Wojna z narkotykami nie sprawdza się nawet w więzieniach

...pojawia się kolejny strażnik w rękawiczkach, trzymający małą, przezroczystą, plastikową butelkę. "Wypełnij do tej linii" – mówi, wręczając ci ją wraz z parą niebieskich, lateksowych rękawiczek, po czym patrzy jak je zakładasz, nim poda ci pojemnik na próbkę.

Tagi

Źródło

Vice News USA
Kenneth E. Hartman

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

755

Dwa razy w tygodniu przed wspólną łazienką w budynku edukacyjnym na terenie kalifornijskiego więzienia stanowego w Los Angeles ustawia się kolejka więźniów. Za małym biurkiem ustawionym poza obszarem toaletowym siedzi strażnik z rękami w lateksowych rękawiczkach, porównując karty identyfikacyjne z wydrukiem komputerowym. Po upewnieniu się, że jesteś na liście, bierze kawałek szmatki, pociera nią jedną z twoich dłoni, a następnie umieszcza w małej torebce oznaczonej twoim nazwiskiem.

Pojawia się kolejny strażnik w rękawiczkach, trzymający małą, przezroczystą, plastikową butelkę. "Wypełnij do tej linii" – mówi, wręczając ci ją wraz z parą niebieskich, lateksowych rękawiczek, po czym patrzy jak je zakładasz, nim poda ci pojemnik na próbkę.

Po ponad 35 latach nieprzerwanego pobytu w więzieniu i co najmniej stu testach z moczu nie mam żadnych kłopotów, by zrobić swoje, gdy ktoś patrzy. Jest to niekomfortowe, a robienie tego w rękawiczkach to specyficzne, nienaturalne uczucie, ale robię to, co muszę i idę dalej.

Niemniej jednak dla wielu osadzonych cała ta procedura to wyczerpująca walka, w której udział biorą nakazy skromności, uwarunkowania kulturowe, ogólną niechęć i obawa przed represjami. W każdej grupie 20 czy 30 mężczyzn znajdzie się co najmniej kilku, którzy albo nie mogą, albo nie chce wypełnić butelki do linii w wymaganym czasie. Konsekwencje niedostarczenia próbki są dotkliwe – poczynając od utraty prawa do odwiedzin i spaceru, rosną z każdą "odmową".

Tak wygląda wojna z narkotykami w wydaniu Kalifornijskiego Departamentu Więziennictwa i Resocjalizacji, który ostatnimi czasy podwoił swoje wysiłki zmierzające do identyfikacji użytkowników i zmuszenia ich do zachowywania trzeźwości.

Losowe, powszechne badanie próbek moczu jest tylko jednym z aspektów tej strategii. Strażnicy w czarnych koszulach obchodzą więzienie w towarzystwie psów przystrojonych zawiązanymi wokół karku małymi chustami w kolorze moro z napisem "Policja", z dyndającymi przy nich atrapami odznak. Widzisz, jak pod ścianą ustawia się linia więźniów, a pies po kolei obwąchuje każdego z nich.

Najbardziej kontrowersyjne są skanery jonowe, stosowane obecnie w kilku miejscach testowych spośród ogromnego imperium Złotego stanu obejmującego 34 więzienia.

Losowo wytypowana osoba spośród odwiedzających musi pozwolić strażnikowi na przetarcie rąk jednym z tych małych kawałków tkaniny. Tkanina zostanie następnie umieszczona wewnątrz urządzenia, które przeskanuje ją pod kątem śladów (z czułością do jednej cząsteczki na miliard) substancji zabronionych. Jeśli urządzenie wykryje cokolwiek niestosownego, przeprowadzony będzie drugi skan.

Drugi pozytywny wynik skanowania oznacza uruchomienie szeregu kroków, z których ostatnim może być przeszukanie ciała. Odwiedzający mogą odmówić poddania się mu, ale to może poskutkować dla nich zakazem odwiedzin*.

