REKLAMA




Potrzeba nie jest podstawą do legalizacji

W ocenie Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej potrzeba użycia produktów bazujących na konopiach indyjskich w leczeniu pacjentów nie może stanowić podstawy dla ich legalizacji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Lekarska
Komentarz [H]yperreala: 
Krótko mówiąc: potrzeba może być sobie matką wynalazku. Ale legalizacji? To nie przejdzie.

Odsłony

346

Stanowisko Nr 55/15/P-VII Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 21 sierpnia 2015 r. w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

 

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej po zapoznaniu się z poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, przekazanym przy piśmie pana Adama Podgórskiego, Zastępcy Szefa Kancelarii Sejmu z dnia 7 lipca 2015 r., znak GMS-WP-173-178/15, zdecydowanie negatywnie opiniuje przedstawiony projekt ustawy.

W ocenie Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej potrzeba użycia produktów bazujących na konopiach indyjskich w leczeniu pacjentów nie może stanowić podstawy dla ich legalizacji. W ocenie Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej konkretne leki, których substancja czynna pozyskiwana jest z konopi indyjskich, powinny być stosowane dopiero po zakończeniu badań klinicznych i zgodnym z prawem wprowadzeniu ich do obrotu.

Termin „marihuana lecznicza” może być używany tylko wobec produktów produkowanych w kontrolowany sposób i odpowiadający wymogom wytwarzania produktów leczniczych – wynika ze stanowiska Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej podjętego w dniu 21 sierpnia 2015 roku (w całości można je przeczytać tutaj).

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Morfina
  • Oksykodon
  • Retrospekcja

Własny pokój

Przygodę z substancjami zacząłem właściwie od kodeiny. Zachłyśnięty kulturą Amerykańską i podekscytowany opisem efektów przez użytkowników, spróbowałem 150mg tejże. Oczywiście nic nie poczułem - za drugim i trzecim razem też, więc stwierdziłem, że dam sobie spokój. Moją uwagę przyciągnęły następnie psychodeliki, nieco później dysocjanty.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

 

Do spróbowania 4-ho-met szykowaliśmy się już od pewnego czasu. Ja, Stefan, Dina i Sara (piszę imiona ponieważ mieszkam w dość odległym kraju więc chyba to nie ma różnicy, a łatwiej będzie rozróżnić o kogo chodzi). Kiedy list z biało-szarą tryptaminą w końcu doszedł do nas nie czekaliśmy długo i postanowiliśmy zarzucić substancję dnia następnego.

  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Tak naprawdę to była moja pierwsza substancja psychoaktywna jaką w życiu zażyłem..Szczerze to nastawienie miałem na śmiechawę itp, a nie wiedziałem nawet ile ta substancja trzyma, jaki ma skład i co powoduje..

Bardzo długo się namyślałem czy opisać ten trip, a wydarzył się on bardzo bardzo dawno, widać po doświadczeniu... Dodam że mało z tego pamiętam, ale i tak zostanie to ze mną do końca życia.

Południe: Ja, kumpel B, kumpel M. Załatwiłem 13zł i chciałem skonsumować pierwszego dopalacza i mieć pierwszą porządną fazę... Kumpel M mówił, że poskładam się tym w uj bo przedtem paliłem tylko siejkę i w ogóle nie mam expa. Nie słuchałem go, ale on miał 18 lat, więc kupił nam owy dopalacz ,,konkret'' i dał radę, żebyśmy nie palili tego od razu na dwóch, bo źle może się stać..

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Doskonałe nastawienie - zero zmartwień, totalnie czysty umysł napędzany pozytywami wokół mnie.

Zacznę od krótkiego wprowadzenia, które powinno Ci nieco przybliżyć sytuację. Od 3 dni doskonale bawiłem się w Amsterdamie całe dnie sprawdzając pokaźne ilości różnych gatunków marihuany. Nastał czas sięgnięcia po grzyby, w celu przekonania się jak wpłynie na mnie psylocybina. Niejednemu doświadczonemu psychonaucie zapewne wyda się to zabawne, bo „co mogą człowiekowi zrobić łysiczki”, ale byłem bardzo podekscytowany faktem, że przetestuję nareszcie grzyby – przed wyjazdem czytałem masę trip raportów, artykułów i publikacji na temat psylocybiny.