Badacz z UwB: wobec uzależnionych nieletnich często stosuje się zasadę „kukułczego jaja”

System resocjalizacji oparty jest w przeważającej mierze na modelu sankcyjno-jurydycznym, który nie koresponduje z rzeczywistymi problemami nieletnich - uważa dr hab. Krzysztof Sawicki, prof. Uniwersytetu w Białymstoku (UwB), członek Zespołu Pedagogiki Resocjalizacyjnej i Zespołu Pedagogiki Młodzieży przy KNP PAN.

Tagi

Źródło

Nauka w Polsce, Anna Mikołajczyk-Kłębek
amk/ bar/

Komentarz [H]yperreala

Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz zawartych tez.

Odsłony

405

System resocjalizacji oparty jest w przeważającej mierze na modelu sankcyjno-jurydycznym, który nie koresponduje z rzeczywistymi problemami nieletnich - uważa dr hab. Krzysztof Sawicki, prof. Uniwersytetu w Białymstoku (UwB), członek Zespołu Pedagogiki Resocjalizacyjnej i Zespołu Pedagogiki Młodzieży przy KNP PAN.

Dr Sawicki z Zakładu Twórczej Resocjalizacji Katedry Pedagogiki Społecznej UwB kierował wspólnie z dr Urszulą Markowską-Manista z Uniwersytetu Warszawskiego zespołem młodych badaczy, którzy prowadzili wielomiesięczne badania terenowe w zakładzie poprawczym w Białymstoku, specjalizującym się od wielu lat w pracy z nieletnimi uzależnionymi i nosicielami wirusa HIV.

Efekty badań dotyczące pracy z nieletnimi z problemem uzależnienia w warunkach detencji, czyli przymusowo umieszczonych w zamkniętym ośrodku pod nadzorem, w maju młodzi badacze z UwB prezentowali na 32. posiedzeniu Komisji ONZ ds. zapobiegania przestępczości i wymiaru sprawiedliwości.

Jak poinformował PAP dr hab. Krzysztof Sawicki, celem badań było pokazanie złożoności zjawiska, jakim jest nieprzystosowanie społeczne wynikające z popełniania czynów karalnych oraz uzależnienia od środków psychoaktywnych - w kontekście resocjalizacji i różnych podejść terapeutycznych.

„To były etnograficzne badania terenowe polegające na rejestrowaniu codziennych relacji i zachowań, ale także doświadczeń z przeszłości i planów na przyszłość” - wyjaśnił Sawicki. W tym celu wykorzystywano obserwację, wywiady pogłębione oraz metody wizualne.

„Zamierzeniem było odtworzenie drogi, jaką przechodzi typowy wychowanek - od umieszczenia w izbie adaptacyjnej przejściowej, poprzez procedury diagnostyczne, funkcjonowanie w grupie wychowawczej w szkole, aż po procedury związane z powrotem do środowiska otwartego - opisał badacz. - W naszym zamierzeniu miała to być jakościowa 'fotografia', obrazująca codzienność instytucji oraz przebywających w niej osób”.

Efektem pracy jest publikacja, w której przeanalizowano funkcjonowanie zakładu poprawczego jako elementu systemu resocjalizacji nieletnich, a w szczególności scharakteryzowano jej podsystemy (izba adaptacyjna, grupy wychowawcze, szkoła, internat, organizacja czasu wolnego, funkcjonowanie zespołu diagnostycznego, usamodzielnianie się wychowanków).

Jak zaznaczył Sawicki, „nieletni z problemem uzależnienia, dopuszczający się czynów karalnych, w praktyce mający opinię trudnych wychowanków, mają za sobą zazwyczaj wieloletni pobyt w instytucjach izolacyjnych; pokazuje to bezradność systemu, jeżeli chodzi o możliwość zmiany funkcjonowania nieletnich i przejawia się bardzo często w stosowaniu zasady 'kukułczego jaja' - przerzucania wychowanków pod byle pretekstem do innej instytucji”.

„To stawia pod znakiem zapytania efektywność resocjalizacji, a także utrwala postawy antagonistyczne u nieletnich, co sprawia, że realizowana z nimi praca w białostockim zakładzie poprawczym jest ogromnym wyzwaniem, jednak realizowanym z pozytywnym skutkiem” - ocenił badacz.

Badania polskich uczonych zaprezentowane na Forum ONZ mogą być pomocne w innych krajach w reformie systemu resocjalizacji, który oparty jest w przeważającej mierze na modelu sankcyjno-jurydycznym, a który nie koresponduje z rzeczywistymi problemami nieletnich. „Ten problem dotyczy również naszego kraju” - zauważył dr Sawicki.

„Kiedy mówimy o osobie uzależnionej, to tak naprawdę mówimy o osobie chorej, czy też nie do końca świadomej tego, jak się zachowuje” - podkreśli Sawicki. Dlatego - jego zdaniem - „rodzi to pytanie, czy takie osoby należy poddawać tylko i wyłącznie sankcjom karnym, czy należy je obejmować oddziaływaniami terapeutycznymi”.

Jak wskazał, zakłady o zaostrzonym rygorze wychowawczym bardzo często nie różnią się praktycznie od zakładów karnych. I jest pytanie o to, „czy tego rodzaju sankcje, które stosuje się wobec dorosłych, powinno się stosować wobec młodzieży”.

