Zastosowanie opium w starożytności może zaskoczyć.

Co sugerują autorzy badań przeprowadzonych w Izraelu?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

national-geographic.pl | MATEUSZ ŁYSIAK

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

196

Zastosowanie opium w starożytności może zaskoczyć. Co sugerują autorzy badań przeprowadzonych w Izraelu?

Naukowcy prowadzący badania terenowe w Izraelu odkryli ślady opium w ceramicznych naczyniach z XIV wieku p.n.e. Ich znalezisko to jak dotąd najstarsze dowody wykorzystania narkotyku w starożytności. Artefakty wykopano w Tel Yehud, mieście położonym około 18 km od Tel Awiwu. Naukowców skłonił do badań ich kształt – odwróconych kwiatów maku. To właśnie z tych roślin produkuje się opium.

Właściwie mak lekarski jest jedną z pierwszych roślin na świecie, które zaczęto używać w celach medycznych. Opisane odkrycie jest najwcześniejszym dowodem na istnienie samej substancji. Badacze twierdzą jednak, że jej historia może sięgać jeszcze dalej w przeszłość i w głąb Azji. Eksperci stawiają hipotezę, że opium powstało na terenie dzisiejszej Turcji. Stamtąd przez Cypr narkotyk miał trafić do Izraela.

Pogrzebowe opium znalezione w Izraelu

Jak można przeczytać na łamach czasopisma „Archaeometry”, naukowcy z Izraelskiego Urzędu Zabytków, Instytutu Nauki Weizmanna i Uniwersytetu w Tel Awiwie zidentyfikowali ślady narkotyku w ośmiu naczyniach. Nie wszystkie powstały na miejscu w Izraelu. Część z nich została sprowadzona z Cypru. Miejsce odkrycia może wskazywać na zastosowanie opium. W okolicy chowano Kananejczyków. Archeolodzy przypuszczają:

– Być może podczas tych ceremonii, prowadzonych przez członków rodziny lub przez duchownego w ich imieniu, uczestnicy próbowali podnieść na duchu swoich zmarłych krewnych w celu wyrażenia prośby. Wpadali w stan ekstazy za pomocą opium – mówi Ron Be'eriof z Izraelskiego Urzędu Starożytności w oświadczeniu prasowym.

Nie wyklucza również, że narkotyk mógł „pomóc duchowi wstać z grobu, przygotowując się do spotkania z krewnymi w następnym życiu”.

Narkotyki w starożytności i czasach biblijnych

W rozmowie z „The Times of Israel” Amanda Borschel-Dan Vanessa Linares, archeolożka z Uniwersytetu w Tel Awiwie i główna autorka badania, podkreśliła, że to „pierwsze możliwe do zidentyfikowania użycie opium bez cienia wątpliwości w Lewancie”.

To nie pierwsze narkotyczne odkrycie w Izraelu. W 2020 r. naukowcy zidentyfikowali ślady konopi w liczącej 2700 lat świątyni w Tel Arad w południowo-wschodnim Izraelu. Badanie wykazało, że na jednym z ołtarzy marihuana była zmieszana z odchodami zwierząt. Miał to być sposób na ogrzanie wnętrza. Na drugim ołtarzu odkryto z kolei ślady kadzidła wymieszanego z tłuszczem zwierzęcym.

Badacze sugerują, że konopie indyjskie były używane w biblijnej Judzie jako środki psychoaktywne, do stymulowania przeżyć podczas ceremonii religijnych. Ślady opium są o około 600 lat starsze od dowodów na wykorzystanie marihuany w świątyni. Wygląda na to, że historycznie narkotyki cieszyły się większym przyzwoleniem społecznym. Wiązało się to zapewne z tym, że były wykorzystywane w ściśle określonych sytuacjach, związanych najczęściej z rytuałami i religią.

