Ryby uzależnione od metamfetaminy, czyli jak nasze ścieki zmieniają zwierzęta

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

swiatoze.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

88

Leki, używki czy narkotyki, które zażywamy, nie są możliwe do przefiltrowania w pełni. Wydalane przez nas pozostałości po nich trafiają wraz ze ściekami do rzek, zamieszkałych przez zwierzęta. Jak się okazuje, może to wywierać duży wpływ na ich funkcjonowanie, a nawet możliwości przeżycia.

Szokujące wyniki eksperymentu czeskich naukowców

Badacze poddali eksperymentowi 120 ryb. Połowa z nich (grupa kontrolna) przez osiem tygodni żyła w niezanieczyszczonej wodzie, zaś drugą połowę w takim samym przedziale czasowym hodowano w zbiorniku, którego woda skażona była obecnością narkotyków o stężeniu spotykanym w czeskich rzekach.

Następnie przeniesiono pstrągi potokowe żyjące w zbiorniku z zakażoną wodą do takiego, w którym dopływ miała zarówno woda przefiltrowana, “czysta”, jak i ta zawierająca określoną dawkę amfetaminy. Okazało się, że osobniki z pierwszego akwarium, czyli tym bez substancji psychoaktywnych, nie wykazywały zainteresowania tą częścią zbiornika, do której dopływała skażona woda.

Sytuacja wyglądała zupełnie inaczej w przypadku pstrągów, które przez osiem tygodni miały styczność z narkotykiem – te o wiele chętniej podpływały do takiej wody. Co więcej, zaobserwowano, że zarówno w tkance ich mózgu, jak i zachowaniu zachodziły wyraźne zmiany. Zwierzęta stały się dużo mniej aktywne i często traciły zainteresowanie jedzeniem, czy kojarzeniem w pary. Warto też podkreślić, że w środowisku naturalnym, ryby uzależnione od narkotyków mogą gromadzić się w pobliżu ujścia ścieków do rzeki, co może stanowić dla nich zagrożenie.

Zażywane przez nas leki zmieniają ryby

Niedawno w czasopiśmie Nature Sustainability ukazał się artykuł naukowy o podobnej tematyce. Tym razem jednak uwaga naukowców nie koncentruje się wyłącznie na narkotykach. Badacze wzięli pod lupę także skutki wydalanych przez ludzi składników farmaceutyków, które przedostają się wraz ze ściekami do rzek.

Jeden z autorów badania, Michael Bertram, adiunkt na Szwedzkim Uniwersytecie Nauk Rolniczych, w wypowiedzi dla The Guardian ujawnił, że do środowiska w dużym stopniu przenikają między innymi takie substancje, jak: leki przeciwlękowe, antydepresyjne i przeciwpsychotyczne, kofeina, kokaina, metamfetamina oraz inne narkotyki. Niektóre z wymienionych są nastawione na wywołanie zmian biologicznych. Tym samym nie pozostają też obojętne dla środowiska. Mogą powodować dramatyczne wręcz skutki w kontekście funkcjonowania zamieszkujących je organizmów.

Przykładowo, zbadano pod tym kątem zachowanie okonia europejskiego. Ten po zażyciu składników zawartych w antydepresantach może utracić swój naturalny strach przed drapieżnikami. Z kolei naukowcy z Uniwersytetu Umea, podczas jednego z przeprowadzonych eksperymentów – opisanego i opublikowanego w Science – zaobserwowali, że substancje z leków przeciwlękowych sprawiły, że ryby te chętnie odłączały się od grupy i żerowały w samotności, co w warunkach naturalnych może stanowić dla nich duże zagrożenie. Stawały się przy tym także bardziej agresywne.

Ekologiczne leki?

W obliczu zagrożeń powodowanych coraz większą ilością dostarczanych do ekosystemów substancji, w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy naukowców i osób skupionych wokół ochrony środowiska, postulujących produkcję leków ekologicznych.

Chodzi o to, aby zreformować cykl życia produkcji leków, by stał się on mniej szkodliwy dla środowiska. W tym celu, jak głoszą naukowcy, należałoby przeszkolić farmaceutów, pracowników ochrony zdrowia oraz weterynarzy z zakresu wpływu leków na ekosystem.

Ponadto postulują między innymi: przebadanie leków pod kątem wywieranych przez nie skutków na naturę oraz wprowadzenie zmian w procesie ich produkcji. Chodzi o modyfikacje, dzięki którym leki łatwiej rozkładałyby się po użyciu. Badacze podnoszą także kwestie rozwijania technologii oczyszczania ścieków, aby docelowo było ono bardziej skuteczne i zdolne do wychwytywania niektórych z substancji przed wpadnięciem do rzeki.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Tripraport

Urodziny kumpla, jego dom a potem plenerek. Nastawienie jak najbardziej pozytywne.

Set & Setting - urodziny kumpla, jego dom a potem plenerek. Nastawienie jak najbardziej pozytywne.

Dawkowanie - ~12,5mg na twarz, roztwór alkoholowy.

Wiek i doświadczenie - niespełna 21 lat. Doświadczenie: alkohol, nikotyna, ketamina, metkatynon, dxm, mj, mieszanki "ziołowe", fentanyl, troszkę salvi, troszkę fety, 2c-e, 4-aco-dmt, eter, kodeina, gałka muszkatołowa bez skutku i LSA bez skutku.

  • Inne

nazywam sie - THC :) ksywka na osiedlu luzik z LWA ZIP SQAD

nazwa substancji - PCP (fencyklida)

poziom doswiadczenia - Mj ; speed ; galka muszkatolowa ; MDMA(rozne tablety

:) ; DXM ; alkochol ; efedryna ; inhalanty ; LSD ; kofeina :) ; grzyby ;

ogolnie apteka ; no i PCP wiec jestem raczej doswiadczony

dawka,metody zarzycia - tabletka nie wiem ile bylo mg taka mala plaska jasno

niebieska ; do ustnie

set & setting - stan umyslu dobry (chociaz mam zwale po speedzie )

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, spokój, swój własny pokój. Bez muzy.

Piszę tego Raport Tripa "pod bardzo miłym wpływem" będąc w stanie zawieszenia gdzieś pomiędzy zamuleniem z trawy i podniesionego nastroju z DXM. Zakładam, że będę w stanie dokładnie i w szczegółach opisać to, co naprawdę czuję. Teraz.

Polecam przetestowaną na sobie mieszankę.

Raport Trip składa się z 2 części. Porannej i wieczornej. Dlaczego tak? Aby sprawdzić, czy działanie nie jest przypadkowe.

Godzina 7:00

Zarzucam 20 tabsów Acodinu. Teraz w aptekach coś się zmienia i zaczynają sprzedawać Acodin po 10 tabsów i za taką samą cenę. Masakra.

  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Koniec lata, wycieczka pociągiem nad jeziora, 4 osoby

15:30 Siedze z dziewczyną i wyciagą aco z torebki. Mnie ciężko nie jest namówić. Zarzyliśmy po 20tabletek. 16:00 Przyjechał mój ziomek z dziewczyną i zapaliliśmy jointa 16:10 będąc kompletnie upalonym zaczałem odczuwać deks powolutku wchodziła faza. 16:15 poszliśmy sobie pochodzić po parku co jakiś czas lufka itd. 16:30 siedzimy na ławce ja i moja dziewczyna kompletnie sponiewierani siedzimy i kmininmy gdzie jesteśmy(ogólnie wyedy było spoko śmiechawa rozkminy jak to po zielski zazwyczaj.