REKLAMA




Krakowski CBŚ rozbił jeden z największych gangów narkotykowych w Małopolsce.

Wprowadzili na rynek pół tony narkotyków. Krakowski CBŚ rozbił jeden z największych gangów narkotykowych w Małopolsce.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Kraków

Odsłony

3901

Wprowadzili na rynek pół tony narkotyków. Krakowski CBŚ rozbił jeden z największych gangów narkotykowych w Małopolsce.

Policjanci z krakowskiego CBŚ od kilku miesięcy rozpracowywali jeden z najprężniej działających gangów narkotykowych w regionie. Mężczyźni handlowali głównie marihuaną, ekstazy i amfetaminą, ale także innymi środkami odurzającymi. - Grupa ta praktycznie zdominowała rynek narkotyków w Krakowie. Narkotyki trafiały do lokali, dyskotek i pubów. Handel szczególnie nasilił się w okresie wakacji - mówi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. Narkotyki przemycane były przede wszystkim z Holandii i rozprowadzane w Małopolsce. Grupa miała typową strukturę hierarchiczną. Od pewnego czasu policjanci poznawali kształt grupy, głównych liderów oraz mechanizm handlu narkotykami. Sześć osób - liderów grupy, zatrzymano w tym samym czasie w ich mieszkaniach. To mężczyźni w wieku 37 - 45 lat, wszyscy pochodzą z Małopolski. W czasie przeszukania lokali znaleziono dwa kilogramy amfetaminy i kilogram marihuany.

Handlarzom zarzuca się wprowadzenie na rynek prawie pół tony narkotyków. Od 2005 roku do sierpnia 2010 roku mieli przemycić do Polski z Holandii ok. 450 kg. marihuany, 240 tysięcy tabletek ekstazy i innych środków odurzających o wartości ok. 8 milionów złotych. Cztery z zatrzymanych osób zostały aresztowane.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Odrzucone TR

Niedzielne mroźne popołudnie, końcówka lutego. Nastawienie bardzo pozytywne, miejsce około kilometra od domu, w pobliżu zagajnika. Byłem wtedy razem z kumplem.

Prolog

  • Katastrofa
  • Kodeina

Przypadkiem, w piątek, po pracy.

Witam,

Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

  • Szałwia Wieszcza

Ja: 19 lat, 185cm, 60kg.

Set & Setting: noc z 28 na 29 sierpnia, godzina około 2-3. Mój pokój. Ja i dwoje znajomych którzy pilnowali mnie żebym sobie krzywdy nie zrobił.

Co/ile: Salvia Divinorum, ekstrakt x10. Około jedna nabitka cybucha o średnicy 1cm. Spalona dwoma zaciągnięciami, jeden po drugim.

Exp: alkohol, amfetamina, benzydamina, DXM, ecstasy, grzyby, haszysz, kodeina, marihuana, mieszanki ziołowe, pigułki ze smartshopów, pseudoefedryna, Salvia Divinorum.

  • Marihuana
  • Powój hawajski
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór/noc, pokój, muzyka (kompilacja psychedeliczna).

Całkiem niedawno, bo kilka dni temu, po śmierci mojej mamy, wybrałem się w nocną wyprawę pod przewodnictwem tej rosliny. Pestki dotarły do mnie z Holandii, w sumie ponad 30. Wcześniej próbowałem na nich podróżować, ale było to stosunkowo krótko po wyprawie na LSD, więc efekt był tamtym razem mocno wypłaszczony. Po zachowaniu odpowiedniego czasu odpoczynku postanowiłem ponownie przywitać się z Duchem tej rośliny.