Synaptolepis Kirkii inaczej Uvuma-Omhlope to sproszkowany niebieskawo-biały afrykański korzeń wpływający na sny. Bez zapachowy, w smaku całkowicie neutralny, po rozpuszczeniu w wodzie wychodzi zawiesina podobna do wody z mąką.
Sposób wykonania bonga grawitacyjnegoW świat "bongów grawitacyjnych" zostałem wprowadzony przez kumpla. Powiedział mi, iż pełną nazwą tych urządzeń jest "Afganistański Bong Grawitacyjny".
Załadowany zasobnik >> $$ I I I/I BUTELKA >> / BUTELKA >> / / / | / | | / | |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| |~~~~|~~WODA~~~~|~~~~| |~~~~|~~WODA~~~~|~~~~| |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| __________________/ __________________/ Wiaderko Wiaderko Krok 1 Krok 2 / = ZASOBNIK % $$ = MARIHUANA ZAPALNICZ.__ *% ** = PŁOMIEŃ ZAPALNICZKI >> |__|@** $$ SSANIE / I/I || || / . . || I..I || /. . . || /. . || /. . . . / /. . . |. . . . . | /. . . . BUTELKA >| DYMEK | |. . . . . | | . . . . .| | . . . . .| | |~~~~~~~~~~| | | |~~~~~~~~~~| | |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| |~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~| |~~~~|~~~~~~~~~~|~~~~| |~~~~~~~WODA~~~~~~~~~| |~~~~~~~~BONG~~~~~~~~| |~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~| |~~~~~~~~WODA~~~~~~~~| |~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~| |~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~| __________________/ __________________/ Wiaderko Wiaderko Krok 3 Krok 4
WCHODZI ___ DO ____O| _______ BUTELKI >> / __________/ _____| | |+ |-----------------------/ + << SITKO OTWÓR>>>> |----------------------- + | __________ |+____ ____ / _______| USZCZELKA >>> O|___/ KOMORA O PRZEKROJU SPALANIA LITERY OWymiary tego urządzenia mogą być dowolne - dostosuj je do swoich potrzeb. Mój projekt ma następujące wymiary: otwór ma około 6mm średnicy, co stanowi 3/8 średnicy komory spalań o głębokości centymetra. Całość ładnie mieści się w pojemniczku na 35mm film, do przechowywania i TRANSPORTU na imprezy (nie planuję budować większej ilości, choć kilku kumpli próbowało mnie o to błagać!). Nowy zasobnik działa bardzo dobrze i spala całkiem wydajnie, napełniając butelkę gęstym dymem. Jedyną zmianą, jaką uczyniłem w całym urządzeniu jest umożliwienie zastąpienia 2-litrowej butelki kubkiem do mleka. Umożliwia to plastikowa "przejściówka", zmniejszająca wylot kubka do rozmiarów butelkowych. Zbudowałem to wszystki jakiś czas temu, lecz pewnego dnia ktoś na Sieci wspomniał o użyciu ustnika tuby. Niezły pomysł. Ponadto ludzie mówili, że używali folii aluminiowej z powykłuwanymi małymi otworkami. Istota tkwi w długim i mocnym rozpaleniu ziela przy użyciu jak najmniejszej ilości powietrza.
Zorganizuj "Przyjęcie Grawitacyjne" z wieloma kumplami - kupa zabawy!
Niektórzy ludzie lubią dopchać butelkę do dna a potem wziąć oddech. Choć ta czynność wpycha dym do płuc (coś jak oddychanie z balonika), nie sądzę, że to coś przyspiesza. Jeśli spróbujesz, uważaj, by nie wylać wody z wiaderka.
Jeśli jest to twój pierwszy komtakt z tym urządzeniem, spróbuj posłużyć się nim parę razy bez ganji w zasobniku. Jest to konieczne, by zredukować ryzyko (nauczyć się nie tracić drogocennego dymku).
[Tekst znaleziony na http://hyperreal.org/. Od tłumacza: nie jest to tłumaczenie 100% dosłowne. W paru przypadkach zmuszony byłem zmienić parę zdań, by były one jaśniejsze i bardziej przejrzyste, więc proszę nie komentować tego konfrontując niniejszy tekst z oryginałem :-) - pr0rok ]
Nastawiony pozytywnie, gotowy na senne przygody.
Synaptolepis Kirkii inaczej Uvuma-Omhlope to sproszkowany niebieskawo-biały afrykański korzeń wpływający na sny. Bez zapachowy, w smaku całkowicie neutralny, po rozpuszczeniu w wodzie wychodzi zawiesina podobna do wody z mąką.
