Mściciele z Miasta Juarez

Przed komisariatem meksykańskiej policji w Mieście Juarez, w przenośnej lodówce leżała głowa komendanta Martina Castro uprowadzonego w sobotę, pięć dni po objęciu stanowiska. W Chihuahua znaleziono ciała sześciu mężczyzn w policyjnych mundurach, podziurawione kulami i noszące ślady tortur.

Koka

Kategorie

Źródło

www.rp.pl

Odsłony

966

Przed komisariatem meksykańskiej policji w Mieście Juarez, w przenośnej lodówce leżała głowa komendanta Martina Castro uprowadzonego w sobotę, pięć dni po objęciu stanowiska. W Chihuahua znaleziono ciała sześciu mężczyzn w policyjnych mundurach, podziurawione kulami i noszące ślady tortur.

Graniczący z USA meksykański stan Chihuahua, w którym leżą te dwa miasta, to pole bitwy konkurujących ze sobą karteli narkotykowych z Juarez i Sinaloa. Prowadzona przez nie wojna na śmierć i życie w zeszłym roku pochłonęła 2000 ofiar. 1600 zginęło w samym Mieście Juarez, które już wcześniej otaczała zła sława z powodu tajemniczych zabójstw setek młodych kobiet i dziewcząt. Wśród ofiar byli ludzie związani z biznesem narkotykowym, przypadkowi przechodnie i uczestnicy biesiad przerywanych seriami z broni maszynowej. I oczywiście policjanci i wojskowi postawieni przez prezydenta Felipe Calderona na pierwszej linii walki z handlarzami narkotyków. Ponad 36 000 ludzi w całym Meksyku, z których wielu kończy tak jak komendant Martin Castro. Przemoc związana z handlem narkotykami pochłonęła w 2008 roku 5700 ofiar. To znaczy, że ginęło więcej niż 15 ludzi dziennie. W tym roku nie jest lepiej.

W samym Mieście Juarez - ponad 40 straciło życie w pierwszej połowie stycznia. Jego mieszkańcy, którzy dawno przestali wierzyć, że obroni ich wojsko i policja, 17 stycznia 2009 roku mogli przeczytać w Internecie komunikat, przesłany także meksykańskim mediom. Samozwańcze Komando Obywatelskie Juarez (CCJ) zapowiada, że będzie likwidowało co 24 godziny jednego bandytę. „Lepiej zabić złego człowieka, niż gdyby miał nadal zatruwać nasz region” - przekonuje. Podany zostanie adres mailowy, na który można będzie zgłaszać „złych ludzi zasługujących na zamordowanie”. Komando zastrzega, że nie jest związane z żadną partią polityczną. Finansują je - jak twierdzi - lokalni przedsiębiorcy, padający ofiarą porwań dla okupu i wymuszeń, zdesperowani z powodu bezkarności przestępców.

CCJ nie jest pierwszą organizacją próbującą wziąć sprawiedliwość w swoje ręce. W październiku w Mieście Juarez znaleziono zwłoki sześciu zastrzelonych mężczyzn w wieku od 20 do 30 lat. Pozostawiony przy nich plakat głosił: „Wiadomość dla wszystkich szczurów: będzie ciąg dalszy”. Inna grupa „Zjednoczeni Biznesmeni, Szwadron Śmierci” zamieściła podobne ostrzeżenie na YouTube.

- Nie będziemy tolerowali obecności tego typu anonimowych ugrupowań - mówi cytowany przez agencję Reuters Manuel Castillo, rzecznik stanowego rządu. W Mieście Juarez pojawienie się samozwańczych mścicieli powitane zostało z nadzieją. - W ten sposób powstrzymają gangi, mafię. Ludzie wynoszą się stąd z powodu tak licznych zabójstw - mówi agencji Reuters 30-letni pucybut David Hinojosa.

- Reakcje ludzi są zrozumiałe, ale to nie jest właściwa droga rozwiązania problemu - mówi lokalny prawnik Andreu Rodriguez.

