Time

To może być naukowa rewolucja. Naukowcy testują nowy sposób wykrywania obecności narkotyków w organizmie. Pomóc mają w tym linie papilarne człowieka – informuje amerykański „Time”.
Katapulty, podkopy… czy nawet sztuczne pośladki. Szmuglowanie narkotyków przez amerykańsko-meksykańską granicę to wielki biznes, który wymaga jeszcze większej pomysłowości. Legalizacja marihuany w kilku stanach USA poważnie zaszkodziła interesom wielkich karteli i znacznie ograniczyła przemyt – pisze w czwartek amerykański tygodnik „Time”.
Pali coraz więcej kobiet i coraz więcej młodzieży. Nie ma w tym nic złego - mówią cynicznie producenci papierosów. - Przecież rosną wpływy z podatków.

Walka o ogień - Wojny tytoniowe

30 procent Europejczyków to nałogowcy papierosów. Teoretycznie są w mniejszości. Ale tak się dziwnie składa, że w praktyce to oni narzucają swoje warunki niepalącej większości.
80 proc. Amerykanów popiera legalizację marihuany do celów medycznych, a 72 proc. chce co najwyżej kar finansowych, a nie więzienia dla posiadaczy trawki.

Europa idzie palić zioło

Teoretycznie, palenie marihuany jest wciąż nielegalne, ale tak wielu palaczy otwarcie łamie prawo, ze rządy wolą wybrać prostsza drogę
Ecstasy jako ostatnia deska ratunku dla cierpiących na chorobę Parkinsona.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Doświadczenia: Mary Jane praktycznie Non Stop, chyba że jestem na studiach (czyli na detoxie). Pare razy XTC, LSD no i grzyby. Grzyby dokładnie jadłem 4 razy w ilosciach od 30 do 75.





Ten artykuł opisuje moje drugie spozycie tego psychodelika.Ten trip przypadł na 12.11.2004.




  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tabaka
  • Tytoń

I rok studiów, maj. Czekałem na to od kilku miesięcy. W dniu wzięcia "zastrzyk" adrenaliny, jednakże niepewność i lekki strach przed obcym, ogólnie bardzo pozytywne.

WSTĘP I TŁO

Jest to pierwszy raport, ale bardzo osobisty, toteż jest obszerny, tak dla nastawienia się.

  • Marihuana

Po pięcioletnim maratonie regularnej hiperwentylacji gandzi (najczęściej warszawskiej, niestety) do płuc wydawało mi się, że już zawsze będzie się świecił mały zielony neonik przed moimi oczyma. Nadszedł jednak czas, kiedy brak rutyny także stał się rytuną, ale tą jedyną, którą przyjęłam z entuzjazmem. Później jakoś tak wyszło, że nie było kiedy, albo za co, w każdym razie opaliłam już chyba cały zestaw fifek, jakie zalegały chałupie, zasiane niczym zalążki myśli. A potem nie wiedziałam dlaczego tak cholernie mi się dłużą te dwa miesiące przerwy, skoro nie jestem uzależniona...

  • AM-2201
  • Problemy zdrowotne

Informacja: wklejam tę retrospekcję, choć to nie moje przeżycia, mam nadzieję, że ich autor diviworldium z talk.hyperreal.info nie będzie miał mi tego za złe.