Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 539 • Strona 51 z 54
  • 10 / 2 / 0
To z tego co tutaj czytam, oraz moich osobistych postanowień, lepiej tego nie brać
  • 2116 / 634 / 0
03 marca 2021Niewyspany0000 pisze:
07 kwietnia 2009jacok pisze:
Mam pytanie zupełnie teoretyczne - jak często gęsto trzeba grzać, żeby dorobić się skręta? Czy nie napierdalanie w ciągach będzie gwarancją sukcesu?

Czy jest niebezpieczeństwo, że nawet jak się grzeje tylko w weekendy (chodzi mi o częstotliwość), to po pewnym czasie obudzę się rano w poniedziałek na skręcie? Albo w systemie 2 dni h, 4 dni przerwy? 3 na 4? 3 na 3? ...

Krótko mówiąc - na jak wiele sobie można pozwolić, aby to wciąż była zabawa, a nie kwestia "przetrwania"? (uzależnienie psychiczne pomijajmy)
Był taki czas w moim życiu że brałem co 5-6 dni i myślałem że skręt mi nie grozi, i powiem Ci że po pewnym czasie miałem tak że jak na przykład przywaliłem w poniedziałek to miałem 2 dni spokoju a potem pojawiało się kiepskie samopoczucie. Dlatego myślę że ma też znaczenie systematyczność grzania. Jak się raz było wjebanym to skręt pojawi się po 3 -4 dniach brania. Nie znam nikogo kto by na dłuższą metę grzał na sportowo, jeżeli po jakimś czasie się nie opamiętasz i nie odstawisz narkotyków całkiem, to kwestją czasu jest kiedy się wjebiesz na dobre, myślę że wiem co mówię bo doświadczenie mam więcej niż spore.
Wszyscy sportowcy, jakich znam - nawet bardzo uparci w swoim wyparciu - dziwnym trafem przychodzili co te 2.5-3dnia na produkcję/po cokolwiek, by narzekać, że jakiś dziwny sezon grypowy znikający w magiczny sposób po przygrzaniu panuje. Częściej jeździli do marketów za miasto, bo tam mniejsze kolejki, oczywiście. Dopóki nie dowiedzą się, z czego wynika ich stan, przechodzą to wcale nieźle - w porównaniu. Aczkolwiek spotkałam się z opinią, że z pierwszym zintegrowanym zajściem w psychice ćpuna powstają nieodwracalne zmiany. Nie sposób się nie zgodzić z obiema.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 703 / 135 / 0
03 marca 2021Niewyspany0000 pisze:
@xantiago

Piszesz że sraka i zimno, a mnie interesuje jak sypiasz, ile godzin na dobę udaje Ci się przespać. Pytam gdyż ja na głowach ze spaniem to miałem straszny problem, jak spałem 3-4 godziny to był sukces.

Nie cytujemy postów znajdujących się bezpośrednio nad naszym postem. - {owerfull}
Powiem Ci tak pierwsze 5 dni był z tym ostry problem ale trafiłem na oddział i dostawałem tu zastrzyki z fenactilu i inne przymulające gowna i jakoś spałem ale pamietam ze jedną noc obudziłem się o 2 w nocy i już spać nie mogłem, później to ustąpiło i sen się wyrównał, ale długo było mi zimno w zasadzie nadal mi zimno a 13 dzień nie biorę, odstawialem cold turkey bo odstawke neuroleptykami trudno jakkolwiek nazwać, najbardziej pojebane było to, ze pierwsze 4 dni byłem w pasach w czasie kiedy skręt miał swe apogeum to było przejebane
  • 2011 / 124 / 0
06 marca 2021Jamedris pisze:
03 marca 2021Niewyspany0000 pisze:
07 kwietnia 2009jacok pisze:
Mam pytanie zupełnie teoretyczne - jak często gęsto trzeba grzać, żeby dorobić się skręta? Czy nie napierdalanie w ciągach będzie gwarancją sukcesu?

Czy jest niebezpieczeństwo, że nawet jak się grzeje tylko w weekendy (chodzi mi o częstotliwość), to po pewnym czasie obudzę się rano w poniedziałek na skręcie? Albo w systemie 2 dni h, 4 dni przerwy? 3 na 4? 3 na 3? ...