Były szef CIA Michael Hayden powiedział w zeszłym tygodniu, że - z powodu przestępczości - Meksyk może być dla Baracka Obamy większym wyzwaniem niż Irak. Także amerykański Departament Sprawiedliwości widzi w meksykańskich handlarzach narkotykami jedno z największych zagrożeń dla USA. Po objęciu urzędu w 2006 roku, prawicowy prezydent Calderon wypowiedział wojnę przestępczości zorganizowanej. Dotąd zaowocowała ona wzrostem liczby ofiar egzekucji i strzelaniny. Ale rząd odnosi też sukcesy. Tylko w pierwszej połowie stycznia zatrzymanych zostało 269 podejrzanych o handel narkotykami. Skonfiskowano prawie 37 ton marihuany, 554 sztuki broni, 200 pojazdów, samolot, dwie jednostki pływające oraz pokaźne sumy pieniędzy w dolarach i pesos.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Buddha (niezweryfikowany)
No tak, nie beda tolerowac anonimowych ugrupowan ale przestepczosc zorganizowana jak widac toleruja. Jak fajnie wiedziec ze nie tylko w polsce rzadza debile.
łojezu (niezweryfikowany)
no chyba, że jest tylko opalonym illuminatom, to wtedy wypowie wojnę wojnie i dopiero sie zacznie.
Restezee (niezweryfikowany)
Oczywiscie ze jest illuminatem chyba nie sadzisz ze kogokolwiek innego by dopuscili na ten stolek?!
Anonim (niezweryfikowany)
Oooooo.. chichuaua!
Anonim (niezweryfikowany)
czy mógł by ktoś poruszyć temat, napisać do administratorów czy coś, chodzi o to ze nie można się zarejestrować na forum __ MOŻE, ZŁE MIEJSCE NA TO ALE>>>
Anonim (niezweryfikowany)
spróbuj przez google chrome, jeśli nie widzisz obrazka z kodem aktywacyjnym. chrome daje rade
Anonimek (niezweryfikowany)
"Podany zostanie adres mailowy, na który można będzie zgłaszać „złych ludzi zasługujących na zamordowanie”. " - hahaha dobre ;] i na koncu najlepsze, wynika z tego ze tyle osob ginie tam w walce o gandzie?! to jest dopiero glupota zabijac ok 15 osob dziennie przez to ze roslina ktora nigdy nikogo nie zabila jest nielegalna i przynosi zyski mafi zamiast przynosic korzysci panstwu...
Cycu (niezweryfikowany)
a graliście w taką grę Call of Juarez ? księdzem z jedną biblią w ręku się chodzi a w drugiej ze spluwą :-)
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Elo!- Wlasnie zaczyna mi sie praktyka miesieczna w zakladzie

elektronicznym,dlatego cala nasza klasa poszla na wagary.Byl piatek,myslalem co

tu zrobic aby sie znalezc na wyzynie,(high),wpadlem na pomysl Tussipectu

(syrop- jest bezpieczniejszy i malo szkodliwy), kupilem 2 buteleczki i

pojechalismy z kumplem do domu zaposcilem Tab Two i snujemy obliczenia (w

syropie jest 0,07 g efedryny a wlasciwie to jej chlorowodorku) liczylismy czy

nie za duzo czy nie za malo, troche nas to zwalowalo, ale zaczelismy pic.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie w bloku.Sobotni ranek. Grudzień. Dużo czasu. Myśl o zapaleniu dla relaksu.

Z góry uprzedzam, że nikt nie uwierzy w to co jest poniżej napisane. W ogóle to nic w życiu ani nie piłem ani nie ćpałem ani nie jarałem. Wszystko sobie ubzdurałem i nic podobnego się nie wydarzyło, a nawet jeśli to dawno i nie prawda. A ja jestem tylko waszym wyobrażeniem i kto to widział żeby jaranie MJ dawało takie skutki. Więc jak macie zgłaszać itd. to darujcie sobie dalszą lekturę.

T+00: Wyciągam lufkę, zapalam świece, bo ma większy ogień od zapalniczki. Smaże szkiełko dokładnie z jednej strony, z drugiej, czekam aż wystygnie odwracam tyłem do przodu i ten sam zabieg.

  • Dekstrometorfan
  • Kodeina
  • Miks
  • Sertralina

lekkie fizyczne zmęczenie upalnym dniem, wczesny wieczór,pokój z otwartymi oknami, miło nastawiające towarzystwo siostry i to znane wielu osobom uczucie chęci by teraz było lepiej niż poprzednim razem

Nie wiem, czy powinno mnie to martwić, ale bardzo lubię to uczucie uspokojenia w ciągu dnia. To, które pozwala łatwiej mi znieść każde niepowodzenie. To, które stało się złotym zdaniem powtarzanym w myślach zawsze, gdy przypominam sobie swoją słabość. Świat może mi robić co chce, podczas gdy ja mam na niego najlepsze antidotum w postaci stwierdzenia, że dziś i tak coś sobie wezmę;) Tak było i w tym przypadku, którego zaistnienia w nie żałuję w najmniejszym nawet stopniu.

  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne

zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów

(ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej

spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki

szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel

randomness