REKLAMA




Francuzi zatrzymani na zielonej granicy — przewozili narkotyki

W nocy 7 maja pełniący służbę funkcjonariusze SG patrolujący zieloną granicę zatrzymali na drodze w pobliżu pasa granicznego samochód osobowy. Pojazdem podróżowali obywatele Francji, którzy tłumaczyli swoją obecność w bezpośredniej bliskości z granicą Ukrainy błędnymi wskazaniami nawigacji.....

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

ekspresjaroslawski.pl

Odsłony

149

W nocy 7 maja pełniący służbę funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki w Korczowej, patrolujący zieloną granicę zatrzymali na drodze w pobliżu pasa granicznego samochód osobowy. Pojazdem podróżowali obywatele Francji, którzy tłumaczyli swoją obecność w bezpośredniej bliskości z granicą Ukrainy błędnymi wskazaniami nawigacji. W trakcie szczegółowej kontroli pogranicznicy ujawnili przy cudzoziemcach różnego rodzaju środki odurzające.

Pogranicznicy prowadzący nocny patrol w poniedziałek (7maja), kilka minut przed północą spostrzegli pojazd poruszający się wzdłuż granicy państwowej. Bezzwłocznie zatrzymano samochód do kontroli. W toku prowadzonych czynności ustalono że podróżni to obywatele Francji. Kierowca nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów potwierdzających jego tożsamość, natomiast 25 letnia kobieta, która podróżowała z mężczyzną okazała francuski dowód tożsamości. Para tłumaczyła że znalazła się w tym miejscu ze względu na błędne wskazania systemu GPS w nawigacji. Po skontrolowaniu samochodu i rzeczy osobistych okazało się że obcokrajowcy posiadają przy sobie narkotyki. W siedmiu plastikowych woreczkach ujawniono drażetki, roślinny susz oraz sproszkowaną substancję w kolorze białym. Analiza zabezpieczonych narkotyków wykazała, że w woreczkach strunowych znajdowały się tabletki ekstazy, 34,06 gramów heroiny, 0,85 gramów LSD [???] i 5,31 gramów amfetaminy. Francuska para przyznała się do posiadania niedozwolonych środków.

Za poruszanie się drogą w pasie granicznym cudzoziemcy zostali ukarani karą pieniężną. Sprawę dotyczącą narkotyków przekazano policjantom z komisariatu w Radymnie, którzy przeprowadzą dalsze postępowanie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina

drug:ketamina + pure mdma

doświadczenie:mj,#,magic shrmzz,amph,E,tramadol+mj(...!),coke!,MDMA czyste(yeah!)




set n\' setting:




london, electro club, christmas time:D (it\'s christmas time in hell..)




..a bylo to tak:mieszkajac w LND, postanowilem ze zostane na swieta b.n., bo nie chcialem powtarzac schematu wigilia w domu itd po raz 21 w zyciu...decyzja jak najbardziej udana...




  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Czułem się dobrze byłem strasznie ciekawy tego co będzie się działo na festiwalu w gronie znajomych

Nie wiem od czego zacząć:)To mój pierwszy trip report tak jak był to mój pierwszy kwas,więc nie wiem jak będzie, tak jak nie wiedziałem wtedy.Pojechaliśmy z przyjaciółmi na festiwal który organizowany jest w połowie wakacji.Poznaliśmy mase ludzi,lecz z większością nie mamy aktualnie kontaktu, ale znajomość z paroma osobami została na dłużej,no ale do sedna sprawy.

  • Amfetamina
  • Marihuana
  • Miks

Spotkanie reprezentacji wrocławskiego hyperreala. Piętno nieprzespanych kilku nocy, brzuch wydający różne dziwne dźwięki podczas zasysania się pustego żołądka (przełknąć nic oprócz wody się nie da), ogólne cuda niewidy psychiczne i jeszcze większe piętno: jutro filmuję imprezę, muszę być w formie i przede wszystkim musze mieć spokojną rękę (15 tabletek magnezu dziennie powinno dać radę).

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

fragment relacji na żywo

  • Marihuana

Jako że Marek mieszka na kompletnym zadupiu dostaliśmy się do niego autobusem podmiejskim. Docieramy do niego do domu, on nas wita , dajemy mu pezenty itp. (standardowo). Wchodzimy do pokoju na dole witamy się z jego starymi (którzy byli w chacie !!!) resztą towarzystwa i zapoznajemy z nieznajomymi uczetnikami imprezy. Jemy tam zajebisty poczęstunek (ale się napracował chłopak) który zapijamy winem. W tym momencie zastanawiam się czy warto pić i przypalić jednocześnie. Każdy czytelnik który to zrobił i potem "kiepsko" (hehe....) odleciał wie o czym mówię.