"Norwegia może ustanowić standard dla krajów skandynawskich" - wywiad z Iną Spinnangr

Wywiad poświęcony, rzecz jasna, sprawie niedawnej dekryminalizacji, ale także obecnej polityce narkotykowej Norwegii, perspektywom jej zmiany i działalności aktywistów.

Tagi

Źródło

Drug Reporter
Péter Sárosi

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

758

Nasz [Drugreporter] wywiad z Iną Roll Spinnangr, dyrektorem Stowarzyszenia na rzecz Bezpieczniejszej Polityki Narkotykowej, organizacji pozarządowej, która zorganizowała w zeszłym roku pierwszą Konferencję na temat Reformy Polityki Narkotykowej w Krajach Nordyckich.

Drugreporter : Jesteś liderką stosunkowo nowej organizacji. W jaki sposób i dlaczego stworzyliście tę organizację?

Ina Spinnangr : Istnieje pilna potrzeba zmniejszenia szkód wyrządzonych nie tylko przez narkotyki, ale i przez obecną politykę narkotykową. Niektóre z naszych rozwiązań w istocie zwiększają ryzyko zgonów, przestępstw, problematycznego użytkowania i innych problemów związanych z narkotykami. Stowarzyszenie na rzecz Bezpieczniejszej Polityki Narkotykowej pracuje nad zmianą szkodliwej polityki antynarkotykowej dzięki działaniom na poziomie lokalnym, edukacji i aktywnemu zaangażowaniu we współpracę z politykami. Zanim powstała nasza organizacja, istniało już kilka aktywnych stowarzyszeń użytkowników, organizacje akademickie i starsze organizacje wywodzące się z ruchu wstrzemięźliwości, które zdominowały debatę publiczną. Niektórzy z nas brali udział w tej debacie, ale nie czuliśmy się dobrze w istniejących organizacjach. Pojawiło się zapotrzebowanie na nowe stowarzyszenie, które mogłoby skupić więcej głosów ze wszystkich stron.

Komitet Zdrowia Stortingu (norweskiego parlamentu) przyjął w zeszłym miesiącu memorandum na rzecz dekryminalizacji zażywania narkotyków. Aktywiści z innych krajów mogą być zainteresowani procesem prowadzącym do tej reformy: czy był to ruch oddolny, czy decyzja oświeconych polityków?

Zdecydowanie jest to efekt ruchu oddolnego. Od dłuższego czasu opowiadało się za tym kilka dobrze słyszalnych głosów jak Arild Knutsen i Thorvald Stoltenberg. Od początku roku 2016 Stowarzyszenie na rzecz Bezpieczniejszej Polityki Narkotykowej stało się silnym głosem na arenie norweskiej polityki narkotykowej i wraz z innymi organizacjami działającymi na rzecz reformy polityki narkotykowej udało nam się przesunąć punkt ciężkości norweskiej debaty publicznej i wpłynąć na programy prawie wszystkich główne partii politycznych, w tym partii rządzącej. Mimo że byliśmy pewni, że kiedyś uda nam się doprowadzić do pewnych zmian, nie spodziewaliśmy się, że nasz minister zdrowia z Partii Konserwatywnej tak szybko zmieni swój punkt widzenia na dekryminalizację. Naprawdę potrzeba odwagi, by jak on opowiedzieć się za nową polityką narkotykową, zajmując nowe stanowisko w tak gorącej debacie.

Jak represyjna była polityka narkotykowa Norwegii przed reformą? W jaki sposób posłowie mogą zmieniać represyjną legislację w przyszłości?

W Norwegii samo używanie jest przestępstwem per se, co oznacza, że możesz zostać ukarany za nieprzejście testu narkotykowego lub przyznanie się do używania w przeszłości. Jest zatem inaczej niż w większości krajów, gdzie trzeba zostać złapanym na posiadaniu narkotyku, aby zostać ukaranym w związku z osobistym używaniem. Podejrzewamy, że właśnie przez to Norwegowie byli bardziej skryci w kwestii używania narkotyków, co utrudniło wczesną interwencję w sytuacji używania problematycznego. Mieliśmy również jeden z najwyższych wskaźników liczby przestępstw narkotykowych per capita, przy czym stanowią one zarazem ponad połowę wszystkich przestępstw niebędących wykroczeniami. Co więcej, podejrzenie jakiegokolwiek związku z nielegalnymi narkotykami stanowi dla policji podstawę prawną do aresztowania cię, przeszukania twojego domu i mediów społecznościowych, a nawet podsłuchiwania twojego telefonu i użycia wszystkiego, co w ten sposób zdobędą, przeciwko tobie. Poważna przestępczość narkotykowa wiąże się również z jednymi z najsurowszych kar w norweskim kodeksie karnym, a do więzień trafiają nawet drobni handlarze. Dekryminalizacja użytkowania i posiadania nieznacznych ilości pomoże złagodzić tabu używania i prawdopodobnie ograniczy zakres, w jakim policja może pozbawiać ludzi wolności i nastawać na ich prywatność. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, a policja będzie lobować, aby zachować posiadane obecnie narzędzia do swojej dyspozycji. Jeśli chodzi o kary za handel, trzeba będzie tę kwestię rozwiązać osobno, a wielu polityków sądzi, że w związku z dekryminalizacją używania narkotyków powinniśmy jeszcze bardziej naciskać na handlarzy i przemytników. Dla organizacji takich jak nasza ważne będzie podkreślenie faktu, że wielu z tych, którzy zostali skazani za handel i przemyt, to również zmarginalizowane i znajdujące się w rozpaczliwej sytuacji.

