Na badaniu podróbek dopalaczy zarobią komercyjne laboratoria

Doskonały interes na badaniu składu chemicznego dopalaczy robią komercyjne laboratoria. Sanepid za jedną przebadaną próbkę płaci 1500 zł. Państwowe Centralne Laboratorium Kryminalistyczne, które mogłoby wykonywać badania taniej, nie ma potrzebnych odczynników.

redakcja

Kategorie

Źródło

Dziennik Gazeta Prawna
Komentarz [H]yperreala: 
Już wiemy kto lobbował za tą ustawą, poza mafią oczywiście.

Odsłony

2529

Doskonały interes na badaniu składu chemicznego dopalaczy robią komercyjne laboratoria. Sanepid za jedną przebadaną próbkę płaci 1500 zł. Państwowe Centralne Laboratorium Kryminalistyczne, które mogłoby wykonywać badania taniej, nie ma potrzebnych odczynników.

Podczas wielkiej operacji zamykania 14 tysięcy fun shopów inspektorzy sanitarni zabezpieczyli 10 tysięcy próbek dopalaczy. Sanepid nie miał w budżecie pieniędzy na przeprowadzenie badań ich zawartości, więc Sejm dofinansował go kwotą 20 mln zł. – Za badanie jednej próbki płacimy średnio 1500 zł – wyjaśnia rzecznik głównego inspektora sanitarnego Jan Bondar.

Faktury wystawiają różne instytuty, które mają sprzęt i odczynniki, by przeprowadzić takie analizy. – To dla nas dobry interes, nie powiem, ile wynosi marża, ale jest ona godna – mówi „DGP” jeden z naukowców. Według naszych informacji marża wynosi od 30 do 50 proc.

Sam GIS nie wyklucza, że część badań zleci firmom na Ukrainie. – Taniej, a po drugie nasze laboratoria nie są w stanie przerobić takiej liczby próbek – wyjaśnia jeden z urzędników GIS.

Badania zlecane przez GIS są prowadzone jedynie pod kątem postępowania administracyjnego – stwierdzają, czy i jakie zakazane substancje zawierały. – Około tysiąca właścicieli sklepów odwołało się od decyzji o zamknięciu ich biznesu. Odpowiedzi podtrzymujące naszą decyzję popieramy wynikami badań dopalaczy – tłumaczy Jan Bondar. Jeśli handlowali dopalaczami zawierającymi substancje zakazane w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, grozi im też postępowanie karne.

Nie ma wzorników

– Wśród przebadanych próbek najczęściej pojawia się substancja z rodziny JWH, obrót którą był zakazany już rok temu. Z punktu widzenia prawa to jak handel kokainą czy amfetaminą – wyjaśnia oficer KGP.

Nie wiadomo, czy badania zlecane przez GIS wystarczą do skutecznego prowadzenia postępowań karnych przeciwko handlarzom dopalaczami. – Prócz oznaczenia, że dopalacz zawiera substancję zakazaną, badanie powinno wskazywać jej stężenie. Czy jest duże, czy śladowe. Nie wykluczam, że będziemy musieli zlecić drugą turę badań tych samych środków – uważa jeden z rozmówców „DGP”.

Radosław Skowron z kancelarii KKPW, który badał pod kątem prawnym problem z dopalaczami, komentuje: – W przypadku ustawy o sanepidzie jest możliwe zablokowanie substancji o enigmatycznym szkodliwym działaniu. Inaczej jest w przypadku postępowania karnego.

Choćby dlatego, że wysokość kary zależy także od ilości zakazanego środka.

Nie byłoby problemu, gdyby od początku badania przeprowadziło profesjonalne laboratorium znające wymogi procedury karnej. Na przykład Centralne Laboratorium Kryminalistyczne, którego usługi byłyby o tyle tańsze, że nie pobierałoby ono marży. Ale jak ustalił „DGP”, policyjne CLK nie jest dziś w stanie takich badań przeprowadzić. Jego szefowie nie kupili tzw. wzorników, dzięki którym wykrywa się nielegalne składniki.

Zaoszczędzili, by stracić

– Ktoś w KGP oszczędził może milion złotych. W efekcie prawo nie było egzekwowane, a teraz komercyjne laboratoria zarabiają krocie – komentuje oficer pionu narkotykowego. Porównuje sytuację do takiej, w której Sejm podwyższa karę za jazdę po alkoholu, a jednocześnie KGP dla oszczędności zabiera policjantom alkomaty.

