"Norwegia może ustanowić standard dla krajów skandynawskich" - wywiad z Iną Spinnangr

Wywiad poświęcony, rzecz jasna, sprawie niedawnej dekryminalizacji, ale także obecnej polityce narkotykowej Norwegii, perspektywom jej zmiany i działalności aktywistów.

Tagi

Źródło

Drug Reporter
Péter Sárosi

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

770

Nasz [Drugreporter] wywiad z Iną Roll Spinnangr, dyrektorem Stowarzyszenia na rzecz Bezpieczniejszej Polityki Narkotykowej, organizacji pozarządowej, która zorganizowała w zeszłym roku pierwszą Konferencję na temat Reformy Polityki Narkotykowej w Krajach Nordyckich.

Drugreporter : Jesteś liderką stosunkowo nowej organizacji. W jaki sposób i dlaczego stworzyliście tę organizację?

Ina Spinnangr : Istnieje pilna potrzeba zmniejszenia szkód wyrządzonych nie tylko przez narkotyki, ale i przez obecną politykę narkotykową. Niektóre z naszych rozwiązań w istocie zwiększają ryzyko zgonów, przestępstw, problematycznego użytkowania i innych problemów związanych z narkotykami. Stowarzyszenie na rzecz Bezpieczniejszej Polityki Narkotykowej pracuje nad zmianą szkodliwej polityki antynarkotykowej dzięki działaniom na poziomie lokalnym, edukacji i aktywnemu zaangażowaniu we współpracę z politykami. Zanim powstała nasza organizacja, istniało już kilka aktywnych stowarzyszeń użytkowników, organizacje akademickie i starsze organizacje wywodzące się z ruchu wstrzemięźliwości, które zdominowały debatę publiczną. Niektórzy z nas brali udział w tej debacie, ale nie czuliśmy się dobrze w istniejących organizacjach. Pojawiło się zapotrzebowanie na nowe stowarzyszenie, które mogłoby skupić więcej głosów ze wszystkich stron.

Komitet Zdrowia Stortingu (norweskiego parlamentu) przyjął w zeszłym miesiącu memorandum na rzecz dekryminalizacji zażywania narkotyków. Aktywiści z innych krajów mogą być zainteresowani procesem prowadzącym do tej reformy: czy był to ruch oddolny, czy decyzja oświeconych polityków?

Zdecydowanie jest to efekt ruchu oddolnego. Od dłuższego czasu opowiadało się za tym kilka dobrze słyszalnych głosów jak Arild Knutsen i Thorvald Stoltenberg. Od początku roku 2016 Stowarzyszenie na rzecz Bezpieczniejszej Polityki Narkotykowej stało się silnym głosem na arenie norweskiej polityki narkotykowej i wraz z innymi organizacjami działającymi na rzecz reformy polityki narkotykowej udało nam się przesunąć punkt ciężkości norweskiej debaty publicznej i wpłynąć na programy prawie wszystkich główne partii politycznych, w tym partii rządzącej. Mimo że byliśmy pewni, że kiedyś uda nam się doprowadzić do pewnych zmian, nie spodziewaliśmy się, że nasz minister zdrowia z Partii Konserwatywnej tak szybko zmieni swój punkt widzenia na dekryminalizację. Naprawdę potrzeba odwagi, by jak on opowiedzieć się za nową polityką narkotykową, zajmując nowe stanowisko w tak gorącej debacie.

Jak represyjna była polityka narkotykowa Norwegii przed reformą? W jaki sposób posłowie mogą zmieniać represyjną legislację w przyszłości?

