media

Z kraju i ze świata, po naszemu i zagranicznemu.

Z kraju, komendy i akwarium.

Z kraju po naszemu i ze świata po zagranicznemu.

Z kraju i ze świata, po naszemu i zagranicznemu!

Z kraju i ze świata po naszemu i zagranicznemu!

Z kraju, ze świata (po naszemu) i z akwarium ;)

Z kraju, komendy i świata po zagranicznemu.

Z kraju, ze świata i z akwarium.

Treść artykułu tygodnika "Wprost" na temat Kamila Durczoka i jego zwiazków z narkotykami naruszała jego dobra osobiste - orzekł w czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie i zobowiązał autorów artykułu i wydawcę do przeprosin oraz wpłaty dziennikarzowi 150 tys. zł zadośćuczynienia.

Z kraju i ze świata po polskiemu i zagranicznemu - zaprawdę, jest parę fajnych kąsków ;)

Kolejne urzekające wykopalisko z naszych archiwów: rok 2003, dziennikarz "Głosu Wielkopolski" zechciał porozmawiać z przedstawicielem [H] i członkiem Kanaby. Co z tego wynikło i jak wyglądało? Sprawdźcie, warto.

Z kraju i ze świata!

Wydarzenie marki Puma odbyło się 5 kwietnia i nosiło tytuł „House of Hustle”. By zaprosić na nie influencerów, używano m.in. tzw. trap phones, czyli telefonów pre-paid wykorzystywanych często przez dilerów narkotyków.

Z kraju, ze świata, z komendy, przy niedzieli...

Z kraju i ze świata :)

Krótka narkoprasóweczka, z kraju i ze świata po naszemu.

Z kraju, z komendy, ze świata po zagranicznemu...

Niedzielan narkoprasówka - z kraju, z komendy, ze świata po naszemu...

Z kraj, z komendy, ze świata po naszemu i zagranicznemu.

Z kraju, z komendy i ze świata (po naszemu).

Wersja swojska - z kraju, z komendy, z akwarium...

Z kraju + ze świata po naszemu i zagranicznemu.

Skromna Narkoprasóweczka - kraju, z komendy...

Narkoprasóweczka :) Szczególnie intensywnych emocji szukajcie w dziale "Z akwarium".

Poniedziałkowa narkoprasówka. Wybaczcie brak wczorajszej, hucznie obchodziliśmy Niedzielę Palmową.
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe

wewnętrzny i zewnętrzny spokój, dom, pora zimowa. Nastawienie: chęć lekkiego zresetowania codzienności w mózgu i zabawy swoją wyobraźnią.

Pierwszy karton przyjęty o 22:40, drugi o 23:40, podróż trwała do ok. 05:00 (intensywniejsze efekty to właśnie 5 godzin).

Nie wiem z jakiego powodu nikt jeszcze nie opisywał 25C-NBOMe na NG, więc co mi szkodzi, ja to zrobię pierwszy. Specjalnie nie mierzyłem zbyt dokładnie czasu działania, ponieważ chciałem o nim zapomnieć i jak najdłużej cieszyć się osiągniętym stanem.

  • Dekstrometorfan

  • Amfetamina
  • Miks

Nastawienie psychiczne było bardzo dobre, bardzo jarałem sie tą imprezą(klub) Amfetamina działala już pare godzin przed imprezą jednak największa bania zaczęła sie około godzine po łyknięciu piguły Zioło palone w drodze do klubu, przed wejściem do klubu i pare razy jak wychodziłem do auta na wąsa złapałem pare buchów

A więc nie będę pisał co działo sie przed imprezą bo nie ma to większego sensu, alkoholu nie czułem wcale, byłem lekko zjarany ale najbardziej naćpany. Dostalem pigule (monster energy ciemno zielony z tego co pamiętam) łykam no i vixa.

Pierwsze efekty odczułem odziwo po jakichś 10-15 minutach. Nie nosiło mnie do muzyki jednak światła były o wiele bardziej intensywniejsze

Po 30 minutach klasycznie skacze tańcze poce sie, czuje że szczęka lata mi na wszystkie strony jak nigdy dotąd, światła zrobiły sie tak intensywne że zacząłem widzieć tak jakby klatkami

  • Bad trip
  • LSD-25

Pierwszy samotny trip u siebie w domu. Chciałem przemyśleć sobie parę wcześniej przygotowanych zagadnień, ekscytacja spowodowana długim oczekiwaniem i założeniem, że chciałbym by trip wniósł co nieco do mojego życia. Nastrój pozytywny, spokojny, jednak gdzieś tam na głębszych poziomach mogła jawić się lekka obawa, spowodowana ostatnim doświadczeniem, w którym z kolei z kolegą było bardzo źle.

Na godzinę przed zażyciem postanowiłem pomedytować, w celu całkowitego wyciszenia.

T- 12:00

No to jedziemy! Zaaplikowałem dwa kartoniki dietyloamidu kwasu lizergowego, po czym wróciłem do medytacji.

T+10min

Ku memu zdziwieniu, substancja zaczyna już wyraźnie oddziaływać na mój organizm.

T+20 min

Już wiedziałem, że to nie byle jaka podróż. Nagle zaatakowała mnie tak ogromna fala bodźców, że stopniowo mój mózg nie nadążał ich przetwarzać. Wzbudziło to mój niepokój.