Kłopot ze skanerami jonowymi polega na tym, że są one jednocześnie zawodne i zbyt czułe. Odwiedzający zgłaszali sytuacje, gdy test wykazał obecność zakazanej substancji, po czym myli oni ręce i poddawali się skanowaniu ponownie, a rezultatem było wykazania kompletnie innej substancji – przy czym osoby te nie miały świadomie kontaktu z żadną z nich.
Innym problemem jest w Kalifornii medyczna marihuana. Choć prawo stanowe pozwala na jej stosowanie, gdy zostanie przepisana, system więzienny uważa każdy związany z THC wynik skanowania za podstawę do skierowania na przeszukanie lub odmowy wizyt, jeśli odwiedzający nie ma przy sobie stosownej dokumentacji od lekarza.

Spośród licznych problemów związanych z programem testowania moczu, jednym z niesłusznie lekceważonych jest zadziwiająco wysoka liczba sytuacji, gdy określone rodzaje żywności, leki na receptę i środki dostępne bez recepty, a także proste, ale nieprzewidywalne kombinacje legalnych substancji dają efekt, które może zaowocować fałszywym alarmem.

U diabetyków pozytywny wynik daje czasem test na obecność alkoholu, gdyż ich mocz fermentuje, jeśli nie jest właściwie przechowywany.

Leki przeciwbólowe czy przeciwhistaminowe, a nawet pigułki na nadkwasotę mogą wyjść jako cokolwiek, od heroiny po kokainę.

Po spędzeniu połowy życia na więziennym wikcie dorobiłem się poważnego refluksu żołądkowego. Przepisano mi lek o nazwie ranitydyna, odpowiednik Zantacu. Zrobiłem jednak rozeznanie i dowiedziałem sie, że ranitydyna może w testach wychodzić jako metamfetamina.

Obecnie znów cierpię z powodu choroby, której łatwo zaradzić.

Kenneth Hartman jest 55-letnim więźniem osadzonym w California State Prison w Los Angeles (Kalifornia), gdzie odsiaduje dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia za morderstwo popełnione, gdy miał 19 lat.

* Od stycznia 2016 roku w kalifornijskich więzieniach stanowych zaprzestano praktykowania przeszukiwań ciała w stosunku do odwiedzających.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski
  • Powoje

s&s: las – pole – las – dom; ciepły, sierpniowy dzień; dobry nastrój; chłopak (L.) jako opiekun (trzeźwy)
dawka: 6 kapsułek Druid’s Fantasy
wiek: 19
doświadczenie: LSA, ruta stepowa, dxm, mj, benzydamina

17:18 Połknięcie kapsułek tuż po wejściu do lasu. Przez jakieś dwie godziny spacerowaliśmy po ścieżkach robiąc zdjęcia owadom i myśląc nad tym, gdzie się rozłożymy. Jak zwykle, zanim LSA weszło, minęły jakieś dwie godziny, przy czym po połowie tego czasu – również jak zwykle – zaczęłam wątpić w powodzenie wyprawy, tak w sensie dosłownym, jak i metaforycznym. Ponieważ obecność ludzi w lesie lekko mnie irytowała, nie mówiąc już o postępujących nudnościach, chłopak zaprowadził mnie w jedno sprawdzone miejsce, pas zieleni pomiędzy dwoma polami. Cicho, spokojnie, ładnie.

  • Etanol (alkohol)
  • Fenazepam
  • Heroina
  • Katastrofa
  • Kokaina

nieznane

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tłumaczę ten raport bo jest to jeden z najlepszych raportów jakie w ogóle czytałem, warte do zapoznania się dla każdego fana Research Chemicals. To historia użytkownika "Piper methysticum" z forum bluelight.ru - Anon

 

Oryginał:

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

klubówka muzyki elektronicznej z najlepszymi przyjaciółmi, oni alkohol, ja swoje ;)

 

Na początku autorka chciałaby przestrzec – jeżeli nigdy nie brałeś opiatów, to  nie zaczynaj. Ten raport nie jest zachętą! To, że ja nauczyłam się sportowo brać opiaty nie znaczy, że ty też będziesz umiał. W najgorszym wypadku doszczętnie zniszczysz sobie życie, jak ja kiedyś...

 

  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa Substancji: EKSTAZA

Miejsce spożycia: KLUB


Doświadczenie : WYŻSZA SZKOŁA JAZDY :-P


Ilość : 3 PIGUŁY DOUSTNIE

randomness