srodek: skóry san pedro 25g, wiec pewnie musi sie znalezc w dziale peyotl, ruta stepowa 4g, salvia susz z lufki.
osoby: ja, moj kumpel i jeszcze jeden gosc, ktory pojechal na benzydaminie hehe.
set: g. 19, ciepły czerwcowy wieczór, maj flat
Napisali o nas w Dzienniku Bałtyckim!
Na jednej z polskich internetowych stron można znaleźć dokładną instrukcję uprawy konopi. Strona zawiera także adresy, w tym cztery z Trójmiasta, gdzie można kupić narkotyki. Policja twierdzi, że strona świadczy o administratorze sieci i... nie interweniuje.
W cyberprzestrzeni znajduje się już kilkadziesiąt tysięcy stron poświęconych narkotykom. Na jednym z polskich serwerów zawierających wyłącznie strony poświęcone narkotykom można znaleźć adresy miejsc w całym kraju, w których sprzedaje się narkotyki. Podane są tam również informacje na temat jakości sprzedawanych narkotyków oraz ich ceny. Dane obejmują również obszar Trójmiasta. Jak poinformowała "Dziennik" Magdalena Kluczyńska z Urzędu Ochrony Państwa w Warszawie, oficerowie przeglądają narkotykowe strony internetowe. Jeśli zachodzi podejrzenie przestępstwa, zaczynamy się bliżej przyglądać takiej sprawie - mówi Kluczyńska. Sprawą narkotykowych stron internetowych zajmuje się również policja. Obserwujemy te strony i dokładnie badamy - mówi podkomisarz Sławomir Cisowski z Komendy Głównej Policji. Szerzenie tego typu treści nie jest jednak przestępstwem. Jeżeli w oparciu o dany tekst na stronie internetowej dokonano przestępstwa, wówczas szukamy autora takiej publikacji. Serwer jest jak afisz ogłoszeniowy. Treści na nim umieszczone świadczą wyłącznie o jego administratorze. Powołany ostatnio w Komendzie Głównej zespół do spraw przestępstw komputerowych zajmuje się również narkotykowymi stronami. Na razie można je jednak nadal oglądać w Internecie. (kef)
Do notki dodano:
srodek: skóry san pedro 25g, wiec pewnie musi sie znalezc w dziale peyotl, ruta stepowa 4g, salvia susz z lufki.
osoby: ja, moj kumpel i jeszcze jeden gosc, ktory pojechal na benzydaminie hehe.
set: g. 19, ciepły czerwcowy wieczór, maj flat
Zawsze biorę 150mg. W tym dniu wzięłam 600mg chociaż tego nie planowałam. Wszystko odbyło się u mnie w domu w obecności mojego chłopaka. Nie sądziłam, że tak to się wszystko potoczy ale cóż, to szczęście mieć bliską osobę, która zawsze się tobą zaopiekuje w należyty sposób.
Wypiłam roztwór ze 150mg kodeiny o godzinie 13:20 i włączyłam komputer aby przejrzeć to i owo w internecie. Długo nie musiałam czekać, gdyż już po 20 może 30 minutach poczułam uderzenie ciepła i przyjemny zawrót głowy. Czułam to już tyle razy ale zawsze nie mogłam się doczekać kiedy to nastąpi p oraz kolejny. Położyłam się na łóżku i zamknęłam oczy, wyobrażałam sobie jak pięknie by było móc utrzymać ten stan przez całe życie, jak ono by wtedy wyglądało? Jak bym funkcjonowała?
To było już dość dawno. Może dwa lata temu. Nie, nie. To było miesiąc przed
maturą, czyli w tamtym roku. Pomimo tego, że zdarzyło się już tyle
ciekawego, to tamte chwile to jedne z najpiękniejszych (do tej pory) chwil w
moim życiu. Takich chwil się nie zapomina.
Było przed maturą i w związku z tym zielona część klasy postanowiła sobie,
że do matury palić nie będzie. Warto tu jeszcze wspomnieć, że szara część
klasy była stosunkowo antagonistycznie nastawiona do tej zielonej.
Środek dnia, 30 paro stopniowe upały, jak to zwykle bywa w wakacje, czasem zdarzają się dni w których nie mamy nic ciekawego do roboty, pieniędzy na drzewach znaleźć się nie da więc i zrobić jakiejś konkretnej imprezy też. Znalazło się jednak kilka złotych (konkretniej 10zł) więc wraz z kolegą Maćkiem wpadliśmy na pomysł żeby skołować jakieś palenie. Padło na w.w mieszankę ziołową, a z momentem jej dostarczenia doszedł do nas nasz kolega Jacek. Miejsc było kilka, rynek, pewna ciemna uliczka, droga ok 300m do kolejnego punktu jakim było moje dawne miejsce zabaw z dzieciństwa, tył szkolnej hali sportowej. Wszystko odbyło się w godzinach popołudniowych ok 15-17. Wszystko BYŁO w jak najlepszym porząsiu ;) .. MIAŁEM WTEDY 16 lat.
Wyobraź sobie wakacyjny poranek, budzisz się w godzinach popołudniowych, lekko odsuwając firankę przez co pozwalasz słońcu na bezlitosny marsz po twoich zaspanych oczach.
Co tu dziś robić..? Zadałem sobie to pytanie tuż po umyciu się, zjedzeniu lekkiego śniadania i włączeniu muzyki z peceta. W tle leciał Jason Walker - Echo człowiek ten zahipnotyzował mnie kiedyś (podczas innego tripa) tą właśnie nutą.. Muzyczny orgazm jak to mówię, z pewnością wiecie o co chodzi. ;)
Komentarze