Widzieliście "Piąty Element" ? Zajebisty film. Mi się wydał strasznie realistyczny. Ale nie o tym będę pisał. Przedstawię wydażenie które miało miejsce tuż przed seansem...
Napisali o nas w Dzienniku Bałtyckim!
Na jednej z polskich internetowych stron można znaleźć dokładną instrukcję uprawy konopi. Strona zawiera także adresy, w tym cztery z Trójmiasta, gdzie można kupić narkotyki. Policja twierdzi, że strona świadczy o administratorze sieci i... nie interweniuje.
W cyberprzestrzeni znajduje się już kilkadziesiąt tysięcy stron poświęconych narkotykom. Na jednym z polskich serwerów zawierających wyłącznie strony poświęcone narkotykom można znaleźć adresy miejsc w całym kraju, w których sprzedaje się narkotyki. Podane są tam również informacje na temat jakości sprzedawanych narkotyków oraz ich ceny. Dane obejmują również obszar Trójmiasta. Jak poinformowała "Dziennik" Magdalena Kluczyńska z Urzędu Ochrony Państwa w Warszawie, oficerowie przeglądają narkotykowe strony internetowe. Jeśli zachodzi podejrzenie przestępstwa, zaczynamy się bliżej przyglądać takiej sprawie - mówi Kluczyńska. Sprawą narkotykowych stron internetowych zajmuje się również policja. Obserwujemy te strony i dokładnie badamy - mówi podkomisarz Sławomir Cisowski z Komendy Głównej Policji. Szerzenie tego typu treści nie jest jednak przestępstwem. Jeżeli w oparciu o dany tekst na stronie internetowej dokonano przestępstwa, wówczas szukamy autora takiej publikacji. Serwer jest jak afisz ogłoszeniowy. Treści na nim umieszczone świadczą wyłącznie o jego administratorze. Powołany ostatnio w Komendzie Głównej zespół do spraw przestępstw komputerowych zajmuje się również narkotykowymi stronami. Na razie można je jednak nadal oglądać w Internecie. (kef)
Do notki dodano:
Widzieliście "Piąty Element" ? Zajebisty film. Mi się wydał strasznie realistyczny. Ale nie o tym będę pisał. Przedstawię wydażenie które miało miejsce tuż przed seansem...
Noc, łóżko
Klonazolam miał pierwotnie być dla mnie tanią benzodiazepiną do usypiania po innych dragach i na początku w istocie tak było. Dzięki wysokiej aktywności szybko kończył działanie substancji przynosząc upragniony i na pewno bardziej regenerujący sen od innych usypiaczy, np. GBLa który robił z człowieka po przebudzeniu szmatę. Usypia bardzo mocno i w miarę szybko - to trzeba przyznać. Nie raz wyciągał mnie ze schiz po mocnych tripach na dxm, czasem 1p-lsd czy przegięciu z alkoholem.
Wyczekiwany dzień, urodziny jednego z nas, przepozytywne nastawienie, jezioro w centrum miasta, plaża, las, za rogiem cywilizacja.
Obudził mnie wyśmienity humor. To dziś jest ten długo planowany dzień debiutu, słońce świeci, niebieskie niebo, idealnie! Około godziny 17 dotarliśmy całą 6 osobową ekipą (S- solenizant, P- moja debiutująca na psychodelikach przyjaciółka, T- przyjaciel solenizanta, M- drugi przyjaciel solenizanta, K- trzeci przyjaciel solenizanta i ja) na wybrane przez nas wcześniej miejsce. Rozłożyliśmy koce pod drzewem na jednej z małych plaż, prawie przy samej drodze głównej prowadzącej dookoła jeziora.
Wszystko zaczęło się jakoś w październkiu 2013 roku kiedy to z kolegą poszedłem na boisko szkolne, tam spotkaliśmy kilku moich kolegów którzy palili mj, a że ja bardzo lubiłem co jakiś czas zapalić normalne zielsko to się zgodziłem i paliłem razem z nimi, był ze mną kolega którego nie poczęstowali, a bardzo lubił palić i sam nie wiem czy nie był od czegoś uzależniony, dziś tego kolegi nie widziałem dobre kilka dni, ale z tego jak się z nim jakiś czas temu widziałem to wiem że bierze Mefedron...
Komentarze