Oficjalnie jednak Komenda Główna Policji nie widzi problemu: – Kontrola produktów znajdujących się na rynku pod kątem ich składu chemicznego nie leży w zakresie działalności laboratoriów policyjnych – twierdzi Krzysztof Hajdas z zespołu prasowego KGP. Rzeczywiście, nie ma więc problemu.

PRAWO

Zamiast sanepidu policja antydopalaczowa

Funkcjonujące od kilku dni przepisy tworzą z inspekcji sanitarnej policję antydopalaczową. Za złamanie zakazu produkcji i sprzedaży tych środków inspektor może wymierzyć karę w wysokości od 20 tysięcy do nawet miliona złotych.

Ze znowelizowanej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wynika, że w sytuacji gdy powiatowy inspektor sanitarny stwierdzi, że taki dopalacz stwarza zagrożenie dla zdrowia lub życia, może wstrzymać jego sprzedaż, skierować go do badań na półtora roku i właśnie nałożyć dotkliwą karę finansową. Przepisy są bezwzględne, zarówno student przyłapany na dzieleniu się dopalaczami na imprezie, jak i producent zapłacą minimum 20 tysięcy złotych. Sami inspektorzy twierdzą, że są słabo przygotowani do nowych zadań. Choć mają zaplanowane serie szkoleń, to nowa ustawa nakłada na nich obowiązki policyjne. – Nie wyobrażam sobie, że moi pracownicy będą tajnie obserwować, czy w klubach są dostępne dopalacze. To powinno być zadanie policji – mówi jeden z powiatowych inspektorów.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

elitesse (niezweryfikowany)
<p>Budrzet państwa maleje z każdym takim głupim pomysłem. "Banda Czworga" to idioci...</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


zaraz po przebudzeniu::




[komentarzy `w trakcie` nie wysylam, przezycia wywolane lsd kloca

sie ze strukturami jezyka, wyszedl z tego belkot, z ktorego samemu

trudno mi cos wnioskowac]



  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

W ciągu miesiąca poprzedzającego opisywane wydarzenia, miałem okazję wychodzić na tripy aż trzy razy. Opisywany miał być czwarty i ostatni. Przynajmniej na jakiś czas. Wszystkie poprzednie były z założenia lekkie, więc jeżeli pojawiła się tolerka to niewielka. Umysł również daleki był od wyżęcia, choć czułem już lekkie zmęczenie psychodelikami. Zdecydowałem się jednak tripować ze względu na to, że była okazja zrobić to z bliskimi mi osobami. Do moich dawnych towarzyszy podróży - P i S doszli jeszcze inni lokatorzy z mojego starego mieszkania - J, H i Se. Trip miał miejsce w nocy w lesie pod miastem, na najwyższym wzniesieniu w okolicy, przy ognisku.

Wstęp: Okres sylwestrowo-świąteczny, będący dobrą okazją do odwiedzin starych znajomych i stron rodzinnych dobiegał końca. Mimo tego, wciąż nie udało się zorganizować wspólnego wyjścia na tripa. Na szczęście, z okazji Święta Trzech Króli, w ledwie rozpoczętym nowym roku, przytrafił się długi weekend. Postanowiłem więc złożyć wizytę w moim byłym mieszkaniu i zgodnie z planem, potripować na homecie. Było go trochę mało, bo jakieś 75-80mg na 5 osób, jednakże wystarczyło na całkiem wesoły psychodeliczny spacer. Raport jak zwykle pisany po długim czasie (3 lata).

  • 2C-E

Substancja: 2C-E ( 2,5-dimetoksy-4-etylofenetylamina )

Dawka: 15 mg

Doświadczenie w fenetylaminach: XTC, amfetamina, DOI, 2C-I, 2C-T- 2, San Pedro.





  • Efedryna


-->Wiek: 22/K/169cm/50kg



-->Poziom doświadczenia:

mj - sporo jako nastolatka, a więc parę latek temu, ostatnio -

sporadycznie

pixy - kilka ale to nie było mistrzostwo świata, a z dwojga

złego preferuję czystą amfę

feta - zaczęłam 3-4 m-ce temu, minimum 1-2 x w tyg., odstawiłam

miesiąc temu

aha, sporo alkoholu od wieku "nastoletniego" do okresu z fetą

od miesiąca - zero ćpania, zero alkoholu - mam wakacje od syfu :D

randomness