Niestety oznaczenie czasowe będzie dość słabe, bo nieczęsto spoglądałem na zegarek.
Kolejne 2 kilogramy substancji z zawartością dopalaczy przechwycili wczoraj policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Lublinie. Wysłana z Chin przesyłka adresowana była do 25-letniego mieszkańca Lublina.
Kolejne 2 kilogramy substancji z zawartością dopalaczy przechwycili wczoraj policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Lublinie. Nielegalny towar mundurowi przejęli w jednej z placówek pocztowych w Lublinie. Wysłana z Chin przesyłka adresowana była do 25-letniego mieszkańca Lublina. Zgodnie z kodeksem karnym za narażenie na utratę życia lub zdrowia grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
W ramach postępowania prowadzonego w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia kryminalni z KWP w Lublinie wczoraj przed południem przechwycili kolejne dwa kilogramy dopalaczy. Zabronione substancje znajdowały się na poczcie w przesyłce wysłanej z Chin do mieszkańca Lublina.
Czynności prowadzone w tej sprawie przez policjantów z KWP w Lublinie pozwoliły przechwycić do tej pory łącznie ponad 13 kg dopalaczy. Jak wynika z ustaleń operacyjnych, 25-latek kupował niebezpieczne substancje poza granicami Polski, a następnie zbywał je różnym odbiorcom na terenie całego kraju. Szacuje się, że czarnorynkowa wartość przechwyconych dopalaczy to kwota ponad pół miliona złotych.
Zabezpieczone substancje trafiły do Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Lublinie, gdzie poddane zostaną szczegółowym badaniom. Ustalenia wskazują że, że dopalacze posiadają w składzie substancje o działaniu psychoaktywnym.
Zgodnie z kodeksem karnym za narażenie na utratę życia lub zdrowia grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Nastawienie: Beznadziejny nastrój po rozstaniu, brak chęci do ćpania, finalnie chęć wywołana etanolem i clonazolamem Otoczenie: Mieszkanie w bloku, potem centrum miasta
Niestety oznaczenie czasowe będzie dość słabe, bo nieczęsto spoglądałem na zegarek.
Set & Setting
U siebie w pokoju, bezstresowo bo wszyscy gdzieś powyjeżdżali :)
Dawkowanie
29 tabletów akodina
3 saszety Tantuma, rzecz jasna z filtracją
Wiek
21 lat już tak chodzę, w dragi bawię się od mniej więcej roku.
Doświadczenie
Alkohol, MJ, Korzeń snów, Gałka, Tytoń, Amfetamina, Metkat, bufedron, 4-MEC, 4-MMC, 4-EMC, MDPV, 4-ACO-DMT, 4-HO-MET, 2C-E, DPT, AMT, Kodeina, Diazepam, DEX i Benzyna (osobno do dziś ofkoz)
Pod wpływem etanolu, więc w dobrym humorku. Jaranie miało miejsce przed domem ziomeczka.
-Ale wiesz, że Cię to rozkurwi?
-Chuj tam, dawaj.
I BIORĘ 4 BUCHY Z LUFY XD
normalnie to po dwóch już mam sooolidną fazę, a teraz jeszcze jestem pijany, heh.
- Dzięki. - mówię do przyjaciela, z którym piłem i teraz na rozchodniaka zajebaliśmy parę buszków z jego sakiewki. Żegnamy się i idę w swoją stronę, a on wraca do domu.
-Tylko traf do domu! - upomina mnie.
-Taaaa... hehe- odpowiadam
Piątek wieczór, urodziny, zacisze swojego mieszkanka na wsi. Nastawienie pozytywne, byłem ucieszony, że znalazłem bardzo dużo ładnych muchomorów w lesie. Oryginalnie chciałem sprawdzić ile jest substancji aktywnych w blaszkach, bo zwykle je odcinam, żeby lepiej się suszyły.
Generalnie ostatnio sporo czytałem o muchomorze, między innymi o kwasie ibotenowym, jego działaniu psychoaktywnym (zasadniczo przeciwne do muscymolu, bo jest agonistą receptora NMDA, a nie GABA), a także o metodach przeprowadzania dekarboksylacji owego do muscymolu. Akurat miałem zbiory i w celu ułatwienia suszenia usunąłem blaszki z ok 20-30 sztuk – prawie cały 2-litrowy garnek. Chciałem przekonać się ile jest substancji aktywnych w blaszkach, więc wrzuciłem do garnka, zalałem wodą, dodałem trochę soku z cytryny (katalizator reakcji).