Paniczny lęk przed chorobami psychicznymi

Reszta nie pasująca do powyższych

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 39 Strona 4 z 4
Rejestracja: 2020
  • 479 / 62 / 0

Starysteve w jakim wieku dostałeś diagnozę? Ja już nie mam 2-jki z przodu i wciąż zdrowy :-) Poza lajtowymi uzależnieniami (nie od twardych plus fap) i zaburzeniami. Więc raczej niczego się nie spodziewam, poza ewentualną demencją za jakieś 50 lat najlepiej hehe, których nie dożyję.
Rejestracja: 2012
  • 293 / 106 / 0

Zaburzenia psychiczne i choroby to szeroki temat, imo jedno i drugie (zwłaszcza zaburzenia) są obecnie raczej naddiagnozowane, zwłaszcza zaburzenia. Zresztą zaburzenia są bardzo różne, od lajtowych po ciężkie, wszystko zależy od tego, w jakim stopniu utrudniają życie pacjentowi i jego otoczeniu.

MDMA w leczeniu zaburzeń psychicznych

Psychodeliki są badane jako środki do leczenia zaburzeń psychicznych od lat. Niektóre z nich jak np. ketamina zostały już zatwierdzone przez amerykańską Agencję Żywności i Leków FDA w terapii depresji lekoopornej. Inne takie jak LSD, psylocybina, a zwłaszcza MDMA, są poddawane szczegółowym badaniom w tym kierunku.

Libańscy rolnicy uprawiają trawkę, bo ziemniaki im się nie opłacają

Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) stwierdziła, że ​​produkcja rolna w Libanie gwałtownie spadła w zeszłym roku. Reprezentant Libanu w organizacji, Maurice Saad, uważa, że ​​w tym roku może być jeszcze gorzej. Wszystko przez to, że libańscy rolnicy, którzy mieli finansowe trudności jeszcze przed obecnym kryzysem, zwracają się ku konopiom indyjskim.
Rejestracja: 2020
  • 8 / 1 / 0

Psychiatra mi tlumaczyl, ze w zaburzeniach lekowych ludzie bardzo czesto boja sie o swoje zdrowie, czy to fizyczne, czy psychiczne. Ja mialem tak, ze na same slowo schizofrenia dostawalem ataku paniki. Teraz ciagle analizuje swoje zachowanie, mysli, wypowiedzi, bo mam wrazenie, ze jestem nienormalny, chociaz wszyscy w okol mi mowia, ze jest okej ://
Rejestracja: 2020
  • 9 / / 0

No to w stanie nerwicy lękowej lepiej słuchać innych, bo tobie zawsze będzie wydawać się, że jest coś z tobą nie tak.
Ja nabawiłem się nerwicy "dzięki" retinoidom na trądzik. Do tego mam stany derealizacji.
Rejestracja: 2014
  • 172 / 20 / 0

Ja tylko raz odczułem lęk przed tym, że nabawiłem się na stałe schizofrenii.
Przesadziłem z DCK (dysocjant) w nocy i zapomniałem, że jeszcze dorzuciłem sporo z rana po czym później przyjąłem wiadro, żeby się uspokoić i wyczilować. Mój mózg wyparł fakt, że zioło+dyso=bomba x100.
Zacząłem słyszeć głosy i muzykę w swojej głowie, nie miałem nad tym kontroli i myślałem, że mi tak zostanie. W życiu się tak nie bałem, te głosy mówiły do mnie zrozumiałe słowa i zdania. Muzyka, której nigdy nie słyszałem i nie potrafię opisać. Ogromne ciśnienie, które prawie rozsadzało głowę. I ten strach, który tylko to wszystko potęgował, mimo mówienia sobie, że to przejdzie tak tak na pewno przejdzie..
Na szczęście przeszło, wdzięczny jestem, że mam szanse nie być odklejem do końca życia. No i oczywiście przerwa od dragów musiała zaistnieć. Zawsze powtarzam: oby jak najdłuższa.
Rejestracja: 2008
  • 1458 / 351 / 0

Taki lęk przed psychozami i poryciem oraz nakręcanie samego siebie jest już poryciem sam w sobie. Zamiast myśleć o dupach, hobby i sporcie myśląc o tym zarzucasz se pętlę na szyję. Teraz dojedziesz do wniosku że jedyną opcją żeby o tym nie myśleć będzie farmakologiczna substytucja i się zacznie, zniszczysz sobie życie.