Obecne podejście społeczeństwa i środowisk naukowych względem używek i środków psychoaktywnych cały czas ewoluuje. Marihuanę można legalnie kupić i palić rekreacyjnie między innymi w Holandii, Portugalii czy niektórych stanach USA. Coraz częściej badane są też środki halucynogenne. Testowane jest między innymi zastosowanie ich w leczeniu depresji.

Odkrycia archeologiczne w Izraelu

Archeolodzy prowadzący wykopaliska w Izraelu mają pełne ręce roboty. Nawet odkrycia sprzed kilku lat, po kolejnych badaniach mogą zaskoczyć nowymi faktami.

Wiele emocji wzbudza między innymi poszukiwanie biblijnej Betsaidy, wioski, w której Jezus miał dokonywać cudów. Tam też urodził się święty Piotr. Niedawno badacze zbliżyli się do poznania prawdy o miejscu narodzin apostoła.

Oczywiście nie wszystkie odkrycia archeologiczne na terenie Izraela dotyczą chrześcijaństwa. Archeolodzy znaleźli też rzymską monetę z wybitym znakiem zodiaku. To pierwsze takie znalezisko w kraju.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Czas jakiś temu byłam uzależniona od fety. Od pierwszego razu jechałam na tym ze trzy lata i to niemal codziennie. Po jakimś

czasie dopadły mnie porządne doły, zaczęłam pisać

dziwne "wiersze" i odcinać się od ludzi. W końcu udało mi się

przestać brać. Ale to nie był koniec. Po kilku miesiącach się

dopiero zaczęło. Najpierw bałam się ludzi. Unikałam wychodzenia

z domu. Potem chodziłam jak w transie, nie byłam w stanie

normalnie myśleć. Byłam przekonana, że ludzie słyszą moje myśli.

  • Marihuana
  • Tripraport

nastawienie na pisanie bloga, wieczór we własnym pokoju od godz. 23:30 do ok. 4:00 rano, cisza nocy zagłuszana losowo puszczaną muzyką z WMP.

 

           imiona są zmienione, blog napisany zanim poznałem tę stronę o trip-ach, napisany pod wpływem marihuany, jako relacja z sylwestrowego maratonu alkoholu i zioła. pozdrawiam. :

Sprawa na ogół wydawałaby się dość prosta… lecz niestety wyrywanie rzęs i brwi spowodowało ich wydłużenie i podkręcenie…

  • Pseudoefedryna

No wiec pewnego dnia poczulem sie bardziej chory na grypke niz zawsze, skorzystalem wiec z okazji, skoczylem do apteki i oprocz gripexu, chcialem kupic tez tussi.. ale nie bylo, pewnie wszyscy kupuja hurtowo ;), byl natomiast sudafed, w cenie 12 zl (za 12 tabletek), ale czego sie nie nie robi dla dobra nauki.

W drodze powrotnej czytam ulotke, a tam mila informacja, jedna tabletka zawiera 60 mg ch.pseudoefedryny. Wiec, zdaje sie, 4 razy wiecej niz tussi.

  • Kannabinoidy
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Ogólnie było pozytywnie sytuacja miała miejsce w Niemczech... Spotkanie z kumplami ja i dwóch kolegów, w mieście w którym byłem pierwszy raz także wszystko było nowe. Byłem trochę nie wyspany i po dwóch piwach. To był trochę spontan nie mieliśmy jarania ale mieliśmy ochotę zapalić...

 Ogólnie mówiąc nie nazwałbym tego badtripem choć z punktu widzenia moich znajomych tak to wyglądało.

to było raczej jak „sen” ...

Było to 2 dni temu także sytuacja jest świeża.

Mieszkam od kilku lat w Niemczech... zgadałem się z kolegą że pojedziemy odwiedzić znajomego do Norymberg tj. około 220 km od nas. 

Mieliśmy ogarnąć jakieś palenie ale się nie udało, także pojechaliśmy bez.

Jak byliśmy już na miejscu około 12:30 w południe w Norymbergi