REKLAMA




Dopalacze są groźne?

Sięgają po „dopalacze”, żeby efektywniej pracować lub żeby nie zasnąć na dyskotece. Może je kupić każdy w tzw. funshopach. Niektórzy posłowie chcą ograniczyć ich sprzedaż.

Tagi

Źródło

wp.pl

Odsłony

4205

Sięgają po „dopalacze”, żeby efektywniej pracować lub żeby nie zasnąć na dyskotece. Może je kupić każdy w tzw. funshopach. Niektórzy posłowie chcą ograniczyć ich sprzedaż. Magda kupuje „dopalacze” przez Internet. Pierwszy raz skorzystała z tego typu środków, gdy przygotowywała projekt dla klienta. - Mieliśmy bardzo mało czasu, żeby go przygotować. Pracowałam kilka nocy bez snu. Nasz szef przynósł całą zgrzewkę napojów, dla całego zespołu. To była wyjątkowa sytuacja i rzeczywiście dzięki „dopalaczom” zdążyliśmy. Byłam zafascynowana cudownym działaniem tych napojów. Zaczęłam sięgać po "dopalacze" częściej. Zauważyłam, że niektóre czynności wykonuję szybciej. Zamawiałam je przez Internet, najczęściej w postaci napojów, ale też jako proszek, który rozpuszcza się w wodzei – opowiada Magdalena Fuks, architekt, pracuje w jednym z gdyńskich biur projektowych. Jak przyznaje po 6 miesiącach spożywania pojawiły się dziwne dolegliwości. Zaczął ją boleć brzuch, napój działał coraz krócej. Częściej odczuwała wielkie zmęczenie. - I to takie, że pewnego dnia zasnęłam w pracy przed komputerem. Poszłam do lekarza, okazało się, że mam jakieś problemy z wątrobą i nerkami. Lekarz kategorycznie kazał mi zrezygnował z picia tych środków – dodaje Magdalena Fuks. Nie ma problemów z kupnem „dopalaczy”. Można je nabyć nie tylko za pośrednictwem sieci. W wielu miastach działają specjalne sklepy, tzw. funshopy. Sprzedawca udziela fachowej rady – jaki środek jest najlepszy, by efektywniej pracować. Jaki daje „kopa” na dyskotece. Wystarczy wypić i można bawić się do rana. „Dopalacze” są dostępne też w lokalach. Nocne kluby odwiedzają też hostessy, które zachwalają produkt i rozdają ulotki reklamujące środki. Informują, gdzie można je kupić i za ile. Wiele osób nie wyobraża sobie zabawy bez „doładowania”. Tymczasem napoje zmieszane np. z alkoholem mogą być naprawdę niebezpieczne.

- Piję różne napoje tego typu. Nie są zabronione, nie widzę problemu. Ciężko pracuję, po pracy idę na siłownię, kilka razy w tygodniu bawię się w klubach. Bez energetyzera po prostu nie miałbym siły. A nie chcę siedzieć w domu, szkoda na to życia – mówi bywalec gdyńskich klubów.

Tymczasem lekarze widzą problem w łatwym dostępie do tego typu środków. Wielu z nich apeluje, by sprzedaż podlegała kontroli. - Te środki działają podobnie jak narkotyki. Zawierają bardzo szkodliwe substancje, przyjmowanie ich regularnie przez dłuższy okres jest niebezpieczne dla organizmu. Szokuje mnie to, że bez kłopotu mogą je kupić dzieci, czy młodzież – twierdzi neurolog Jan Olbrycht. To zdanie podzielają niektórzy posłowie. Przedstawiciele Lewicy chcą nawet złożyć w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie. Zdaniem posła Witolda Gintowt-Dziewałtowskiego, dopalacze powinny być dostępne osobom powyżej 18 roku życia, a ich sprzedaż - koncesjonowana. Jak tłumaczył w rozmowie z PAP, tzw. "funshopy", czyli miejsca, gdzie sprzedawane są "dopalacze" funkcjonują oficjalnie jako "sklepy dla kolekcjonerów", a środki, którymi handlują - według ich właścicieli - nie służą spożyciu, a "kolekcjonowaniu". "Środki te są dziś dozwolone dla wszystkich, bo w tym sklepie może zrobić zakupy dziecko, osoba chora, niepełnosprawna, nietrzeźwa, odurzona" - zaznaczył poseł Lewicy. "Mając na uwadze fakt, iż w Polsce środki, które mają cechy używek albo są narkotykami objęte są pełnymi, poważnymi restrykcjami, chcemy zaproponować, żeby w stosunku do dopalaczy zastosować podobne kryteria " - powiedział polityk. Gintowt-Dziewałtowski chce więc obciążyć sprzedaż tych środków koncesjami i akcyzowym.

