Spacer z narkotykiem

Mężczyzna, idący w środku nocy ul. Lnianą, wzbudził zainteresowanie policjantów. Wylegitymowali go i przeszukali. W kieszeni 29-latka znaleziono prawie 6 dekagramów amfetaminy. Prawdopodobnie zaopatruje w narkotyki osiedle, na którym został zatrzymany.

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki

Odsłony

1376
Mężczyzna, idący w środku nocy ul. Lnianą, wzbudził zainteresowanie policjantów. Wylegitymowali go i przeszukali. W kieszeni 29-latka znaleziono prawie 6 dekagramów amfetaminy. Prawdopodobnie zaopatruje w narkotyki osiedle, na którym został zatrzymany. Z kolei na ul. Przybyszewskiego policjanci z sekcji wywiadowczej zatrzymali samochodowego włamywacza, który okradał ładę samarę. 19-letniemu łodzianinowi postawiono nie tylko zarzut włamania do samochodu. Policjanci znaleźli przy nim opakowanie po filmie fotograficznym, w którym była biała tabletka i 6 gramów marihuany. Ekspertyzy biegłych wskażą, czy również tabletka była narkotykiem. (ma

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

hehe (niezweryfikowany)

e tam, to pewnie multiwitamina :-)
usl.242 (niezweryfikowany)

... 6 gram ganji w opakowaniu po filmie??
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo wiele osób, zarówno z mojego otoczenia, jak i tych w Internecie, także tutaj na neurogroove, wskazuje na fakt, że marihuana po pewnym czasie nie działa już tak samo. Każdy kto trochę już w życiu popalił z całą pewnością wspomina z rozrzewnieniem "banie jak za starych czasów". Nie mówiąc już o tym, że wiele osób popada w stany depresyjne kiedy palą bardzo dużo. Sam mam wśród znajomych kilka takich przypadków, wraz z próbami samobójczymi. Wielu z nich nabawiło się silnego urazu i nie tykają już oni marihuany. Jak to jest, że na jednych działa lepiej, a na innych gorzej?

  • Kodeina

Wstępu słów kilka


A więc nadszedł czas aby skrobnąć kilka słów od siebie. Tematem (jak zapewne się można domyślić) będzie kodeina, bliski krewniak morfiny (cały czas zastanawiam się jak bliski). Niech to TR będzie dla was czymś, co być może skłoni do przemyśleń.


  • Powój hawajski


powtorzylem swoje doswiadczenie z i. tricolor. z silniejsza dawka (wczesniej jakies 300-350 ziaren) teraz 2 x wiecej.

tym razem poswiecilem na to calom noc, poprzednio dzien.


I.....


I przezycia byly niesamowite a wrecz unikalne nigdy wczesniej z czyms takim sie nie spotkalem


Najpierw oczywiscie zadbalem o techniczna strone przygotowan :

  • Inne
  • Pierwszy raz

Różny. Głównie wieczorne testowanie herbatek i palenie skrętów

No i tu znów krótko i zwięźle. I znów - pokazywanie, że można względnie zdrowo, że są fajne, naturalne dobra, które można wykorzystywać zamiast ćpania różnych chemicznych świństw. I mówię to jako osoba (co widać po lewej stronie w Doświadczeniu), która dość dużo próbowała i, która w pewnym momencie swojego życia powiedziała DOŚĆ. Od tamtego czasu zainteresowałem się wąsko (wiadomo w jakim sensie) pojętą botaniką.
Ale dość biadolenia o mnie. Miało być o tej fantastycznej roślinie. No to jedziem.