Wstaję, już od rana bez sił. Z rezygnacją i przymykającymi się oczyma wciągam skarpetki i gacie. Siadam na skraju kanapy i w tej pozycji czuję jak odpływam
I co, to już? Przegrałem? Finito? Gameover?
Sam jestem sobie winny nie oszukuję się, chociaż pod powiekami przelatują mi obrazy, wspomnienia mówiące, że nie jestem jedynym, który miał na mnie wpływ. Właściwie mam go od niedawna. Jednak przy ostatecznym rozliczeniu jestem odpowiedzialny za całe szambo, w którym teraz brodzę.
Dobre. Byłem po kilku piwkach wypitych ze znajomymi, chciałem przed snem przeżyć szybką, miłą i niewielką podróż. Akcja dzieje się u mnie w domu, godzina ok. 00:00.
Siedziałem w łazience, nabiłem lufę, ściągnąłem chmurę, potem drugą, a potem... Brzdęk. Jakbym dostał patelnią w łeb. Ściągnąłem chyba jeszcze jedną i ruszyłem do łóżka. Cały obraz dał się słyszeć. Zależnie od tego gdzie patrzyłem słyszałem inne słowo. "Jąźl jąźl jąźl jąźl" powtarzał chór w mojej głowie gdy widziałem białe drzwi. "Źląć źląć źląć źląć" gdy odwracałem się w stronę mroku nocy. "Skąd do chuja polskie znaki?!" spytałem sam siebie. Tamte Polsko brzmiące słowa pełne ogonków zdawały mi się być składowymi świata. Miałem wrażenie, że już słyszałem je w bardzo wczesnym dzieciństwie.
Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.
‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.
Dawka: około 25mg 4-HO-MET
Komentarze
klawo jest zamiast wiaderka użyć dużej przyciętej z góry butli od coli (2,5l). do środeczka 1,5l butrleczka. to poręczniejsze, ale ważniejsze są wrażenia wizualne-wygląda jak tłok od jakiejś hudraulicznej maszyny.
i rzeczywiście należy uważać, bo to mega gęsty smoke(jak delikatnie go przywołujesz, ale każdy przecież wie).
chciałem tylko powiedzieć, a raczej napisać, że kiedyś tylko przez przypadek się nie pożygałem. ktoś mnie zagadał, przez co opóźniła się moja kolejka i w momencie kiedy między ustami a brzegiem pucharu pozostawało 2 cm Ziemia zaczęła przyciągać moją dupę z wielką siłą. Zrobiła się(dupa) jak z ołowiu, zaczęła mnie ciągnąć za sobą w dół. grzecznie podziękowałem kolegom za następną chmurę i poszedłem do pokoju siostry gospodarza(a wcześniej do lodówki po jogurt fantazja- pragnę podziękować firmie Danone za to, że stworzyła taki produkt, z tak klawym gadżetem jak ten łamany pojemniczek z owocami) pokój był ciemny i cały wyładowany zabawkami. oglądałem się dookoła powtarzając "ja pierdolę ".
Kiedy zabrałem się za jogurt zaczęło się najlepsze, "poklatkowe " postrzeganie rzeczywistości. ruch ręki z łużeczką: jogurt-usta-jogurt widziałem w 5-ciu klatkach, przy czym brakowało mi szczególnie tej, kiedy wkładam łyżeczkę do ust. robiłem to odruchowo upajając się zakłuceniami percepcji i fantazyjnie jagodowym smakiem.
używaliśmy z kumpalmi Bonga Grawitacyjnego (nie wiedząc że tak się nazywa :D)
oto kilka uwag, które przyszły nam do głowy podczas zabawy, a których autor nie wymienił.
1) branie wdechu "dopełniajacego " płuca po machu pozwala uzyskać więcej tlenu w płucach = można dłużej trzymać w nich dym.
2) nie wiem jaka jest temperatura rozpadu THC ale jeśli jest większa niż temeperatura w jakiej się pali trawa to nalezy unikać mocnego rozżarzenia - marnuje sie cenne THC :)
3)warto mieć w pojemniku gotową drugą butelkę bo zwykle po zdjęciu z pierwszej trawa ciągle się mocno żarzy i dymi(ewentualnie można przytknąć usta blisko zdjętego ustnika i wciągać lecący dym, też kopie miło)
4) ustnik najlepiej zrobić z folii aluminiowej i obkleić plastrem albo dorobić jakiś uchwyt który nie będzie się nagrzewał
5) to jest na razie projekt - zrobić BG z 5 litrowej butelki, do której przymontować 4 gumowe wężyki (albo więcej, zależy od ilości palących:) używać jak w artykule tylko ciągną 4 osoby na raz przez węzyki :)
przeciez to nie jest zadne bongo grawitacyjne tylko najzwyklejsze WIADRO :))) hehe