"Każdy, kto będzie chciał sprzedawać te środki, będzie musiał uzyskać pozwolenie na tego rodzaju działalność handlową" - podkreślił. Wówczas, decyzję o wydaniu pozwolenia na sprzedaż "dopalaczy" wydawałby stosowny organ samorządowy. "Funshopy" mogły ponadto powstawać wyłącznie w miejscach oddalonych od szkół, placówek oświatowo-wychowawczych, kościołów. Środki te byłyby dozwolone dla osób powyżej 18 roku życia. Gintowt-Dziewałtowski chciałby również zobowiązać sprzedawców do informowania, np. w formie ulotki, o składzie chemicznym "dopalaczy" oraz o zagrożeniach, które mogą towarzyszyć ich spożyciu. Lewica planuje ponadto przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii tak, by najczęściej występującą w "dopalaczach" substancję - benzylopiperazynę (BZP) wpisać na listę substancji niedozwolonych. Jak powiedział Gintowt-Dziewałtowski, o interwencję w sprawie "dopalaczy" poprosił go m.in. prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc.

Funshop z "dopalaczami" otworzyła w Łodzi pod koniec sierpnia międzynarodowa firma, która ma siedzibę w angielskim Manchesterze. Od dwóch lat prowadzi w Polsce sklep internetowy. Do końca przyszłego roku zamierza utworzyć 100 sklepów w całym kraju. Przedstawiciele importera używek tej firmy przekonują, że "dopalacze" są "legalną alternatywną dla niebezpiecznych substancji narkotycznych".

