Płock, a przynajmniej jego stare miasto, robi naprawdę dobre wrażenie, tym bardziej że już pół godziny po zameldowaniu się w hotelu, przy kuflu „ciemnego miodowego” z mikrobrowaru Tumskiego nieznajomi-znajomi, którzy użyczyli nam miejsca przy swoim stoliku zaproponowali, że podzielą się swoją kokainą. I jak tu nie powtórzyć oklepanego frazesu, że „muzyka łagodzi obyczaje” oraz „festiwalowa atmosfera udzieliła się wszystkim, sprawiając że stają się lepszymi ludźmi”? (Pątnik na pielgrzymce do Częstochowy na pewno nie darowałby Wam swojej kokainy, prędzej ukradłby Waszą!)



Komentarze
MAM NA MYSŁI TEGO ROCZNE ZBIORY GRZYBÓW CZY ONE SĄ W TYM ROKU
KLESKA ZYWIOŁU WITAM MAXI
Coś w tym jest.....
Podoba mi się tekst: drogiej i dezinformującej akcji "informacyjnej "
Toż to kwintesencja naszego systemu "antynarkotykowego "; im więcej nakłamiesz tym większa szansa, że ktoś sobie nie przyćpa. Tzn. takie są chyba założenia. No a tak szlachetny cel musi przecież uświęcać środki... :)
Szkoda tylko, że cel jest ciągle równie daleki, a w więzieniach coraz więcej tych, którym ci szlachetni politycy chcą pomóc... :(
Podoba mi się tekst: drogiej i dezinformującej akcji "informacyjnej "
Toż to kwintesencja naszego systemu "antynarkotykowego "; im więcej nakłamiesz tym większa szansa, że ktoś sobie nie przyćpa. Tzn. takie są chyba założenia. No a tak szlachetny cel musi przecież uświęcać środki... :)
Szkoda tylko, że cel jest ciągle równie daleki, a w więzieniach coraz więcej tych, którym ci szlachetni politycy chcą pomóc... :(
Podoba mi się tekst: drogiej i dezinformującej akcji "informacyjnej "
Toż to kwintesencja naszego systemu "antynarkotykowego "; im więcej nakłamiesz tym większa szansa, że ktoś sobie nie przyćpa. Tzn. takie są chyba założenia. No a tak szlachetny cel musi przecież uświęcać środki... :)
Szkoda tylko, że cel jest ciągle równie daleki, a w więzieniach coraz więcej tych, którym ci szlachetni politycy chcą pomóc... :(
bardzo podoma mi sie pomysl i wykonanie . swietna robota . ale jest to jednostronne podejscie do sprawy . chodzi mi o to , ze np niektorzy poslowie naprawde traktuja walke z dragami jako " swieta misje " . wiec kalkulator moze niektoeym wydac sie pomieszaniem przyczyn ze skutkami . pokazem go mojemu ojcu ; przeczytal , uzupelnił i ma i zamyslil sie wiec jest ok.
znaczki ostrzegawcze przy zdjęciach są de best
a mnie stary wysmial po przeczytaniu 2zdan i gadal jeszcze "to sa bzdury jakies " ;/ co za debil