Maczanie ciastek

Przedłużanie żywotności ciastek i okrywy przy uprawie grzybów.

Tagi

Źródło

Hippie3

Odsłony

3598

by Hippie3

Maczanie według Hippie'ego jest prostym i efektywnym sposobem na przedłużenie żywotności kultur cubensis, takich jak ciastka PF. Sposób ten powinien być stosowany ilekroć wyschną ciastka/okrywa. Można go zadać również po pełnej kolonizacji w celu uzupełnienia utraconej wody.

Przepis sam w sobie jest całkiem prosty. Polega w gruncie rzeczy na zanurzeniu ciastek lub okrywy w wodzie przez 12 do 24 godzin. Nie martw się, nie uszkodzi to twoich ciastek/okrywy. Jeśli to możliwe, najlepiej wykonać to w lodówce.

Nawet ciastka/okrywę zawierające małe zaczątki można bezpiecznie moczyć. Ale nie przesadź, 48 godzin pod wodą i będą martwe.

Co do rodzaju wody jaką trzeba użyć, najlepsza jest naturalna woda źródlana, ale jeśli potrzeba, można skorzystać również z kranówki.

Temperatura w czasie moczenia powinna być niska na ile to możliwe, ale powyżej punktu zamarzania.

Czas moczenia nie powinien być krótszy niż 6 godzin, przy minimalnej korzyści. Dobre moczenie między rzutami i w czasie narodzin trwa 12 godzin, czas potrzebny do pełnego nawodnienia prawie zużytych ciastek to 24 godziny.

Istnieją co najmniej dwie metody namaczania. Preferuję metodę polegającą na moczeniu każdego ciastka z osobna, poprzez umieszczenie go w napełnionym wodą słoiku i zakręcaniu pokrywki w celu utrzymania ciastka pod wodą. Metoda ta jest dobra dla niewielkich upraw, i ma tę zaletę, że ciastka są od siebie odizolowane, więc z ciastka na ciastko nie przedostanie się żadne zanieczyszczenie.

Przy większych uprawach, można po prostu umieścić kilka ciastek w dużym garnku lub wiadrze, zalać je wodą i dociążyć ciężką pokrywką, talerzem, itp Po namaczaniu dobrze odsącz ciastka, delikatnie osusz je papierowym ręcznikiem, lub czymś podobnym i umieść na powrót w terrarium.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

QrA (niezweryfikowany)

hm...a to ciekawe :D , ciekawe jakby rozkumać to namaczanie dla uprawy na życie... hmm..

cjuchu (niezweryfikowany)

hm...a to ciekawe :D , ciekawe jakby rozkumać to namaczanie dla uprawy na życie... hmm..

Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Oczekiwania: Ogromne Nastrój: Mój pokój lekko przyciemnione światło Stan psychiczny: Źle, chęć pocieszenia się DXM po kłótni z bliską osobą

Zacznijmy od tego, że brałem DXM na pocieszenie. Tego dnia ostro pokłóciłem się z ważną w moim życiu osobą. Nie myśląc zbyt wiele udałem się do apteki w której kupiłem dwa opakowania acodinów. Oczywiście nie obyło się bez tego, że farmaceutka wyleciała z pytaniem do koleżanki z branży - "Zdzisia, ACODIN?! To już trzeci raz!!!" no ale cóż to chyba już nie jest rzadkość. O godzinie 19:30 byłem w domu, przygotowywałem się do tripa (sprzątnąłem pokój, pościeliłem łóżko, wykąpałem się) i kiedy byłem gotowy już o godzinie 20:00 zacząłem zarzucać DXM.

  • Inne


Hejka! Chcialem się z Wami podzielic moimi doswiadczeniami z powojem...

Na wstepie jeszcze tylko powiem, ze mam za soba już calkiem sporo tego typu przezyc. Tym razem

rowniez wiedzialem, czego mogę się spodziewac, dlatego tez wlasciwie nie przygotowywalem się

specjalnie do opisanych nizej tripow.


  • Etanol (alkohol)
  • Kannabinoidy
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

PROLOG:

T-10h

- [E] Szkoda, że Cię tutaj nie ma Milordzie... Co się tu dzieje. Przejebałem wszystkie bitcoiny na maszynach znowu. Całe 10 tysięcy poszło się jebać... A no i mam prawdziwy kwas i MDMA. Dałem Kebabowi przetestować to LSD i mówi, że to jakiś nbome, bo nie ma wizuali... Może przetestujesz?
- [A] No kusisz kusisz, zobaczymy, może wpadnę. Dawno mnie nie było...
[...]

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Nastawienie pozytywne po poprzednim eksperymencie w substancją. Otoczenie samych przyjaciół, jedna trzeźwa osoba. miejsce; odcięta plaża nad jeziorem otoczona lasem.

W czerwcu tego roku zdecydowaliśmy ze znajomymi aby wyjechać nad jezioro, rozpoczynały się wakacje, pogoda dopisywała, typowy letni krajobraz. Aczkolwiek zdecydowaliśmy, iż jako będziemy mieli tam bardzo dużo czasu, możemy zabrać ze sobą również naszych małych przyjaciół. Zazwyczaj jestem przeciwna tripowaniu na psychodelikach w obcych miejscach, aczkolwiek grzybków spróbowaliśmy raz wcześniej, w domu kolegi. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona ich działaniem, ponieważ mimo iż trip był bardzo mocny, dało się go szybko i łatwo ogarnąć.