Czy uważasz, że dekryminalizacja jest ostatnim krokiem, czy też, że prędzej czy później doprowadzi do uregulowanego rynku narkotyków?

Dekryminalizacja będzie ważnym pierwszym krokiem, ale musimy zrobić o wiele więcej, aby chronić naszą młodzież przed zażywaniem narkotyków, zapobiegać używaniu problematycznemu, śmiertelnym przedawkowaniom i wszelkim szkodom wyrządzanym przez narkotyki.

Obecne strategie antynarkotykowe zwiększają ryzyko związane z używaniem narkotyków. Ponieważ nie ma kontroli nad rynkiem narkotykowym, ludzie nie wiedzą wiele o bezpieczniejszym stosowaniu leków i nie udało nam się zmniejszyć dostępności. Tak więc mamy nadzieję, że prędzej czy później przedyskutujemy również to, w jaki sposób rząd mógłby zyskać większą kontrolę, regulując narkotyki w inny sposób, niż ma to miejsce dziś.

Norwegia znana jest z wysokiego wskaźnika przedawkowań. Dlaczego liczba zgonów z przedawkowania jest tak duża i co rząd może zrobić, aby im zapobiegać?

Mamy dużą liczbę osób używających opioidów i represyjną politykę, a zbyt wielu użytkowników nie ma dostępu do leczenia substytucyjnego. Musimy skłonić więcej osób używających narkotyków problematycznie do leczenia, wprowadzić środki redukcji szkód, takie jak leczenie wspomagane heroiną, i bardziej zaangażować się w pomaganie ludziom w prowadzeniu lepszego życia, zamiast koncentrować się na samym używaniu przez nich narkotyków. Przed wprowadzeniem środków redukcji szkód możemy uwolnić ich potencjał.

W zeszłym roku zorganizowałaś pierwszą konferencję na temat reformy polityki narkotykowej w krajach nordyckich. Czego nauczyłeś się podczas dyskusji z kolegami z zagranicy i jaka jest sytuacja w innych krajach skandynawskich?

Kraje skandynawskie były siłą napędową rozwoju międzynarodowego humanitaryzmu i promowania praw człowieka. W przypadku polityki antynarkotykowej nordycki ideał "społeczeństwa wolnego od narkotyków" stworzył system represji, którego głównym narzędziem jest kara, a efektem jeden z najwyższych w Europie wskaźników przedawkowań per capita. Na szczęście sytuacja się zmienia. Rośnie w siłę ruch reformatorski, zwłaszcza w Norwegii, gdzie politycy zastanawiają się teraz, w jaki sposób możemy ludziom pomagać, zamiast zakładać im kartoteki. Efekty norweskiego modelu ustalą standard dla pozostałych krajów skandynawskich. Niestety, w Norwegii silne są również głosy przeciwne reformom, które mogą grawitować ku modelowi, w którym grożenie sankcjami i inne metody oparte na zastraszaniu odcisną piętno na nowej polityce narkotykowej.

Czy sądzisz, że Norwegia może przejąć inicjatywę w zakresie reformy polityki narkotykowej w Skandynawii i zmienić postawy represyjnych krajów, takich jak Szwecja?

Szwecja potrzebuje skutecznej społeczności, która wspierałaby zmiany w polityce narkotykowej. Niestety, największa organizacja użytkowników w Szwecji uległa bankructwu, a ich strona internetowa nie działa. Obecnie nie ma tam prawdziwych organizacji zajmujących się kwestiami stopniowej reformy polityki narkotykowej. Uważamy, że możemy założyć taką grupę i planujemy w Sztokholmie event poświęcony kwestii dekryminalizacji. Dla osiągnięcia sukcesu będzie nam jednak potrzebna wszelka możliwa pomoc, a także o wiele więcej członków i zasobów.

Wywiad przeprowadził Peter Sarosi

Oceń treść:

Average: 8.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Nastrój bardzo dobry, nastawienie pozytywne. Marihuana spalona po raz pierwszy w domu w samotności.

Zamierzam opisać tutaj moje któreś z rzędu spotkanie z marihuaną. Postanowiłem tym razem zapalić porcję samemu w domu, bez udziału osób trzecich. Byłem ciekaw różnicy w przeżyciach, chociaż słyszałem wiele negatywnych opinii o paleniu w samotności.

  • MDMA (Ecstasy)

nazwa substancji- Extasy;


poziom doświadczenia użytkownika- kiedyś dużo mj, teraz dużo

XTC, amfetaminy;


dawka- dwie wiśnie, pół grama pyłu zjedzone (połówka dilerska,

nie ważona);


metoda zażycia- doustnie;


stan umysłu- pozytywne nastawienie, jak zawsze w klubach;


intencje- zajebista jazda ze znajomymi, jak zawsze :D;


miejsce spożycia- duży klub w moim mieście zwanym Bydgoszcz;

  • LSD-25

Zachęcony pozytywnym przyjęciem poprzedniego trip reportu postanowiłem przysłać kolejny... Tym razem opiszę jak to było za pierwszym razem....

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

Wiek: Ja(Michał) 18lat, kolega(Jurek) 18 lat.

Doświadczenie: MJ, Alkohol, DXM, Feta, Masa dopalaczy (mieszanki, piguły) Kleje i rozpuszczalniki(Ultramyt, Nitro Butapren), Gaz do zapalniczek, Kodeina.

Kiedy: Piątek, Sobota i Niedziela. (5 listopad, 2010 - 7 listopad, 2010)