[H]yperreal - najważniejsze informacje

Sen o ziemi obiecanej

Opowieść o rastamanach pióra Wojtka Jagielskiego.

DRUGie oblicze

Czyli o korzeniach fantastyki i nie tylko (także o liściach i łodygach). Referat został wygłoszony na sesji popularnonaukowej: `Oblicza fantastyki` 14-15.12.2000 Zabrze

Diagnostyka dla rolnika

Twoja konopielka zaczęła chorować? Dzięki tej ściądze błyskawicznie wystawisz diagnozę.

"Narkotyki" - Philip Robson

Czym są substancje zwane "narkotykami"; i dlaczego ludzie je biorą. Część II z książki pt. "Narkotyki" - Phillipa Robsona

W drodze o narkotykach

Pięć obszernych tekstów o narkotykach z katolickiego miesięcznika "W drodze".

Sieć na płotki

Rozmowa z Wiktorem Osiatyńskim - prawnikiem konstytucjonalistą - o kryminalizacji posiadania niewielkich ilości narkotyków.

Sąd nad ustawą

Bierzemy na warsztat nową, zaostrzoną ustawę antynarkotykową. Co nam grozi i dlaczego?

Lato w ekstazie

Tekst z tygodnika Wprost o letnich przygodach młodzieży z narkotykami.

Bazyliowy Król

Maksymilian Cegielski, 25 lat, prezenter radiowy i telewizyjny pisze o swoim uzależnieniu od narkotyków i powrocie do życia.

Palenie MJ metodą bezżarową

Opis niekonwencjonalnej metody palenia MJ.

Palenie MJ metodą bezżarową.

Nie bierzesz - nie grasz

Stresu nie zapijają wódką. Zapalają trawkę. Biorą grzyby halucynogenne, amfetaminę. Mówią do siebie - wyłącznie żartem - "ty narkomanie". A należą do elitarnej grupy młodych, zdolnych ludzi.

Bielunie: dziędzierzawa, indiański

Informacje o bieluniu dziędzierzawie oraz bieluniu indiańskim.

Pokrzyk wilcza jagoda

Kompilacja informacji na temat pokrzyku wilczej jagody.

Co ministerstwo mówi o detoksie, czyli...

Rozporządzenie ministra sprawiedliwości z dnia 07-08-2000 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu postępowania leczniczego, rehabilitacyjnego i readaptacyjnego w stosunku do osób uzależnionych...

Urojone psychodeliki

czyli dragi, których nie kupisz u żadnego dilera, bo istnieją tylko w literaturze.
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Kofeina
  • Przeżycie mistyczne

Późny piątkowy wieczór, domowe zacisze, niepewność co do oczekiwanych efektów

Na początek trochę o przygotowaniach: 36g mielonej gałki muszkatołowej wyekstrahowano w aparacie Soxhleta przez godzinę przy pomocy 150ml toluenu. Rozpuszczalnik odpędzono a pozostałą oleistą substancję zamrożono w foremce do lodu i spożyto w postaci wosku.

Godzina 17:30
T+0 Połamałem psychodeliczny wosk na kawałki, połknąłem bez gryzienia i popiłem wodą, uważam że jest to nieporównywalnie lepsza droga podania od jedzenia gałkowych trocin.

T+10m Pojawiły się mdłości ale równie szybko ustąpiły.

  • Kodeina

Chęć samotnego relaksu po ciężkim, ale udanym dniu w pracy. Dobry humor, wręcz euforyczny bym powiedział.

01:34 [T]

 

Wypijam naraz roztwór zawierający ~150mg kodeiny

 

01:47 T + 00:13

 

Sprawdzam która godzina i stwierdzam, że zaczynam czuć działanie tego specyfiku. Klapy w oczach lekko opadły, monitor mimo że przyciemniony razi nieco moje ślepia. Moje źrenice zapewne są szpilkami, ale tak dobrze siedzi mi się w fotelu i pisze ten tekst, że nie mam nawet ochoty iść do lustra aby to potwierdzić. Zresztą już przerabiałem to tyle razy, nie bawi już mnie ten widok.

  • Bad trip
  • Benzydamina

Pomimo iż kilka tripów z benzydaminą było za mną, doskonale wiedziałem, co cipacz robi z mózgu, za sprawą tego, że nigdzie dxm nie mogłem dorwać, zakupiłem 4 paczki tantum rosa, ekstrakcja wyszła bardzo dobrze, jestem sam w swoim pokoju, nikogo wokół mnie, tylko ja i ciemność, kto miał schizy na benzie wie dobrze, że to nie za dobre miejsce, jednakże... dla mnie idealne, kocham tripy w samotności.

 
Za godzinę zero przyjąłem sobie 19:30, wtedy skończyłem ekstrakcję i postanowiłem władować w siebie do razy 2 gramy benzy.

T+25 minut – mój test na to, czy benza się ładuje to dmuchanie ustami, takie głośnie wydychanie powietrza co minutę, jeżeli dźwięk zacznie być „metaliczny”, mam znak, że benza zaczyna działać, co też nastąpiło po 25 minutach.

  • Dimenhydrynat
  • Retrospekcja

Chęć na nowe doświadczenia, niewielka wiedza o zażywanej substancji. Brak konkretnych wymagań co do niej.

Działo się to w jesieni zeszłego roku. Nie wczytywałem się w raporty ani nie nakręcałem się. Po prostu pewnego dnia pomyślałem "A jak bym ja sobie aviomarinu łyknął?". Sprawdziłem tylko czym jest ta substancja. Psychodelik; deliriant dlaczego nie. Akurat, że był piątek to mam plan na resztę dnia. Dwie apteki-dwie paczki. Cena dosyć wysoka 28zł.