Wpływ środków psychedelicznych na sztukę naskalną udowodniony przez nowe odkrycie archeologiczne

Wykopaliska przeprowadzone w Kalifornii przez zespół archeologów z Uniwersytetu Centralnego Lancashire i Uniwersytetu z Southampton dostarczyły bezdyskusyjnych dowodów na wpływ środków psychedelicznych na prehistoryczną sztukę naskalną.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Conradino Beb na podst. Proceedings of the National Academy of Sciences

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy serdecznie i polecamy od serca stronę Magivanga, jeśli jej jeszcze nie znacie!

Odsłony

225

Wykopaliska przeprowadzone w Kalifornii przez zespół archeologów z Uniwersytetu Centralnego Lancashire i Uniwersytetu z Southampton dostarczyły bezdyskusyjnych dowodów na wpływ środków psychedelicznych na prehistoryczną sztukę naskalną.

Raport z badań, opublikowany w prestiżowym czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences, ujawnia że naukowcy odkryli jaskinię pokrytą rysunkami Datura wrightii (odmiany Bielunia dziędzierzawy, który nie ma polskiej nazwy). Roślina była zażywana w celach rytualnych przez rdzennych Amerykanów zamieszkujących kiedyś obszar Kalifornii, szczególnie przez młodych przechodzących inicjację do społeczności dorosłych członków plemienia.

W tej samej jaskini archeolodzy odnaleźli pozostałości materiału roślinnego, który został wypluty po przeżuciu, co dostarcza bezpośrednich dowodów na wpływ doświadczeń typu psychedelicznego na sztukę naskalną Ameryki Pn. Archeolodzy odnaleźli również sezonowe ślady polowania, przygotowywania pożywienia i jego spożywania, co oznacza że plemię lub jego część zbierało się w jaskini raz czy dwa razy do roku.

Jak stwierdził dr David Robinson:

Znaleziska te dostarczają nam niezwykle ważnych informacji na temat życia rdzennych Amerykanów i ich kultury od czasów prehistorycznych do późnego XIX w. Co ważne, ze względu na to odkrycie plemię Tejon odwiedza teraz to miejsce raz do roku, aby nawiązać łączność ze swoimi przodkami.

Związek pomiędzy halucynogenami i sztuką naskalną był od dawna na celowniku naukowców. Ale nasze badanie udowadnia, że doświadczenia te były nie tylko źródłem inspiracji dla prehistorycznych grup, ale rdzeniem ich rytuałów i życia społecznego.

Jak dodał dr Fraser Stuart:

Efekty tego projektu zawdzięczamy wysoce interdyscyplinarnemu, otwartemu i kolaboracyjnemu podejściu do badań. Nowe, udoskonalone techniki analityczne pomogły nam połączyć w całość pozostałości materialne, sztukę, narrację i ludzi na przestrzeni dziejów.

I nawet jeśli skupiamy się w nim na halucynogennych efektach Bielunia, jego wpływie na sztukę naskalną i utrwalanie wspólnoty, dowodzimy również, że jest to tylko jeden z aspektów skomplikowanego związku pomiędzy ludźmi, miejscami i środowiskiem.

Jak dodał również dr Matthew Baker:

Połączenie chemii i archeologii w tym projekcie pokazało prawdziwą siłę podejścia interdyscyplinarnego w tworzeniu nowej wiedzy. Był to bardzo emocjonujący projekt – odwiedzanie tego miejsca razem z Davem głęboko zapadło mi w pamięć.

Oceń treść:

Average: 9.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Park Krajobrazowy ujścia Warty, pod Kostrzynem. Ciepły sierpniowy dzień, piękna pogoda, pozytywne nastawienie. Dużo miłości.

Spróbowanie LSD jest jedną z idei, które pojawiły się w mojej głowie dość dawno- zanim jeszcze zjawiło się przy mnie moje Hitori. Moim poszukiwaniem LSD kieruje jakieś fatum, lub klątwa, gdyż za każdym razem gdy chciałem tego kartona spróbować działy się dziwne rzeczy lub też nie udawało mi się. Kilka razy trafiał trefny karton (chyba BRDF), raz Igor mi zjadł (pozdro IGI:)) ,raz zabrakło kasy bo był inny plan, sto razy nie było jak załatwić.
W międzyczasie zapomniałem oczywiście o tym kwasie, poznałem hometa, grzyby oraz inne tryptaminy a także LSA.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie – wieczny optymista, miejsce – dom w małej pięknie położonej miejscowości.

Spotkałem na mieście kumpla. Pokazał mi z uśmiechem na twarzy swoje zakupy, w reklamówce znajdowała się paczka aco i 2 saszetki proszku do mycia cipek. Przypomniał mi się mój pierwszy i w tan czas jedyny, bardzo mocny trip po aco. Wyrzuciło mnie wtedy w kosmos a ciało rozpadło się w nicości, nawet myśli momentami rozpływały się i przestawały istnieć, byłem przez jakiś czas na 4 plateau.  Znając potencjał niewinnego leku na kaszel postanowiłem to powtórzyć, tym razem zmniejszając dawkę.

  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Thiocodin

spokojny trip w domu i na świerzym powietrzu.

Korzystałem z tego, że będę miał dzień wolny – zaplanowałem go pod względem przebiegu.

6:00 – obudziłem się z przyzwyczajenia, a ponieważ już i tak nie zasnę, dla dobrego apetytu czas na coś lekkiego na start.

Po mniej więcej 15–20 minutach, kiedy poczułem się głodny, zjadłem i poszedłem do sklepu.

  • LSD-25

Przedostatnim razem jak wziolem kwasa (sam)

poszedlem do Zachety na wystawe. Siedze sobie przed wejsciem, patrze na

ludzi, mysle: kurde kazdy sie umowil, ciekawe z kim ja. Wstalem zeby wejsc

do srodka, a tu idzie moja kolezanka ze szkoly z siostra, tez na wystawe.

Nie poznala sie ze mialem odmienny stan swiadomosci :). Polazilismy po

wystawie, potem poszedlem z nimi do sklepu. W sklepie sobie laze, patrze a

tu obok tej kolezanki oglada ubrania moja druga kolezanka z chlopakiem.