Także panie Myśliciel. Jak się nie weźmiesz za życie i nie zaczniesz go przeżywać , tylko będziesz siedział i myślał to bądź pewien że w końcu się domyślisz że jednak ta shizofrenia to jest a obok siebie siedzi typ którego widzisz tylko Ty i chui mleko się wyleje i dowidzenia. Ale pamiętaj to że się tam pojawił to tylko i wyłącznie Twoja wina ! Bo siedziałeś i czekałeś na niego zamiast wgl nie dopuszczać tego typu myśli do łba bo jak byś miał dobrze zorganizowane życie - praca, zajęcia nawet rozrywki to nie miał byś czasu o tym myśleć i być może WTEDY akurat nigdy byś się nie "domyślił" ///
Rejestracja: 2010
  • 4019 / 580 / 0

08 stycznia 2021WonszKryty pisze:
Ja tylko raz odczułem lęk przed tym, że nabawiłem się na stałe schizofrenii.
Przesadziłem z DCK (dysocjant) w nocy i zapomniałem, że jeszcze dorzuciłem sporo z rana po czym później przyjąłem wiadro, żeby się uspokoić i wyczilować. Mój mózg wyparł fakt, że zioło+dyso=bomba x100
Ja to samo. Zaczęło mi się zapętlać plus uczucie że to na zawsze. Rzadko mi ostro coś wjeżdża a w nixie dyso plus mj nie ogarnąłem. Najgorsze, że ciastko zjadłem. Trzymało w chuj za długo. Xd
Przestrzegam mocno.
Rejestracja: 2019
  • 48 / 11 / 0

Jeśli piszecie że macie urojenia bo miewacie wrażenie albo myśli że ktoś was śledzi albo podsłuchuje to najprawdopodobniej nie macie żadnych urojeń tylko obsesyjne myśli. Urojenia mają to do siebie że są egosyntoniczne, czyli nasze ,,ja" się z nimi zgadza więc jak masz urojenia to nie napiszesz raczej że masz urojenia tylko napiszesz że ktoś wstawił ci podsłuch do pokoju i jak go znaleźć i usunąć, albo że rząd zachipował cię szczepionką i nie wiesz jak się pozbyć chipa RFID ze swojego ciała. Obsesje natomiast są egodystoniczne więc odbieramy je jako nieprzyjemne wrażenie, wydaje nam się że mamy jakieś ,,schizy"
Rejestracja: 2020
  • 10 / / 0

Jarałeś tylko zioło? Nie jarałeś żadnych "maczanek"? Za dzieciaka (~13-14 lat) miałem obawy o to, że "kiedyś w przyszłości zeświruje". Nie były to obawy związane z narkotykami, a raczej z moim prywatnym życiem. U mnie kluczowe było "kiedyś w przyszłości", więc się nie przejmowałem tym, uznawałem, że "Jakoś będzie". I faktycznie, wszystko się ułożyło, pomimo, że problem został. Po prostu z wiekiem zupełnie inaczej patrzy się na pewne sprawy. Gdy podczas zjarania nachodziło mnie rozmyślanie mojego problemu, tłumaczyłem sobie "to nie jest moment na to, po co się zamartwiać na zapas". Mimo wczesnego kontaktu z alkoholem i używkami (13 lat, patologia wiem), nie nadużywałem. Dopiero w czasach liceum paliłem troszkę więcej, jednak nigdy nie częściej niż raz na tydzień a były i kilkumiesięczne albo półroczne przerwy. Zdarzały mi się bad tripy, ale będąc obeznany z fazą wiedziałęm, że wszystkie moje głupie myśli to wynik zjarania się. Nie jestem psychologiem, ale skoro stan ten pojawił Ci się podczas fazy i z Tobą został na trzeźwo, to staraj się użyć tego jako "argumentu" w wewnętrznej debacie o normalność :P Skoro otoczenie nie zauważa zmian, to myśl o tym bardziej jak o wkręcie. No i oczywiście nie jaraj.
Ostatnio jaram znacznie częsciej i też zauważam, że czasami jak się za bardzo zbucham, to nachodzą mnie dziwne myśli i zachowania (np. jestem nad wyraz ostrożny, sprawdzam po kilka razy czy na pewno piekarnik wyłączyłem itd.). Nawet będąc zbakanym uznaje, że tymczasowa wiara w schizy i wkręty jest nieszkodliwa. Czasami myśli krążą tak bardzo inaczej, że zmienia się postrzeganie niektórych spraw (np. służbowych). Nawet jeśli zacznę rozmyślać o jakichś zdarzeniach ("o matko, co on sobie o mnie pomyślał... może go przeproszę?") to zwyczajnie zachowuję te myśli na później, aby zweryfikować je na trzeźwo. W znacznej większości przypadków wychodzi na to, że to głupie wkręty prowadzące do nikąd. Parę razy jednak podjąłem mniej czy bardziej ważną decyzję na TRZEŹWO, której pomysł na realizację pochodził z wcześniejszego zjarania się.
Jesteś młody, więc umysł i osobowość się jeszcze kształtuje, myślę, że będzie dobrze.
Posty: 39 Strona 4 z 4
Wróć do „Pozostałe”
Na czacie siedzi 2323 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość