REKLAMA




Narkotyki wracają do łask?

Substancje halucynogenne, takie jak LSD, psylocybina i meskalina, są nie tylko nielegalne i niebezpieczne. Uważa się również, że, z punktu widzenia medycyny, są całkowicie bezużyteczne. Jednak nie wszyscy naukowcy podzielają ten pogląd.

Tagi

Źródło

Gwiazdy mówią

Odsłony

5098

Mogą też widzieć rzeczy, których nie ma, wpaść w głęboką depresję lub manię prześladowczą. Substancje halucynogenne, takie jak LSD, psylocybina i meskalina, są nie tylko nielegalne i niebezpieczne. Uważa się również, że, z punktu widzenia medycyny, są całkowicie bezużyteczne. Jednak nie wszyscy naukowcy podzielają ten pogląd.

Grzybki na odlot

Historia halucynogenów jest równie stara jak historia ludzkości. Człowiek szybko odkrył naturalne narkotyki, a używał ich głównie w celach magicznych. Syberyjscy szamani raczyli się wywarami ze specjalnych grzybków, aby skontaktować się z duchami przodków. Spreparowany kaktus peyotl służył ich południowoamerykańskim kolegom w rytuałach plemiennych i pomagał w obcowaniu ze światem bóstw i duchów. Silnie trujące i powodujące halucynacje rośliny używane były przez adeptki magii do sporządzania maści do latania, co istotnie - po posmarowaniu takim specyfikiem sromu - mogło im się zdarzyć, choć tylko w odurzonej wyobraźni. Środki te były jednak dostępne tylko nielicznym wybranym. Dopiero wynalezienie syntetycznego LSD przyniosło rewolucję. Wszystko to za sprawą hipisów, którzy bezmyślnie napychali się halucynogenami, chcąc uwolnić swój umysł. Rządy na całym świecie uznały peyotl, LSD i tzw. magiczne grzybki za niebezpieczne narkotyki i bezlitośnie tępiły ich używanie. Jednocześnie rozpoczęto badania nad przydatnością tych substancji w medycynie i w... wojsku. Amerykanie rozważali bowiem całkiem serio, czy LSD może posłużyć jako broń chemiczna, która paraliżowałaby działania wrogich wojsk. Uznano jednak, że ludzie po zażyciu tego środka zachowują się całkiem nieprzewidywalnie, i pomysł zarzucono. Również lekarze stwierdzili, że substancje halucynogenne do niczego się w medycynie nie przydadzą - poza napędzaniem im pacjentów ze zrujnowaną psychiką i zdrowiem.

Trzeźwiej na haju

Teraz jednak poglądy te mogą ulec zmianie. Przyczynili się do tego... ci sami hipisi, a dokładnie ludzie z ich generacji. Osoby takie jak Bob Wallace, milioner związany z firmą komputerową Microsoft, oraz Laurence S. Rockefeller finansują badania nad przydatnością halucynogenów w medycynie. Współdziałają oni z dr. Davidem E. Nicholsem, profesorem farmakologii i chemii medycznej i założycielem Instytutu Hefftera. Dr Nichols twierdzi, że LSD i podobne substancje mogą być pomocne w leczeniu zaburzeń psychicznych. Raporty dowodzą, że substancja zwana psylocybiną (występuje w niektórych grzybach) pomaga w leczeniu natręctw. Schorzenie to objawia się maniakalnym powtarzaniem jednej czynności bez wyraźnej przyczyny lub jakimś dziwnym nawykiem. Może to być mycie rąk kilkadziesiąt razy dziennie lub chodzenie tylko po całych płytach chodnikowych. (Wspaniały pokaz natręctwa dał Jack Nicholson w filmie Lepiej już być nie może.) Pod wpływem psylocybiny objawy te ustępują. Również śmiertelnie chorzy pacjenci po podaniu LSD twierdzili, że odczuwają mniejszy ból i strach. Choroba alkoholowa może być leczona halucynogenami - jak twierdzi Nichols, ayahuasca (ekstrakt z brazylijskiej rośliny) oraz zawarta w peyotlu meskalina pomagają alkoholikom w trzeźwym życiu. Nie oznacza to, że znaleziono już cudowne środki na te choroby. Jednak narkotyki przestały być tylko be i wracają do łask naukowców i lekarzy. Podobne jak w USA badania kliniczne nad nimi prowadzone są już w Rosji i Szwajcarii. Dużo czasu jednak upłynie, zanim stosowne pigułki trafią do aptek. Być może naukowcy potwierdzą wreszcie to, co wiedzieli już szamani i kapłani dawnych religii: że kontrolowane stosowanie tych substancji może przynieść więcej korzyści niż szkód.

Konopie mają przyszłość

Niedawno sąd w Manchesterze uniewinnił pewnego mężczyznę od zarzutu uprawiania w domu konopi indyjskich. Taki wyrok to precedens. Był szeroko komentowany na całym świecie. W końcu wysuszone konopie to narkotyk! Mężczyzna, aby się obronić przed oskarżeniem, opowiedział historię swojej choroby i cierpienia. Pięć lat wcześniej doznał urazu kręgosłupa. Od tamtej pory towarzyszy mu nieustanny ból, który uśmierzają silne leki, ale te wywoływały poważne skutki uboczne, i... marihuana, która takich skutków nie wywoływała. Właśnie dlatego ją uprawiał - aby nie cierpieć. Sąd uznał jego argumentację i wydał wyrok uniewinniający. Nie obyło się jednak bez skandalu. Krzyczano: To legalizacja narkotyków!. Kubłem zimnej wody dla największych krzykaczy okazał się raport opracowany na polecenie francuskiego ministerstwa zdrowia. Eksperci badali, które używki są najgroźniejsze. Najbardziej uzależniające i spychające człowieka na margines społeczeństwa okazały się: heroina, kokaina i alkohol. Drugie w kolejności były: halucynogeny i tytoń, a trzecie - opium i konopie. Wynika z tego, ni mniej, ni więcej, że marihuana jest dużo bezpieczniejsza od powszechnie używanych papierosów i alkoholu! Tymczasem naukowcy z Irlandii zastanawiali się, w jaki sposób konopie mogą się przysłużyć naszej cywilizacji. Szukali najefektywniejszych sposobów ich zastosowania. Udowodnili, że nadają się one do wyrobu lin i sznurów, papieru, tkanin, obuwia, a nawet zderzaków samochodowych. I jeszcze jedno: wspaniale się sprawdzają się przy ogrzewaniu domów. Już niebawem w Irlandii powstanie pierwsza spalarnia marihuany, która będzie produkować energię cieplną. Aby ludzie mieszkający w jej pobliżu nie chodzili ciągle odurzeni dymem z kominów, konopie odrobinę zmodyfikowano genetycznie. Teraz są absolutnie nieszkodliwe.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

ja (niezweryfikowany)

po jakim czasie od zjedzenia dropa , oczy wracaja ponownie do normy ??

ja (niezweryfikowany)

"Tymczasem naukowcy z Irlandii zastanawiali się, w jaki sposób konopie mogą się przysłużyć naszej cywilizacji. Szukali najefektywniejszych sposobów ich zastosowania. Udowodnili, że nadają się one do wyrobu lin i sznurów, papieru, tkanin, obuwia "
qrwa jak irladcy naukowcy mogli to udowodnic skoro jest to faktem juz od dawna??

ja jebie (niezweryfikowany)

wszystko fajnie, ale z tą "spalarnią marihuany " to troche przegiecie. powinno być "spalarnia konopii "

marihuana to konopie narkotyczne przygotowane do palenia, a konopie pozbawione THC siła rzeczy nie mogą być nazwane marihuaną

ja (niezweryfikowany)

wszystko fajnie, ale z tą "spalarnią marihuany " to troche przegiecie. powinno być "spalarnia konopii "

marihuana to konopie narkotyczne przygotowane do palenia, a konopie pozbawione THC siła rzeczy nie mogą być nazwane marihuaną

