grozi im za to do 15 lat więzienia. "Zarzuty te mogą ulec nieco zmianie i zostać doprecyzowane po przeprowadzeniu specjalistycznych badań" - wyjaśnił PAP rzecznik prokuratury Maciej Kujawski. Dodał, że pozostałe osoby po przesłuchaniu zostały zwolnione do domu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

KRET (niezweryfikowany)
mogło wyprodukować 0,5 tony ok <br>ale ktos to musial zerzrec fciagnac itp <br>ciekawe co maja zamiar zrobic w tej sprawie bo zlapanie bandziorów((:-)))) to chyba nie fszystko... <br>(program dla ludzi odcietych od żródła) <br>:-))))
uczulony na fetę (niezweryfikowany)
O Fujjjjj! Feeeee! Bleeeee! Uaaajć! 500kg fety. Jak z dala czuje woń fety to mi się histerycznie niedobrze robi, a tu 0,5tony. Oj sumienie by mnie zżarło za taką produkcję. <br>Powinno się utworzyć gdzieś na świecie amfetaminnianą Saharę, pustynie - upał 30 - 50C, susza, zero deszczu i zamiast piasku pod nogami czysta amfetamina, silne wiatry, zaspy. Nogi się zapadają, fetor na całego i olbrzymie ilości nocha wiejące prosto w oczy osobie upustynnianej. ju get łot ju łont
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Set: Pozytywny nastrój, lekka ekscytacja ale utrzymuję wewnętrzny spokój. Setting: Piątek wieczór, senne kilkutysięczne miasteczko. Miejscówka nr1: kilkuosobowa posiadówa przy browarze w zacisznym miejscu koło szkoły i bliskości lasu. Miejscówka nr2 (docelowa): Miniobóz gdzieś w polach, ok 1 km od miejsca nr1.

Prolog

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Nastawiony odkrywczo na osiągnięcie 3 plateau. Do południa czułem się niewyraźnie, na szczęście przeszło mi kiedy wyszedłem w drogę do domu K, gdzie mieliśmy nocować razem z T. Miejsce pobytu przygotowane odpowiednio na łóżkowe tripowanie pod opieką odpowiedzialnych ludzi.

20:55 - zarzucane 4 paski w odstepach 10 min między każdym podczas spaceru po starym grodzie (świetny klimat, wielkie drzewa, zero oświetlenia, teren pokryty wieloma wzniesieniami i wypukłościami oraz pozostałościami po starym grodzie)

21:47 - zacząłem odczuwać pierwsze efekty - pisk w uszach, ciepło i zmniejszone czucie przede wszystkim w opuszkach palców.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Dom i własny pokój na piętrze. Na parterze rodzice, którzy spali i nie wiedzieli co będę robił. Nastawienie pozytywne. Ciekawość co się wydarzy. Chęć odpowiedzi na pytania i poznania prawdy.

 Jak opisać coś, czego opisać się nie da?

 

randomness