W Norwegii samo używanie jest przestępstwem per se, co oznacza, że możesz zostać ukarany za nieprzejście testu narkotykowego lub przyznanie się do używania w przeszłości. Jest zatem inaczej niż w większości krajów, gdzie trzeba zostać złapanym na posiadaniu narkotyku, aby zostać ukaranym w związku z osobistym używaniem. Podejrzewamy, że właśnie przez to Norwegowie byli bardziej skryci w kwestii używania narkotyków, co utrudniło wczesną interwencję w sytuacji używania problematycznego. Mieliśmy również jeden z najwyższych wskaźników liczby przestępstw narkotykowych per capita, przy czym stanowią one zarazem ponad połowę wszystkich przestępstw niebędących wykroczeniami. Co więcej, podejrzenie jakiegokolwiek związku z nielegalnymi narkotykami stanowi dla policji podstawę prawną do aresztowania cię, przeszukania twojego domu i mediów społecznościowych, a nawet podsłuchiwania twojego telefonu i użycia wszystkiego, co w ten sposób zdobędą, przeciwko tobie. Poważna przestępczość narkotykowa wiąże się również z jednymi z najsurowszych kar w norweskim kodeksie karnym, a do więzień trafiają nawet drobni handlarze. Dekryminalizacja użytkowania i posiadania nieznacznych ilości pomoże złagodzić tabu używania i prawdopodobnie ograniczy zakres, w jakim policja może pozbawiać ludzi wolności i nastawać na ich prywatność. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, a policja będzie lobować, aby zachować posiadane obecnie narzędzia do swojej dyspozycji. Jeśli chodzi o kary za handel, trzeba będzie tę kwestię rozwiązać osobno, a wielu polityków sądzi, że w związku z dekryminalizacją używania narkotyków powinniśmy jeszcze bardziej naciskać na handlarzy i przemytników. Dla organizacji takich jak nasza ważne będzie podkreślenie faktu, że wielu z tych, którzy zostali skazani za handel i przemyt, to również zmarginalizowane i znajdujące się w rozpaczliwej sytuacji.

Czy uważasz, że dekryminalizacja jest ostatnim krokiem, czy też, że prędzej czy później doprowadzi do uregulowanego rynku narkotyków?

Dekryminalizacja będzie ważnym pierwszym krokiem, ale musimy zrobić o wiele więcej, aby chronić naszą młodzież przed zażywaniem narkotyków, zapobiegać używaniu problematycznemu, śmiertelnym przedawkowaniom i wszelkim szkodom wyrządzanym przez narkotyki.

Obecne strategie antynarkotykowe zwiększają ryzyko związane z używaniem narkotyków. Ponieważ nie ma kontroli nad rynkiem narkotykowym, ludzie nie wiedzą wiele o bezpieczniejszym stosowaniu leków i nie udało nam się zmniejszyć dostępności. Tak więc mamy nadzieję, że prędzej czy później przedyskutujemy również to, w jaki sposób rząd mógłby zyskać większą kontrolę, regulując narkotyki w inny sposób, niż ma to miejsce dziś.

Norwegia znana jest z wysokiego wskaźnika przedawkowań. Dlaczego liczba zgonów z przedawkowania jest tak duża i co rząd może zrobić, aby im zapobiegać?

Mamy dużą liczbę osób używających opioidów i represyjną politykę, a zbyt wielu użytkowników nie ma dostępu do leczenia substytucyjnego. Musimy skłonić więcej osób używających narkotyków problematycznie do leczenia, wprowadzić środki redukcji szkód, takie jak leczenie wspomagane heroiną, i bardziej zaangażować się w pomaganie ludziom w prowadzeniu lepszego życia, zamiast koncentrować się na samym używaniu przez nich narkotyków. Przed wprowadzeniem środków redukcji szkód możemy uwolnić ich potencjał.

W zeszłym roku zorganizowałaś pierwszą konferencję na temat reformy polityki narkotykowej w krajach nordyckich. Czego nauczyłeś się podczas dyskusji z kolegami z zagranicy i jaka jest sytuacja w innych krajach skandynawskich?

Kraje skandynawskie były siłą napędową rozwoju międzynarodowego humanitaryzmu i promowania praw człowieka. W przypadku polityki antynarkotykowej nordycki ideał "społeczeństwa wolnego od narkotyków" stworzył system represji, którego głównym narzędziem jest kara, a efektem jeden z najwyższych w Europie wskaźników przedawkowań per capita. Na szczęście sytuacja się zmienia. Rośnie w siłę ruch reformatorski, zwłaszcza w Norwegii, gdzie politycy zastanawiają się teraz, w jaki sposób możemy ludziom pomagać, zamiast zakładać im kartoteki. Efekty norweskiego modelu ustalą standard dla pozostałych krajów skandynawskich. Niestety, w Norwegii silne są również głosy przeciwne reformom, które mogą grawitować ku modelowi, w którym grożenie sankcjami i inne metody oparte na zastraszaniu odcisną piętno na nowej polityce narkotykowej.

