REKLAMA




Już 2500 lat temu ludzie jarali trawkę

Badanie pozostałości kadzidełek z pradawnych pochówków w zachodnich Chinach ujawniło kannabinoidy. To najwcześniejszy dowód na stosowanie konopi indyjskich ze względu na ich właściwości psychoaktywne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Tomasz Nowak
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

343

Badanie pozostałości kadzidełek z pradawnych pochówków w zachodnich Chinach ujawniło kannabinoidy. To najwcześniejszy dowód na stosowanie konopi indyjskich ze względu na ich właściwości psychoaktywne.

Konopie uprawiane są w Azji Wschodniej, jako rośliny oleiste i włókniste, od tysiącleci. Niewiele jednak wiadomo o wczesnym stosowaniu i ewentualnej uprawie tej rośliny ze względu na jej właściwości psychoaktywne i lecznicze. Mimo, że jest to jeden z najpowszechniej stosowanych leków psychoaktywnych na świecie, nie ma zbyt wielu archeologicznych i historycznych dowodów na stosowanie marihuany w starożytności.

Ostatnie badania, opublikowane w czasopiśmie Science Advances, zidentyfikowały związki psychoaktywne zachowane w liczących 2 500 lat palnikach, używanych do spalania kadzideł, z cmentarza Jirzankal we wschodnim Pamirze. Naukowcy z Instytutu Maxa Plancka, Chińskiej Akademii Nauk i Chińskiej Akademii Nauk Społecznych wykazali, że ludzie wybierali rośliny o najwyższym poziomie THC (tetrahydrokannabinol – główna substancja psychoaktywna w konopiach) i palili je w ramach rytuałów pogrzebowych. Jest to najwcześniejszy jasny dowód na to, że konopie są wykorzystywane ze względu na ich właściwości psychoaktywne.

Marihuana jest jedną z najczęściej używanych, niestety, w wielu krajach nielegalnych używek, popularnych ze względu na jej działanie psychoaktywne. Na szczęście prawodawstwo w Europie i Ameryce zmienia się coraz szybciej wraz z napływającymi doniesieniami naukowców o medycznych skutkach zażywania konopi. W Azji roślina uprawiana jest od co najmniej 4000 lat jako roślina oleista i włóknista. Jednak wczesne odmiany z gatunku konopi indyjskich (Cannabis indica) miały niską zawartość związków psychoaktywnych. Pozostawało tajemnicą jak to się stało, ze rośliny o wysokiej zawartości THC stały się tak popularne, a przecież wspominał już o nich Herodot pod koniec pierwszego tysiąclecia p.n.e.

Naukowcy zastanawiali się nad funkcją drewnianych palników znalezionych przez archeologów z Chińskiej Akademii Nauk Społecznych w wysokogórskich regionach wschodnich Chin. Palniki zostały odzyskane z 2500-letnich grobowców z pasma górskiego Pamir. Międzynarodowy zespół badawczy zastosował metody zwane chromatografią gazową i spektrometrią masową w celu wyizolowania i zidentyfikowania związków zakonserwowanych w palnikach. Ku ich zdziwieniu, chemiczna sygnatura izolowanych związków była dokładnie taka sama jak chemiczna sygnatura konopi indyjskich. Co więcej, sygnatura wskazywała na znacznie wyższy poziom THC niż w przypadku dzikich konopi indyjskich.

Badania dostarczyły niezbitych dowodów na to, że starożytni ludzie w górach Pamir palili określone odmiany konopi o wysokim poziomie THC. Ludzie najpierw poszukiwali, a później uprawiali najbardziej psychoaktywne odmiany konopi do wykorzystania w rytuałach pogrzebowych. Następnie rośliny prawdopodobnie rozprzestrzeniły w trakcie wymiany handlowej wzdłuż wczesnego jedwabnego szlaku.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.

    Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.

  • Bieluń dziędzierzawa

Wydarzenia te miały miejsce w październiku 1997. Był dzień nauczyciela więc nie było szkoły

i postanowiłem przyjechać do domu. I tak jakoś wyszło że znalazłem się na imprezie u kumpla.

Nic nadzwyczajnego, każdy coś pił, leciala muza itp. W pewnym momencie kumpel wyciągnął kilka

  • Bad trip
  • Kodeina

mój pokój. humor pozytywny. chciałam wychillować się przy muzyce jak to zawsze robię po thio :)

Piątek. Nie mogę ruszyć się z domu, bo dostałam cynk, że tego dnia ma być łapanka "niespodzianka". Wolę nie ryzykować. Siedzę z siostrą u mnie w pokoju. Nagle wpadam na pomysł, żeby coś zabakać z siostrą. Ale kiedy stwierdzam, że nie zdążę już nic zamotać (miałam na to 2h, bo mama miała wrócić niedługo do domu), postanawiam zamotać kodę. Po około godzinie pisania do znajomych, żeby ktoś zamotał mi tabsy, typiara, z którą mam na tę chwilę spinę napisała, że lajtowo mi kupi i przyniesie na chatę. Sobie myślę: może typówa nie jest taka zła jak zawsze mi się wydawało?