REKLAMA




Ma dwójkę dzieci i codziennie pali marihuanę. „Zioło czyni mnie lepszą matką”

Wśród zwolenników marihuany nie brakuje także matek, dla których sięganie po tego typu używki nie jest niczym złym. Do tego grona należy Caitlin Fladager, czyli blogerka prowadząca konta w mediach społecznościowych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

200

Wśród zwolenników marihuany nie brakuje także matek, dla których sięganie po tego typu używki nie jest niczym złym. Do tego grona należy Caitlin Fladager, czyli blogerka prowadząca konta w mediach społecznościowych.

„Tak, mam dwoje dzieci. Tak, codziennie palę trawkę”– rozpoczęła swój wpis na Instagramie Caitlin Fladager, czyli blogerka z Vancouver, której profil obserwuje niemal 300 tys. użytkowników. Kobieta dodała, że bawią ją narzekania na marihuanę oraz fakt, iż nikt nie krytykuje matek, które piją alkohol przy dzieciach. „Ale gdy matka mówi, że pali trawkę, to pojawia się wielki szok” – podkreśliła.

„Dobrze śpię po paleniu”

Fladager wyjaśniła, że celem jej wpisu jest „zwiększenie świadomości”. „Marihuana bardzo mi pomogła, szczególnie w byciu mamą. Nigdy nie byłam bardziej cierpliwa przy dzieciach. Zioło czyni mnie lepszą matką, ponieważ dobrze śpię po paleniu. Budzę się wypoczęta i z czystym umysłem” – zadeklarowała.

Zdaniem blogerki nie ma nic złego w paleniu marihuany wówczas, gdy dzieci już śpią, a matka zmaga się ze stanami lękowymi. Wskazała także, że sięganie po „zioło” pomogło jej w walce z niedowagą i sprawiło, że odstawiła antydepresanty. Matka dwójki dzieci nie pije już alkoholu, ponieważ jak twierdzi, palenie w zupełności jej wystarczy. Swoje wyznanie podsumowała stwierdzeniem, że „można być świetnie radzącą sobie matką i nadal palić trawkę”.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

SET: -Pozytywne nastawienie -Pewność siebie na wysokim poziomie -Drobne oczekiwanie srogiego doświadczenia SETTING: -Wielki park za miastem jako miejsce tripa -Dwójka przyjaciół jako współ-tripujący

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego raportu. Czas powrócić do opisywania swoich tripów. Bo owszem, do dnia dzisiejszego zaliczyłem parę nowych podróży. Zdarzały się tripy lepsze i gorsze, ale nie chciało mi się robić z nich sprawozdań. Moja ostatnia przygoda jednak należy do dosyć wyjątkowych i aż się prosi, by sporządzić z niej porządny raport. Zapraszam do lektury :)

 

  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz
  • Pridinol

Nudny piątkowy wieczór w domu. Szukam czegoś co mogłoby mi umilić końcówkę tego szarego dnia. Nie mam kasy, żadnych sprawdzonych leków czy innych używek, więc wybór pada na niezbadany jeszcze przeze mnie pridinol w postaci leku Polmesilat. Kiedyś o nim czytałem, ale jakoś tripy opisane przez innych użytkowników nie zachęcały mnie do spróbowania... Teraz jednak pomyślałem, że spróbuję i tego "od biedy".

Ok. 22:00

Przyjmuje 5 tabletek, tj. ok 21mg pridinolu w postaci leku Polmesilat. Siadam na fotelu i oglądając TV, czekam na wejście. Po mniej więcej 30 minutach chcę wstać i iść zrobić sobie herbatę. Do tej pory niezauważałem żadnego efektu, więc jestem lekko wkurwiony. Tak więc próbuję wstać z fotela, ale okazuję się, że nie mogę... Nogi odmawiają posłuszeństwa, wstaję do połowy i usiadam z powrotem - i tak kilka razy. W końcu udało mi się wysilić na tyle, żebym wstał. Trafiam do kuchni i robię herbatę.

T + 1h.

  • Dimenhydrynat

Nazwa subst: Aviomarin


Doswiadczenie: MJ, feta, DXM, efe, klej, LSD, kodeina, benzydamina, galka,

avio first time


Dawka: 3 op po 5 kazde


Set&setting: umyslowo wypoczety chociaz wczoraj wychlalem tussipect w mojej

piwnicy :>


Efekty: straszne! haloony


Z czym mieszane: wczesniej i w ciagu dnia byla sciezka fety :P

  • Grzyby halucynogenne

EXP 21 lat; MJ, hasz, alkohol, łysiczki, amfetamina, extasy

S&S: las jesienną porą, część przygody na osiedlu. 2 osoby [ja z kumplem], pierwszy raz w życiu- po 75 sztuk świeżych łysiczek. Ostro. Opisuje tylko to co ja czułem i widziałem.

randomness