Sawicki przypomniał, że w zeszłym roku wszedł komplet zmian zaostrzających przepisy w Polsce w nowelizacji ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Jak tłumaczył, w tej chwili krnąbrny 10-latek, nie stosujący się do regulaminu, będąc przerzucany jak "kukułcze jajo" z jednej placówki do drugiej, po dokonaniu czynu karalnego, może spędzić w zakładzie nawet do 14 lat. „W poprzednich rozwiązaniach można było stosować środki naprawcze do 21 r. życia, a teraz je wydłużono do 24 r. życia - powiedział Sawicki. - Czy tak młody człowiek, spędzając aż tyle lat w wychowaniu zakładowym, jest później w stanie przystosować się do życia w społeczeństwie?”.

Zauważył, że „obecnie w Polsce mamy model bardziej konserwatywny, który eksponuje sankcje”. Natomiast pozostaje pytanie, czy jest to rozwiązanie skuteczne - "przez skuteczność należy rozumieć to, że osoba, wobec której stosuje się oddziaływania resocjalizacyjne nie wykazuje się tzw. powrotnością do przestępczości”.

Jego zdaniem, być może „uciążliwe sankcje odstraszają część osób, które w sposób racjonalny są w stanie sobie wykalkulować, że przestępstwo się nie opłaca”; natomiast nieletni, który popełnia przestępstwo w afekcie, jako osoba w fazie dojrzewania (a zatem nie do końca świadoma konsekwencji własnych działań), cierpiąca na uzależnienie, nie zastanawia się nad konsekwencjami.

Dlatego - jego zdaniem - „warto zwrócić uwagę na bardziej terapeutyczny, zindywidualizowany model oddziaływań wobec nieletnich, a nie sankcyjny”; tak jak to się robi w krajach, które mają bardzo niski wskaźnik przestępczości.

Teoretycznie w Polsce w każdym zakładzie poprawczym można stosować oddziaływania terapeutyczne. „To zależy od tego, jak postrzega się pracę z nieletnimi; czy to ma być kara czy szansa naprawy, terapii, wychowania” - powiedział Sawicki.

Efekt pracy młodych badaczy z UwB jest dostępny online.

Jak zaznaczył dr hab. Sawicki badania nie byłyby możliwe, gdyby nie wsparcie dyrekcji Zakładu Poprawczego w Białymstoku. „Współpraca pomiędzy moim Wydziałem a Zakładem Poprawczym jest od wielu lat wzorcowa; obie strony stawiają w niej na jakość: zaangażowania studentów oraz zdobywania przez niech doświadczenia w ramach praktyk oraz staży” - zaznaczył dr Sawicki, który jest również członkiem Academic Council on the United Nations System (ACUNS).(PAP)

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • THC

humor gituwa bo zaraz się fajnie ukopce, podekscytowanie, własny pokój i miejscówka do jarania

20:00

Dzień, jak codzień po ciężkim dniu nauki postanowiłem się trochę znieczulić, a akurat była ku temu świetna okazja bo kilka godzin wcześniej dostałem maila, że moja paczuszka ze świeżą amnezją dojechała do paczkomatu. Skończyłem robić zadanka i z lekką dozą niepokoju udałem się odebrać łakocie.

20:40

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

okoliczności: powrót po latach do domu, niedawne wyjście z psychiatryka nastawienie: raczej pozytywne, było mi wszystko jedno, kiedy i jak się to skończy

Słowem wstępu: wyszedłem właśnie z psychiatryka, gdzie byłem, bo hmm... bo podobno mogłem umrzeć, z raczej nieistotne jakich powodów i przez różne jednostki chorobowe mojego mózgu. Bywa i tak, nieważne. W każdym razie po 3 latach liceum w innym mieście i zdanej mimo wszystko na psychotropach maturze (nie wiem jak, nie pamiętam swojej matury) wróciłem wreszcie do domu próbować chociaż trochę posklejać życie do kupy.

  • DXM
  • Tripraport

Set: Po raz pierwszy od dłuższego czasu dospałem się na maksa, dzięki czemu jestem bardzo przytomny i spokojny. Niedawno wyszedłem z około trzymiesięcznego okresu stanów o trwale obniżonym nastroju i nawrotu uzależnień. Teraz gdy już się ogarnąłem, nareszcie mogę znów tripować. W tym tripie chcę po raz pierwszy od dawna doświadczyć poziomu drugiego plateau oraz spróbować uchwycić wizuale na tym poziomie. Setting: Dawkę zjadam w domu i od razu wychodzę na pobliskie tereny nadrzeczne. Jest rano i jeden z cieplejszych dni w listopadzie.

"Plateau mi się zgubiło"

Substancja: DXM, z dwóch różnych ekstrakcji o różnej czystości ~415 mg = ~7.4mg/kg. Na pusty żołądek, bez tolerki, ostatni raz jednorazowe doświadczenie ponad 4 miesiące temu.

  • 2C-P
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Opripramol
  • Przeżycie mistyczne

Set - natłok myśli, duża ilość emocji, które były zarówno euforią, melancholią i zdenerwowaniem - nie potrafiłam rozpoznać, o co chodzi mojemu organizmowi. Nie oczekiwałam niczego, trip był dla mnie niespodzianką. Liczyłam na to, że może 2c-p da mi choć maleńką fazę z powodu pramolanu i zjazdu na dxm, ale nie spodziewałam się takich cudów. Setting - mój pokój, noc, mama spała w drugim pokoju, tata w Anglii.

 Przez dwa lata bezskutecznie poszukiwałam tzw. „spontanicznego oświecenia”. W końcu przybyło ono do mnie w najmniej oczekiwany sposób.