Armageddon (niezweryfikowany)

wszystko fajnie, ale z tą "spalarnią marihuany " to troche przegiecie. powinno być "spalarnia konopii "

marihuana to konopie narkotyczne przygotowane do palenia, a konopie pozbawione THC siła rzeczy nie mogą być nazwane marihuaną

szymymex (niezweryfikowany)

"Tymczasem naukowcy z Irlandii zastanawiali się, w jaki sposób konopie mogą się przysłużyć naszej cywilizacji. Szukali najefektywniejszych sposobów ich zastosowania. Udowodnili, że nadają się one do wyrobu lin i sznurów, papieru, tkanin, obuwia "
qrwa jak irladcy naukowcy mogli to udowodnic skoro jest to faktem juz od dawna??

aphrodite00 (niezweryfikowany)

Chyba jedyna elektrocieplownia kolo ktorej chcialbym miec dom...

Anton (niezweryfikowany)

wszystko fajnie, ale z tą "spalarnią marihuany " to troche przegiecie. powinno być "spalarnia konopii "

marihuana to konopie narkotyczne przygotowane do palenia, a konopie pozbawione THC siła rzeczy nie mogą być nazwane marihuaną

blah (niezweryfikowany)

no patrzcie, a ja to wiedziałem od zawsze,

mastergg (niezweryfikowany)

Czas pomyśleć chyba o budowie kominka na podobny opał w domu :))))

halo (niezweryfikowany)

no patrzcie, a ja to wiedziałem od zawsze,

wefd (niezweryfikowany)

coś im sie pojebało z tym opium stawiajac go koło gandy

NiViX (niezweryfikowany)

"heroina, kokaina i alkohol. Drugie w kolejności były: halucynogeny i tytoń, a trzecie - opium i konopie "--- hehe no to lece po to opium :D niestety to zdanie siwadczy o calym artykoole :/

Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Kodeina

Przypadkiem, w piątek, po pracy.

Witam,

Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

  • Diazepam
  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Mania psychotyczna. Beztroski początek rocznego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Spokojny wieczór w świetlicy terapeutycznej. Pacjentki przygotowują się do snu.

Urokliwy wieczór na obskurnym oddziale żeńskim szpitala psychiatrycznego w bardzo nieprzyjaznej świetlicy ze ścianami wymalowanymi na zgniły zielonkawy kolor 'hospitale de la greene', jakimiś kubistycznymi bohomazami w jeszcze ciemniejszych odcieniach zieleni, uchylne na bok okna zasłonięte dużymi białymi, dziurkowanymi firankami. Nieciekawie. Substancja również nieciekawa, ot, zwykła benzodiazepina, często jednakże ubóstwiana, gloryfikowana, szeroko rozreklamowana, w każdym razie robiąca robotę.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Podróż odbyłem sam w głównej mierze odbywała się ona w domu, jednak opisuję tutaj również doświadczenie po wyjściu na zewnątrz. W dniu brania grzybów byłem nieco zmęczony i senny, a mój humor był neutralny. Byłem jednak w stanie podniecenia faktem, że będę brał grzyby.

Moja podróż odbyła się raczej spontanicznie, gdyż tego dnia nie planowałem tripować i chciałem poczekac, aż grzyby się wysuszą. Ciekawość wzięła jednak górę. 

O godzinie (około) 20:30 zjadłem pierwsze (świeże) grzybki Psilocybe Cubensis "Colombian". Dokładnej gramatury nie znam, ponieważ nie miałem w domu wagi. Po upływie około 30 minut nie odczuwałem żadnych efektów, więc postanowiłem dorzucić jeszcze kilka. Efekty nie przychodziły. Podejrzewam, że to przez fakt, ze tego dnia zjadłem całkiem sporo jedzenia.

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

Dobry humor, bardzo pozytywne nastawienie na trip. Pogoda dość słoneczna, ciepło. Wsparcie znajomego, który też jadł. Ogólnie przygotowałem wszystko tak by wyszło dobrze i nic mi nie przeszkodziło.

Wprowadzenie

randomness