Czy sądzisz, że Norwegia może przejąć inicjatywę w zakresie reformy polityki narkotykowej w Skandynawii i zmienić postawy represyjnych krajów, takich jak Szwecja?

Szwecja potrzebuje skutecznej społeczności, która wspierałaby zmiany w polityce narkotykowej. Niestety, największa organizacja użytkowników w Szwecji uległa bankructwu, a ich strona internetowa nie działa. Obecnie nie ma tam prawdziwych organizacji zajmujących się kwestiami stopniowej reformy polityki narkotykowej. Uważamy, że możemy założyć taką grupę i planujemy w Sztokholmie event poświęcony kwestii dekryminalizacji. Dla osiągnięcia sukcesu będzie nam jednak potrzebna wszelka możliwa pomoc, a także o wiele więcej członków i zasobów.

Wywiad przeprowadził Peter Sarosi

Oceń treść:

Average: 8.7 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 5F-PB-22
  • Uzależnienie

Nie pamiętam nawet swojego pierwszego razu z tą substancją. Naprawdę. Zaczęło się od tego, że popalałam od czasu do czasu w lufce. W pewnym momencie miałam całe poparzone usta, bo jedna, dwie, czy pięć lufek nie wystarczało żeby się upalić. Przerzuciłam się na bongo. Dym był przyjemniejszy. Wmawiałam sobie, że palę tylko dlatego, że lubię jego wygląd. Jestem osobą widzącą piękno w totalnie małych rzeczach. Głównie to pomagają dostrzec mi narkotyki. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że będę w stanie zachwycać się niesamowicie prostymi rzeczami, które ludzie mijają obojętnie.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Cz.1 Hostel, mieszkanie z trzema pokojami wynajmowanymi różnym ludziom, wspólną kuchnią i łazienką. Gdy przekraczaliśmy granicę byliśmy jeszcze (ja i dwójka towarzyszy) sami. Cz.2 Lesiste wzgórza

Choć oznaczyłem ten raport jako doświadczenie mistyczne, pierwsza jego część była właściwie bad tripem. I choć przeżyłem tam straszne rzeczy, do dziś tego nie żałuję. Często się słyszy, aby w takim wypadku powiedzieć sobie, że to tylko substancja, że wszystko wróci do normy. I choć rozumiem powody takiego myślenia, to jednak prawdziwa magia substancji psychodelicznych ujawnia się kiedy potraktuje się je na poważnie. Ale w takim wypadku dobrze mieć przy sobie jakieś zabezpieczenie. Coś co sprawi, że będziesz mógł wrócić do prawdziwego świata.

  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Set and setting: myślę, że to mało istotne przy tego typu narkotyku, jednak razem z przyjacielem mieliśmy dobre nastroje.

11:30 Dostalismy z kolegą mefedron, co prawda nie był to mój pierwszy raz z tą substancją, ale tak jak napisałam ''dostaliśmy'' niby na wypróbowanie. Po kilkunastu minutach, razem z nim byłam w opuszczonym budynku przy torach. Wiem, te miejsce nie brzmi zbyt przyjaźnie ale lubię tam przebywać.

  • Inne
  • Inne

Bezsenność, stany lękowe! Trzeba było jakoś temu zaradzić!

Nieraz miewam bezsenne dni. Higiena umysłu jest tak samo ważna jak higiena ciała, a ja często zaniedbuję jedno i drugie. Skutkiem myślenia o problemach matematycznych przez cały dzień i przed zaśnięciem są dziwne sny, nieprzespane noce, poty i uczucie ciężkiego zmęczenia mimo 10 godzin snu. Jestem cholernym leniem jeśli chodzi o robienie czegoś dla ciała, a z drugiej strony strasznym pracoholikiem. Na dodatek interesuję się etnobotaniką, więc postanowiłem spróbować czegoś nowego.