Krótko mówiąc - na jak wiele sobie można pozwolić, aby to wciąż była zabawa, a nie kwestia "przetrwania"? (uzależnienie psychiczne pomijajmy)
Był taki czas w moim życiu że brałem co 5-6 dni i myślałem że skręt mi nie grozi, i powiem Ci że po pewnym czasie miałem tak że jak na przykład przywaliłem w poniedziałek to miałem 2 dni spokoju a potem pojawiało się kiepskie samopoczucie. Dlatego myślę że ma też znaczenie systematyczność grzania. Jak się raz było wjebanym to skręt pojawi się po 3 -4 dniach brania. Nie znam nikogo kto by na dłuższą metę grzał na sportowo, jeżeli po jakimś czasie się nie opamiętasz i nie odstawisz narkotyków całkiem, to kwestją czasu jest kiedy się wjebiesz na dobre, myślę że wiem co mówię bo doświadczenie mam więcej niż spore.
Wszyscy sportowcy, jakich znam - nawet bardzo uparci w swoim wyparciu - dziwnym trafem przychodzili co te 2.5-3dnia na produkcję/po cokolwiek, by narzekać, że jakiś dziwny sezon grypowy znikający w magiczny sposób po przygrzaniu panuje. Częściej jeździli do marketów za miasto, bo tam mniejsze kolejki, oczywiście. Dopóki nie dowiedzą się, z czego wynika ich stan, przechodzą to wcale nieźle - w porównaniu. Aczkolwiek spotkałam się z opinią, że z pierwszym zintegrowanym zajściem w psychice ćpuna powstają nieodwracalne zmiany. Nie sposób się nie zgodzić z obiema.
Wchuj zabawne to jest jak się spojrzy na datę. Moje "oryginalne" pytanie to 7 kwiecień 2009 kuuurwaa! Chciałbym być w tamtym momencie z moim obecnym doświadczeniem.

Dla ciekawych - nie, nie da się grzać na sportowo, chyba że sportem nazywa się ucieczkę przed skrętem gigantem po 30mg fentanylu, wprowadzenie stanu alarmowego w kilku województwach i oszukanie NFZ na 100k+ pln.
  • 13 / / 0
Ja bralem od poczatku majke iv. Przez jakies poltora roku najpierw raz na dwa tygodnie, pozniej co tydzien i zadnych skretow nie bylo. Potem pierwszy ciag niecaly tydzien i juz sie pojawil lekki. Jak grypka. Pozniej znowu bralem weekendowo czesto w mixach ze stimami wiec nie wiem czy to byly zjazdy czy skrety. A rok temu w grudniu jak sie wpierdolilem w pierwszy ciag 3msc to jak mi skret dojebal to nie mam pytan. Probowalem CT bez zadnej obstawy lekowej z dawki jakies 75mg dziennie zejsc z marszu. Po 12h lekka grypka a po 24h to juz w chuj skret. Rowerek, cieplo/zimno, kompletna bezsennosc, jadlowstret, sraka, poty. Czekalem tylko zeby ogarnac jakies benzo z rana zeby przetrwac to pieklo. Po 3 tygodniach jak wzialem raz to na nastepny dzien nie bylo prawie objawow odstawiennych, co najwyzej lekkie oslabienie ale takie kurewskie cisnienie psychiczne ze znowu wjebalem sie w ciag. Opio to gowno. Fete po 3 latach odstawilem z dnia na dzien bez problemu i juz do niej nie wracam a z tym cholerstwem juz prawie 1.5 roku nie potrafie sobie poradzic. Aktualnie 11 dzien detoksu z lekka obstawa lekowa po okolo rocznym ciagu z moze okolo 3 msc przerwy porozbijanego na pojedyncze tygodnie jak nie bylo kasy albo probowalem odstawic . diazepam 5 rano i wieczorem zeby nie telepalo i na spanie 50 ketrelu. Plus popoludniu 25 hydro zeby tak nie ciagnelo. Zostaly jeszcze poty i lekka sraka plus zimno. Odstawilem z dawki ok 250-300mg dziennie. Jak myslicie czy jak przyjebie raz po 3 tygodniach przerwy to skret wroci? I jak myslicie ile walnac zeby sie nie wygiac? Tolerka spadnie jakos znaczaco?
  • 9 / / 0
Jak działa trawka na skręty? Czy łagodzi jakoś objawy fizyczne czy nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Pytam z czystej ciekawości :)
  • 1277 / 130 / 0
THC nie łagodzi niestety skręta. Najlepiej brać DHC z odrobiną Tramalu w niżowych dawkach taperująć je do zera.
  • 13 / / 0
Mi trawka poprawiala samopoczucie i apetyty bo zawsze na skrecie mialem z tym problem ale bardzo krotko dziala.
  • 11 / 1 / 0
wszystko zależy od nastawienia psychicznego, ale prawda jest taka że się nie da brać na sportowo :(
  • 149 / 5 / 0
Hmm brałem przez 6 dni morfinę oralnie, łącznie zjadłem 4 tabletki mst200. Teraz 2 dzień na sucho, rano myślałem że niby nic się nie dzieje, no i niby tragedii nie ma, ale pocenie jest, uczucie zimna, raz ciepło raz zimno, mdłości lekki i generslnie rozkojarzenie, troszkę gorszy nastrój.
A działanie było do dupy...
Długo mogę mieć takie pogorszone samopoczucie ?
ODPOWIEDZ
Posty: 539 • Strona 51 z 54
Artykuły
Newsy
[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.