REKLAMA




Skany mózgów osób pod wpływem LSD pokazują, jak ich działanie przypomina działanie mózgu dziecka

Analizując skany mózgów osób poddanych działaniu LSD, naukowcy ustalili, że ta psychodeliczna substancja pozwala mózgowi działać w sposób mniej wyspecjalizowany, podobny działaniu mózgu dziecka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Reuters
Kate Kelland

Odsłony

1687

Analizując skany mózgów osób poddanych działaniu LSD, naukowcy ustalili, że ta psychodeliczna substancja pozwala mózgowi działać w sposób mniej wyspecjalizowany, bardziej podobny działaniu mózgu dziecka.

Zespół badawczy dowodzony przez naukowców z londyńskiego Imperial Collage twierdzi, że podczas gdy normalnie praca mózgu polega na realizowaniu wyspecjalizowanych funkcji przez niezależne sieci neuronowe, odpowiedzialnych np. za widzenie, poruszanie się czy słyszenie, pod wypływem LSD izolacja tych sieci zanika, czego efektem jest działanie w ramach bardziej jednolitego systemu.

"Pod wieloma względami mózg poddany działaniu LSD przypomina mózg niemowlęcia: swobodny i pozbawiony nabytych ograniczeń. Ma to sens także wówczas, jeśli rozważymy hiperemocjonalną i twórczą naturę umysłu niemowlęcia."

- mówi Robin Cahart-Harris, szef zespołu badawczego.

Ustalenia, opublikowane w poniedziałek w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS), pokazały także, że u przyjmujących LSD ochotników w procesie widzenia brało udział wiele różnych obszarów mózgu, nie tylko kora wzrokowa.

To mogłoby tłumaczyć złożoność halucynacji wzrokowych, które często kojarzone są ze stanem po zażyciu LSD, twierdzą naukowcy.

Cahart-Harris, badacz z wydziału medycyny Imperial College, informuje, że doświadczenia wydają się również wiązać z poczuciem "poprawy ogólnego dobrostanu" po ustaniu efektów działania substancji, co sugeruje, że badania mogą pewnego dnia znaleźć zastosowanie w leczeniu schorzeń psychicznych.

Tego rodzaju środki mogłyby być szczególnie użyteczne w terapii zaburzeń związanych z ukształtowaniem negatywnych wzorców myślenia i zachowania, jak depresja czy uzależnienia.

Po raz pierwszy mogliśmy naprawdę zobaczyć co się dzieje z mózgiem podczas stanu psychodelicznego i dzięki temu lepiej zrozumieć, dlaczego LSD ma tak znaczący wpływ na samoświadomość.

"To może mieć ogromne znaczenie dla psychiatrii".

Zespół z Imperial College pracował wspólnie z Beckeley Foundation, brytyjską organizacją działająca na rzecz przywrócenia badań naukowych nad potencjalnymi korzyściami medycznymi związanymi z zastosowaniem środków psychodelicznych.

To konkretne badanie, sfinansowane przez Beckeley i prywatnych darczyńców za pośrednictwem platformy crowofundingowej, objęło 20 zdrowych ochotników, sposród których każdy otrzymał zarówno LSD, jak i placebo. Wszyscy ochotnicy brali wcześniej środki psychodeliczne takiego czy innego rodzaju.

Podczas kontrolowanych i nadzorowanych eksperymentów i specjalistycznym centrum badawczym, każdemu z ochotników podano w zastrzyku 75 mikrogramów LSD, lub placebo. Następnie ich mózgi były skanowane z użyciem różnych technik, w tym fMRI (funkcjonalny rezonans magnetyczny) i MEG (magnetoencefalografia).

Użycie tych technik pozwoliło naukowcom badać aktywność całego mózgu w oparciu o przepływ krwi i zmiany aktywności elektrycznej.

Oceń treść:

Average: 9.6 (7 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Opripramol
  • Przeżycie mistyczne

Set - natłok myśli, duża ilość emocji, które były zarówno euforią, melancholią i zdenerwowaniem - nie potrafiłam rozpoznać, o co chodzi mojemu organizmowi. Nie oczekiwałam niczego, trip był dla mnie niespodzianką. Liczyłam na to, że może 2c-p da mi choć maleńką fazę z powodu pramolanu i zjazdu na dxm, ale nie spodziewałam się takich cudów. Setting - mój pokój, noc, mama spała w drugim pokoju, tata w Anglii.

 Przez dwa lata bezskutecznie poszukiwałam tzw. „spontanicznego oświecenia”. W końcu przybyło ono do mnie w najmniej oczekiwany sposób.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Piękny jesienny dzień, las i nasłonecznione zbocze na jego skraju; nastawiony jak zwykle optymistycznie, nieco podekscytowany; w podróż wyruszam samotnie

12.30. Intoksykacja. Spożywam pokarm bogów – łysiczki zanurzone w zupce grzybowej Smaczna Porcja. Nazwa nie kłamie, mimo psychodelicznego dodatku, zupa pozostaje całkiem smakowita.

Do plecaka pakuję śpiwór, wodę, odtwarzacz mp3 – i jestem gotowy do podróży!

+0.15. Po 15 minutach zaczynam już odczuwać pierwsze efekty, uczucie, że coś w środku zaczyna się dziać, jakaś nieokreślona zmiana. Wychodzę z domu i udaję się w stronę pobliskiego lasu.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

jesienny wieczór ze znajomymi, w domu i w mieście, trzeźwy przewodnik.

Jesień 1996 – to były czasy! Papierek załatwił mi Marcin, mój kumpel z liceum – po prostu wszedł do pierwszej lepszej szulerni przy Piotrkowskiej i wróciwszy po chwili, nie kryjąc się specjalnie, wręczył mi dilerkę z kartonikiem. W akademiku czekał na mnie Witek, znajomy mojej dziewczyny oraz Luke, doświadczony podróżnik, który miał nas (samemu będąc trzeźwym) prowadzić w pierwszą podróż. Podkreślam jeszcze raz – był to jeden kartonik, więc wszystko co stało się potem było efektem działania połowy dawki!

  • 25I-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Nastawiony na silne wrażenia wizualne. Za każdym razem czułem stres w trakcie nanoszenia blottera na dziasło.

Mój pokój, 3m x 4m oklejony bladożółtą tapetą w randomowo wytłoczone wzory. 

Dwa łóżka, jedno małe, jednoosobowe, po przeciwnej stronie większe łóżko na dwie osoby. Dalej już tylko szafki, a na przeciwko ich dwa okna za firanką które podczas tripów zakrywają rolety- W przeciwieństwie do ścian w kolorze żółtym. Przed firanką spory wzmacniacz gitarowy, gitara, biurko i komputer.