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

sharik (niezweryfikowany)
uwaga nowość
proch (niezweryfikowany)
to dzieło szatana jest ;( jebać
Anonim (niezweryfikowany)
BZP + DXM mnie pozamiatało :)
Anonim (niezweryfikowany)
all this is the quest for ratings.
mdma'niac (niezweryfikowany)
taa, wszystko jest dzielem szatana, ale alko i fajki wcale nie sa..:/ Madzia dostala takich dolegliwosci bo poprostu przesadzila, nawet kawa, przy czestym piciu przy odstawieniu moze powodowac bol glowy, rozdraznienie, itp. oczywiscie "dopalacze" sa mocniejsze i dlatego trzeba stosowac takie rzeczy z glowa. U nas w PL wpadamy z jednej skrajnosci w druga, z jednej strony zakazali by wszystkiego, z drugiej takie 'dopalacze' sa dostepne nawet dla dzieci, moim zdanie nie jest to dobre, dziwny kraj...
Anonim (niezweryfikowany)
ale jakby o co chodzi? przeciez w funshopach nie sprzedaja dopalaczy nieletnim, a z tekstu wynika ze oni o jakis redbullach i innych tigerach pisza... "Nasz szef przynósł całą zgrzewkę napojów, dla całego zespołu. To była wyjątkowa sytuacja i rzeczywiście dzięki „dopalaczom” zdążyliśmy"
Anonim (niezweryfikowany)
"Funshopy" mogły ponadto powstawać wyłącznie w miejscach oddalonych od szkół, placówek oświatowo-wychowawczych, kościołów. A co do tego maja koscioly? Taka sama organizacja jak kazda inna. W takim razie niech zakaza sprzedazy w okolicach meczetow, klubow brydzowych i siedziby greenpeace... ff
Anonim (niezweryfikowany)
włacha! to kościoły powinny powstawać z daleka od funshopów
Anonim (niezweryfikowany)
przecież amfetamine można kupić w aptece. Lekarzom nie chodzi o dobro i zdrowie ani o kntrole tych środków. Leki od narkotyków różnią sie jedną zasadniczą rzeczą S Ą O P O D A T K O W A N E . CHODZI TYLKO O KASE- pierdoleni materialiści potrafią człowieka przy życiu podtyrzymywać tak długo jak długo rodzina będzie płacić
bw-janusz o 9 r... (niezweryfikowany)
1.dopalacze sprzedaja tylko za okazaniem dowodu-nawet jak widac ze ludzie maja po 30/40 lat.przynajmniej we wroclawiu tak jest 2.w ich ofercie nie ma zadnych napojow, wiec pani magda chyba faktycznie musi je odstawic 3.sklad jest napisany na opakowaniach 4.nikt w sklepie nie namawia zebys to wzial 5.wyraznie jest napisane aby nie jesc, lub nie spozywac z alkoholem. 6.zakazcie plynu do spryskiwaczy bo jest w nim alkohol...acha no tak alkohol to nie zakazecie 7.mimi ,kurwa dalniany same w tej polsce pipi A PIPIPENDE
monika (niezweryfikowany)
znalazlam ja na naszej klasie :F
Anonim (niezweryfikowany)
http://www.dopalacze.com/doves/produkt/504.html produkt 504 doves jest oznaczony jako nawoz dla kwiatów doves. Nikt w to nie uwierzy mam nadzieje ze dopalacze zostaną szybko zlikwidowane! Nikt nie będzie narazal bezkarnie zycia w tym kraju
Anonim (niezweryfikowany)
Dla mnie to bez sensu, co ma sraka do wiatraka? Albo redbull albo BZP. IMO powinni zrobić normalne funshopy z kompetentną obsługą, a nie taką ciuciubabkę i udawanie, że to kolekcjonerskie towary. Lewica jak zawsze okazuje się szmatława i zakłamana, to już widzę standard u nas. Najpierw pierwszy sekretarz, teraz pierwszy na procesji. A BZP więcej nie tknę, badziewie jakich mało. Ale chcę mieć wybór, a nie odgórny nakaz.
Astacus (niezweryfikowany)
[quote=Anonim]Dla mnie to bez sensu, co ma sraka do wiatraka?[/quote] Owszem, ma. Takie bezstresowe pochłanianie gigantycznych ilości kofeiny, którą niedługo będą dodawać do mleka dla niemowląt grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi u ludzi systematycznie przedawkowujących ją.
Anonim (niezweryfikowany)
coś się chyba wp.pl pojebało gadają o dopalaczach w puszce zamawianych przez internet które zawierają BZP ...zajebisty dziennikarz ...docieka do sedna sprawy i wie o czym pisze mhm .....bzpmaj kurwa zakazać a nie wciągać pod akcyze ...nowy rynek wyczuli skurwiele, cięzko mi się w sumie ustosunkować o nie wiem czy to art o red bull'ach czy o dopalaczach (lamersko ktoś nazwał ten serwis swoją drogą "dopalacze" to aż kurwa jak reklama dla gimnazjalistów)jeśli chodzi o energy drinki to kurwa pojebani chyba są pod akcyze to wcigaćniech kurwa rodzice zajmą się wychowywaniem dziedzi a politycy robią to co do nich nalezy a jeśli o bzp to skoro jest tak niebezpieczna to zakazać w huj(gówno to jest w sumie) a nie kosić kapuche na ludzkiej głupocie
Anonim (niezweryfikowany)
"...lamersko ktoś nazwał ten serwis swoją drogą "dopalacze" to aż kurwa jak reklama dla gimnazjalistów..." Sugerujesz, że jak ktoś jest na hyperrealu nie słyszał o dopalaczach?
Anonim (niezweryfikowany)
coś się chyba wp.pl pojebało gadają o dopalaczach w puszce zamawianych przez internet które zawierają BZP ...zajebisty dziennikarz ...docieka do sedna sprawy i wie o czym pisze mhm .....bzpmaj kurwa zakazać a nie wciągać pod akcyze ...nowy rynek wyczuli skurwiele, cięzko mi się w sumie ustosunkować o nie wiem czy to art o red bull'ach czy o dopalaczach (lamersko ktoś nazwał ten serwis swoją drogą "dopalacze" to aż kurwa jak reklama dla gimnazjalistów)jeśli chodzi o energy drinki to kurwa pojebani chyba są pod akcyze to wcigaćniech kurwa rodzice zajmą się wychowywaniem dziedzi a politycy robią to co do nich nalezy a jeśli o bzp to skoro jest tak niebezpieczna to zakazać w huj(gówno to jest w sumie) a nie kosić kapuche na ludzkiej głupocie
Qbengrimm (niezweryfikowany)
pfffffahhaahahahhhahahahahahahahahahahahhaah. tyle ode mnie!
mcpn (niezweryfikowany)
w Dopalaczach w Rzeszowie też wołają o dowód i to niezależnie od tego na ile lat kto wygląda
prosiak44 (niezweryfikowany)
Pamiętacie za czyich rządów wprowadzono tak restrykcyjne przepisy? Gorszy od pseudo socjalisty jest faszysta pseudo socjalista. W trosce o obywatela obedrze go z resztek godności i zrobi mu dobrze aparatem państwowym. Panowie z lewicy,dam wam złotą radę i trzymajcie się jej jak tonący brzytwy-NIE ZADZIERAJ Z SZAMANEM.A nie jestem sam.Jest nas naprawdę wielu.Zresztą to nie ma znaczenia,bo nasza siła ma się nijak do liczebności.Każdego dnia kilku przybywa.Czasami kilkunastu.Miliony.Potężna zbiorowa świadomość planetarna.Potężniejsza niż broń masowego rażenia i kurewsko sprawiedliwa.Nie jestem po to żeby wam wypominać i was osądzać,bo jak przyjdzie ten dzień to osądzicie się sami.I wiecie co się wtedy stanie? Przyznacie mi rację:)
Qbengrimm (niezweryfikowany)
o zes Wladziu polecial... :D true true...
Anonim (niezweryfikowany)
Nie no, to już jest jakieś science fiction. Jakieś magiczne energizery dodające "sił". Way to go, wp.pl, piszcie pierdoły wyssane z palca.
methcat (niezweryfikowany)
New Age?
dmt (niezweryfikowany)
to jakaś popierdółka nie lewica
randomness